Od początku roku akcje Tesli straciły na wartości ponad 30%. Spółka Elona Muska nie jest już także największym producentem samochodów elektrycznych. Na rynku pojazdów EV coraz mocniej rozpychają się chińskie spółki. Dawną giełdową gwiazdę czeka trudny rok.


Pod koniec ubiegłego roku BYD po raz pierwszy prześcignął Teslę pod względem liczby sprzedanych samochodów, zdobywając tytuł największego producenta pojazdów EV na świecie. W IV kwartale 2023 r. chińska spółka dostarczyła 526 409 osobowych elektryków, czyli o 8,65 % więcej niż 484 507 sztuk Tesli.
W całym zeszłym roku spółka Elona Muska sprzedała natomiast 1 808 581 klasycznych osobowych elektryków, czyli o 240 tys. więcej niż BYD, które dostarczyło 1 574 822. Jeśli do licznika chińskiej spółki dodamy jednak elektryczne hybrydy, jej zeszłoroczny wynik to 3 024 417 dostarczonych modeli.
Ostatnie kwartalne wyniki Tesli, dotyczące końcówki zeszłego roku, nie zaspokoiły oczekiwań Wall Street. Przychody i zyski okazały się nieznacznie niższe niż prognozy. Inwestorów mógł zaniepokoić bardziej, kolejny z rzędu, spadek marży brutto na pojazdach. W IV kwartale wyniosła ona 17,6%, a we wcześniejszym 17,9%. Całościowo operacyjna marża brutto Tesli spadła zaś z 16% do 8,2%.
Podczas prezentacji wyników, zarząd spółki nie słodził inwestorom i zapowiedział, że wzrost produkcji i sprzedaży samochodów może być w tym roku “znacznie niższy” niż w ubiegłym, ponieważ firma pracuje nad swoim „pojazdem nowej generacji” i znajduje się na etapie przed kolejną falą wzrostu.

Litania problemów spółki Muska
Rozczarowanie wynikami i zapowiedź ciężkiego roku spotkały się z lokalnymi zakłóceniami w produkcji. W Skandynawii, zwłaszcza w Szwecji, Tesla prowadzi wojnę ze związkowcami, którzy domagają się umowy zbiorowej i wzywają do bojkotu koncernu.
Ataki Hutich na Morzu Czerwonym wstrzymały na kilka dni pracę niemieckiej gigafabryki Tesli, z której każdego dnia wyjeżdża ponad tysiąc samochodów Modelu Y. Później produkcja zatrzymała się przez pożar zasilania. Do podpalenia słupa energetycznego przyznała się grupa lewicowych ekstremistów "Vulkangruppe". Przestój trwał około tygodnia. Zasilenie przywrócono w poniedziałek 11 marca.
Jak wylicza CNN, przy minimalnej cenie Modelu Y w Niemczech (44 990 EUR) i rocznej produkcji fabryki na poziomie 375 tys. samochodów, tydzień wstrzymania produkcji oznaczał dla Tesli 354 mln USD strat.
Do wymienionych zdarzeń, które ciążą notowaniom spółki, można dodać też kontrowersje wokół Elona Muska, a dokładniej spór o jego astronomiczne wynagrodzenie na fotelu prezesa. Z tej mieszanki powstała pokaźna przecena akcji Tesli. Notowania spółki straciły od początku roku ponad 30%.
Po ostatnich spadkach wyceniana w 2021 roku na ponad 1 bln USD spółka, ma dziś kapitalizację rynkową na poziomie 556 mld USD.
BYD chce podbić Niemcy. Unia odpowie?
Chińska konkurencja nie śpi i stara się wykorzystać liczne kłopoty Tesli. BYD dąży do ekspansji na kolejnych rynkach. Do rangi symbolu w niemieckiej prasie urosło przybycie do portu w Bremenhaven 3000 pojazdów EV z Chin.
W ubiegłym roku w Niemczech zarejestrowano 63 700 samochodów Tesli. BYD chce sprzedać tam 160 tys. pojazdów do 2026 roku. Już teraz posiada w Niemczech 100 salonów w głównych miastach. Wszystkiemu przygląda się europejski przemysł samochodowy i być może właśnie pod jego naciskami, Unia Europejska wydaje się budzić do działania.
Wszystkie samochody elektryczne wyprodukowane w Chinach, trafiające do Unii Europejskiej po 6 marca, są rejestrowane. Komisja Europejska prowadzi śledztwo ws. dotowania przemysłu motoryzacyjnego EV przez chińskie władze. Urzędnicy podejrzewają, że Pekin subsydiuje swoje firmy, co prowadzi do nierówności na rynku.
Oficjalne ustalenia mają pojawić się pod koniec roku, ale tymczasowe cła antysubsydyjne mogą nadejść już w lipcu. Dokonywana właśnie rejestracja chińskich pojazdów umożliwi Unii nałożenie ceł wstecznych. Zdaniem Jakuba Jakóbowskiego - wicedyrektora OSW zakaz mógłby objąć również samochody Tesli produkowane w Chinach.
To dobre
— Jakub Jakóbowski (@J_Jakobowski) March 5, 2024
Każdy elektryk ⚡ 🚙 z Chin importowany do UE musi zostać zarejestrowany
Jak 🇪🇺 nałoży karne cła antysubsydyjne (ma jeszcze kilka miesięcy), zaocznie uderzą we wszystkie już kupione
Bruksela nie bierze jeńców - to nie tylko BYD czy Nio, ale i Tesle czy Dacie z 🇨🇳 https://t.co/2eUvNISFtX
Relacje pomiędzy chińskimi, europejskimi i amerykańskimi koncernami z branży pojazdów elektrycznych nie są zero-jedynkowe. To złożona sieć wzajemnych powiązań. Baterie EV dostarczane przez BYD trafiają również do samochodów Tesli.
Niemieckie koncerny motoryzacyjne sprzedają w Chinach miliony pojazdów rocznie. Dla Audi jest to największy jednolity rynek zbytu. W 2023 r. spółka sprzedała tam 729 000 samochodów - na całym świecie 1,9 mln. W pierwszych 10 miesiącach zeszłego roku chiński import samochodów i części samochodowych z Niemiec osiągnął prawie 20 mld USD - podawało w grudniu Ministerstwo Handlu w Pekinie.
Niemieckie koncerny samochodowe będą jednym z głównych poszkodowanych przez zalew tanich chińskich elektryków, ale równocześnie są ostatnimi chętnymi na odwetowe chińskie cła, przez co niektórzy zastanawiają się, czy ochrona unijnego rynku dojdzie do skutku.
Prezes BYD: nasza spółka i Tesla to różne zwierzęta
Prezesa spółki BYD na Europę, Michael Shu, uważa, że chińska firma nie powinna być porównywana do Tesli. W rozmowie z “Automotive News Europe” powiedział, że oba koncerny "to dwa bardzo różne zwierzęta". Nie chodziło mu jednak o działanie w różnych segmentach lub inne grupy docelowych klientów. Zwierzę z wypowiedzi Shu jest wszystkożerne i ma ogromne ambicje.
- BYD oferuje szeroką gamę marek i technologii – w tym nasze najnowocześniejsze hybrydy typu plug-in – podczas gdy Tesla to samochody elektryczne dostępne wyłącznie pod jedną marką. Jesteśmy dwoma bardzo różnymi zwierzętami - powiedział prezes BYD na Europę
Niemcy to niejedyne pole bitwy w starciu pomiędzy BYD i Teslą. Walka toczy się na wielu kontynentach. Jednym z teatrów działań jest Azja Południowo-Wschodnia. W zeszłym roku Malezja pozwoliła Tesli sprzedawać u siebie samochody, a spółka otworzyła w kraju centrum serwisowe i doświadczalne oraz obiecała zainwestować w sieć stacji szybkiego ładowania na terenie całego kraju.
Równocześnie spółka Elona Muska prowadzi rozmowy z Tajlandią, największym producentem i eksporterem samochodów w regionie. Dotyczą budowy zakładu produkcyjnego. Indonezja, która posiada ogromne rezerwy niklu, znajdującego zastosowanie w akumulatorach pojazdów EV, zabiega o względy Muska i sama próbuje przekonać go do budowy fabryki.
Chińczycy już tam jednak są. BYD był w ubiegłym roku najlepiej sprzedającą się marką pojazdów elektrycznych w Tajlandii, Malezji i Singapurze. Jak donosiła agencja Reutera, chiński koncern odpowiadał do II kwartału 2023 r. za sprzedaż 26% samochodów EV w Azji Południowo-Wschodniej. Udział Tesli w tym rynku wynosił w tamtym czasie 8%.
"Globalna dominacja chińskich pojazdów EV dopiero się zaczyna" - uważa felietonista "Foreign Policy" Howard W. French, wskazując, że Pekin nadal będą dotować branżę, próbując za wszelką cenę uczynić ją jednym ze swoich motorów rozwoju. Gospodarka Państwa Środka ma wiele problemów, a elektromobilność jest jednym z niewielu pól, na których nie tylko nie ustępuje Zachodowi, ale jest dla niego groźnym konkurentem.
Z drugiej strony, jak wskazywało "Wall Street Journal", "nawet największy na świecie rynek pojazdów elektrycznych spowalnia". Krajowy popyt zmniejsza się, przez co chińskie spółki prowadzą między sobą wyniszczającą wojnę cenową.
Wielka wojna chińsko - chińska
Na końcu warto zauważyć, że wojna o panowanie na rynku elektryków nie odbywa się wyłącznie na liniach Zachód - Chiny i Tesla - BYD. Do wyścigu już w tym miesiącu dołączy znany producent smartfonów.
Xiaomi model SU7 jest reklamowany jako nowy konkurent Tesli i Porsche. Według twórców, jego zasięg na jednej baterii ma wynosić do 800 km, czyli o około 150 km więcej niż Tesla Model S. W przeliczeniu na dolary cena samochodu w Chinach będzie zaczynała się od 35 200 USD.
Cenowe starcie producentów elektryków na chińskim rynku trwa w najlepsze. 3-drzwiowe mini-EV takich marek jak Wuling można kupić tam już za 32 800 CNY (około 4500 USD). BYD właśnie obniżyło cenę swojego najtańszego pojazdu elektrycznego, 5-drzwiowego Seagull Hatchback, do 69 800 CNY, czyli około 9700 USD).
Jak informował w zeszłym tygodniu "Fortune", konkurencja na rynku pojazdów elektrycznych w Chinach jest tak zacięta, że "lodówki w samochodach są już passe" i producenci próbują zwiększyć sprzedaż, montując w nich automatycznie nadmuchiwane łóżka, płyty kuchenek czy drony. Spółka Geely i jej marka samochodów elektrycznych Zeekr złożyły wniosek o patent na montowany na pojeździe system wędkarski składający się z żyłki i haczyka.































































