REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tesla kontra Chińczycy. Giełdowa gwiazda gaśnie na naszych oczach?

Michał Misiura2024-03-14 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2024-03-14 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Od początku roku akcje Tesli straciły na wartości ponad 30%. Spółka Elona Muska nie jest już także największym producentem samochodów elektrycznych. Na rynku pojazdów EV coraz mocniej rozpychają się chińskie spółki. Dawną giełdową gwiazdę czeka trudny rok.

Tesla kontra Chińczycy. Giełdowa gwiazda gaśnie na naszych oczach?
Tesla kontra Chińczycy. Giełdowa gwiazda gaśnie na naszych oczach?
fot. kovop / / Shutterstock

Pod koniec ubiegłego roku BYD po raz pierwszy prześcignął Teslę pod względem liczby sprzedanych samochodów, zdobywając tytuł największego producenta pojazdów EV na świecie. W IV kwartale 2023 r. chińska spółka dostarczyła 526 409 osobowych elektryków, czyli o 8,65 % więcej niż 484 507 sztuk Tesli.

W całym zeszłym roku spółka Elona Muska sprzedała natomiast 1 808 581 klasycznych osobowych elektryków, czyli o 240 tys. więcej niż BYD, które dostarczyło 1 574 822. Jeśli do licznika chińskiej spółki dodamy jednak elektryczne hybrydy, jej zeszłoroczny wynik to 3 024 417 dostarczonych modeli.

Ostatnie kwartalne wyniki Tesli, dotyczące końcówki zeszłego roku, nie zaspokoiły oczekiwań Wall Street. Przychody i zyski okazały się nieznacznie niższe niż prognozy. Inwestorów mógł zaniepokoić bardziej, kolejny z rzędu, spadek marży brutto na pojazdach. W IV kwartale wyniosła ona 17,6%, a we wcześniejszym 17,9%. Całościowo operacyjna marża brutto Tesli spadła zaś z 16% do 8,2%.

Podczas prezentacji wyników, zarząd spółki nie słodził inwestorom i zapowiedział, że wzrost produkcji i sprzedaży samochodów może być w tym roku “znacznie niższy” niż w ubiegłym, ponieważ firma pracuje nad swoim „pojazdem nowej generacji” i znajduje się na etapie przed kolejną falą wzrostu.

Wakacje na giełdzie

Litania problemów spółki Muska

Rozczarowanie wynikami i zapowiedź ciężkiego roku spotkały się z lokalnymi zakłóceniami w produkcji. W Skandynawii, zwłaszcza w Szwecji, Tesla prowadzi wojnę ze związkowcami, którzy domagają się umowy zbiorowej i wzywają do bojkotu koncernu.

Ataki Hutich na Morzu Czerwonym wstrzymały na kilka dni pracę niemieckiej gigafabryki Tesli, z której każdego dnia wyjeżdża ponad tysiąc samochodów Modelu Y. Później produkcja zatrzymała się przez pożar zasilania. Do podpalenia słupa energetycznego przyznała się grupa lewicowych ekstremistów "Vulkangruppe". Przestój trwał około tygodnia. Zasilenie przywrócono w poniedziałek 11 marca

Jak wylicza CNN, przy minimalnej cenie Modelu Y w Niemczech (44 990 EUR) i rocznej produkcji fabryki na poziomie 375 tys. samochodów, tydzień wstrzymania produkcji oznaczał dla Tesli 354 mln USD strat.

Do wymienionych zdarzeń, które ciążą notowaniom spółki, można dodać też kontrowersje wokół Elona Muska, a dokładniej spór o jego astronomiczne wynagrodzenie na fotelu prezesa. Z tej mieszanki powstała pokaźna przecena akcji Tesli. Notowania spółki straciły od początku roku ponad 30%. 

Tradingview

Po ostatnich spadkach wyceniana w 2021 roku na ponad 1 bln USD spółka, ma dziś kapitalizację rynkową na poziomie 556 mld USD. 

BYD chce podbić Niemcy. Unia odpowie?

Chińska konkurencja nie śpi i stara się wykorzystać liczne kłopoty Tesli. BYD dąży do ekspansji na kolejnych rynkach. Do rangi symbolu w niemieckiej prasie urosło przybycie do portu w Bremenhaven 3000 pojazdów EV z Chin.

W ubiegłym roku w Niemczech zarejestrowano 63 700 samochodów Tesli. BYD chce sprzedać tam 160 tys. pojazdów do 2026 roku. Już teraz posiada w Niemczech 100 salonów w głównych miastach. Wszystkiemu przygląda się europejski przemysł samochodowy i być może właśnie pod jego naciskami, Unia Europejska wydaje się budzić do działania. 

Wszystkie samochody elektryczne wyprodukowane w Chinach, trafiające do Unii Europejskiej po 6 marca, są rejestrowane. Komisja Europejska prowadzi śledztwo ws. dotowania przemysłu motoryzacyjnego EV przez chińskie władze. Urzędnicy podejrzewają, że Pekin subsydiuje swoje firmy, co prowadzi do nierówności na rynku.

Oficjalne ustalenia mają pojawić się pod koniec roku, ale tymczasowe cła antysubsydyjne mogą nadejść już w lipcu. Dokonywana właśnie rejestracja chińskich pojazdów umożliwi Unii nałożenie ceł wstecznych. Zdaniem Jakuba Jakóbowskiego - wicedyrektora OSW zakaz mógłby objąć również samochody Tesli produkowane w Chinach. 

Relacje pomiędzy chińskimi, europejskimi i amerykańskimi koncernami z branży pojazdów elektrycznych nie są zero-jedynkowe. To złożona sieć wzajemnych powiązań. Baterie EV dostarczane przez BYD trafiają również do samochodów Tesli.

Niemieckie koncerny motoryzacyjne sprzedają w Chinach miliony pojazdów rocznie. Dla Audi jest to największy jednolity rynek zbytu. W 2023 r. spółka sprzedała tam 729 000 samochodów - na całym świecie 1,9 mln. W pierwszych 10 miesiącach zeszłego roku chiński import samochodów i części samochodowych z Niemiec osiągnął prawie 20 mld USD - podawało w grudniu Ministerstwo Handlu w Pekinie. 

Niemieckie koncerny samochodowe będą jednym z głównych poszkodowanych przez zalew tanich chińskich elektryków, ale równocześnie są ostatnimi chętnymi na odwetowe chińskie cła, przez co niektórzy zastanawiają się, czy ochrona unijnego rynku dojdzie do skutku.

Prezes BYD: nasza spółka i Tesla to różne zwierzęta

Prezesa spółki BYD na Europę, Michael Shu, uważa, że chińska firma nie powinna być porównywana do Tesli. W rozmowie z “Automotive News Europe” powiedział, że oba koncerny "to dwa bardzo różne zwierzęta". Nie chodziło mu jednak o działanie w różnych segmentach lub inne grupy docelowych klientów. Zwierzę z wypowiedzi Shu jest wszystkożerne i ma ogromne ambicje.

- BYD oferuje szeroką gamę marek i technologii – w tym nasze najnowocześniejsze hybrydy typu plug-in – podczas gdy Tesla to samochody elektryczne dostępne wyłącznie pod jedną marką. Jesteśmy dwoma bardzo różnymi zwierzętami - powiedział prezes BYD na Europę

Niemcy to niejedyne pole bitwy w starciu pomiędzy BYD i Teslą. Walka toczy się na wielu kontynentach. Jednym z teatrów działań jest Azja Południowo-Wschodnia. W zeszłym roku Malezja pozwoliła Tesli sprzedawać u siebie samochody, a spółka otworzyła w kraju centrum serwisowe i doświadczalne oraz obiecała zainwestować w sieć stacji szybkiego ładowania na terenie całego kraju.

Równocześnie spółka Elona Muska prowadzi rozmowy z Tajlandią, największym producentem i eksporterem samochodów w regionie. Dotyczą budowy zakładu produkcyjnego. Indonezja, która posiada ogromne rezerwy niklu, znajdującego zastosowanie w akumulatorach pojazdów EV, zabiega o względy Muska i sama próbuje przekonać go do budowy fabryki.

Reklama BYD na budynku w Dżakarcie (fot. Poetra.RH / Shutterstock)

Chińczycy już tam jednak są. BYD był w ubiegłym roku najlepiej sprzedającą się marką pojazdów elektrycznych w Tajlandii, Malezji i Singapurze. Jak donosiła agencja Reutera, chiński koncern odpowiadał do II kwartału 2023 r. za sprzedaż 26% samochodów EV w Azji Południowo-Wschodniej. Udział Tesli w tym rynku wynosił w tamtym czasie 8%. 

"Globalna dominacja chińskich pojazdów EV dopiero się zaczyna" - uważa felietonista "Foreign Policy" Howard W. French, wskazując, że Pekin nadal będą dotować branżę, próbując za wszelką cenę uczynić ją jednym ze swoich motorów rozwoju. Gospodarka Państwa Środka ma wiele problemów, a elektromobilność jest jednym z niewielu pól, na których nie tylko nie ustępuje Zachodowi, ale jest dla niego groźnym konkurentem.

Z drugiej strony, jak wskazywało "Wall Street Journal", "nawet największy na świecie rynek pojazdów elektrycznych spowalnia". Krajowy popyt zmniejsza się, przez co chińskie spółki prowadzą między sobą wyniszczającą wojnę cenową.

Wielka wojna chińsko - chińska

Na końcu warto zauważyć, że wojna o panowanie na rynku elektryków nie odbywa się wyłącznie na liniach Zachód - Chiny i Tesla - BYD. Do wyścigu już w tym miesiącu dołączy znany producent smartfonów. 

Xiaomi model SU7 jest reklamowany jako nowy konkurent Tesli i Porsche. Według twórców, jego zasięg na jednej baterii ma wynosić do 800 km, czyli o około 150 km więcej niż Tesla Model S. W przeliczeniu na dolary cena samochodu w Chinach będzie zaczynała się od 35 200 USD.

Xiaomi SU7 (fot. Lei Sun / Twitter)

Cenowe starcie producentów elektryków na chińskim rynku trwa w najlepsze. 3-drzwiowe mini-EV takich marek jak Wuling można kupić tam już za 32 800 CNY (około 4500 USD). BYD właśnie obniżyło cenę swojego najtańszego pojazdu elektrycznego, 5-drzwiowego Seagull Hatchback, do 69 800 CNY, czyli około 9700 USD).

Jak informował w zeszłym tygodniu "Fortune", konkurencja na rynku pojazdów elektrycznych w Chinach jest tak zacięta, że "lodówki w samochodach są już passe" i producenci próbują zwiększyć sprzedaż, montując w nich automatycznie nadmuchiwane łóżka, płyty kuchenek czy drony. Spółka Geely i jej marka samochodów elektrycznych Zeekr złożyły wniosek o patent na montowany na pojeździe system wędkarski składający się z żyłki i haczyka.

Źródło:
Michał Misiura
Michał Misiura
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki w Bankier.pl. Inwestowaniem zainteresował się podczas studiów. Zaczynał pisząc o rynku forex i kryptowalutach, żeby z czasem przenieść się na giełdę. W Bankier.pl śledzi produkty dla inwestorów i opisuje wydarzenia na rynkach kapitałowych. tel: 532 803 384

Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
stain
Dla pasjonatów wędkarstwa żyłka i haczyk, dla myśliwych sterowany z wnętrza sztucer na dachu...
To jest innowacyjne myślenie.
brzytwa
Elektryki są kompletnie do kitu. To będzie największa klapa na świecie, cała ta elektryfikacja samochodów. W Nowym Yorku sprzedaż już stanęła i tak będzie na całym świecie. Może z wyjątkiem takich krajów jak Chiny czy Indie, robiących bardzo proste i bardzo tanie elektryki. Tam gdzie jest dużo "zielonej" energii ze słońca,Elektryki są kompletnie do kitu. To będzie największa klapa na świecie, cała ta elektryfikacja samochodów. W Nowym Yorku sprzedaż już stanęła i tak będzie na całym świecie. Może z wyjątkiem takich krajów jak Chiny czy Indie, robiących bardzo proste i bardzo tanie elektryki. Tam gdzie jest dużo "zielonej" energii ze słońca, elektryki mają pewien sens.
Tesla z obecnych cen spadnie o 80% patrząc w cenach realnych. Ale ile czasu na to będzie potrzeba nie mam pojęcia. Pewnie ze 4 lata.
Wodór to przyszłość. I sztuczna fotosynteza.
sterl
Połowa Tesli i tak powstaje w Chinach?!
bartoszw1973
Sami Amerykanie i Europejczycy im zawieźli technologię żeby więcej zarobić na swoich klientach. Zyski oczywiście wzrosły ale Chińczycy to mądry naród i teraz te zachodnie korporacje mają mocną konkurencję.
helixo
Naukowe określenie tego coraz powszechniejszego zjawiska w kapitalistycznym zachodzie to samozaoranie :)
romulus6
Śmiech śmiechem ale żeby Polska nie miała inżynierów i inwestorow do zrobienia elektryka . A bo my jabłka produkujemy. Wiocha i tyle.
jas2
Jeśli rządzą wrogowie Polski, to blokują rozwój. Wszelkie środki wydadzą na audyty, testy, biznesplany itp.
marclim
Jak wejdzie nasza narodowa Izera to pozamiata Teslę i ten cały BYD. Tylko muszą zbudować fabrykę, las już wycięty ;)
ironp
W tym tygodniu wybrali też już firmę która będzie budować.

Powiązane: Tesla

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki