Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ocenił w środę, że dobre partnerstwo z USA powinno być w stanie przetrwać różnice zdań. W ten sposób odniósł się do swoich pogorszonych relacji z amerykańskim prezydentem Donald Trump.


- Mamy odmienne stanowiska, ale mogę z tym żyć - powiedział Merz w rozmowie ze stacją ZDF w kontekście relacji z Trumpem.
Kanclerz zapowiedział, że w przyszłości nadal „będzie mówił otwarcie, co myśli”, co zamierza omówić z prezydentem USA. - Regularnie rozmawiamy przez telefon. Dobre partnerstwo musi być w stanie wytrzymać różnice zdań – dodał.
Pentagon ogłosił w piątek, że w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy wycofa z Niemiec około 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Według resortu był to wynik wewnętrznych analiz, decyzja zapadła jednak po tym, gdy Trump z gniewem zareagował na powtarzającą się krytykę wojny z Iranem ze strony Merza.
Wcześniej w środę Merz powiedział na posiedzeniu rządu, że „nie ma alternatywy” dla CDU/CSU i SPD. W środę mija rok od zaprzysiężenia lidera chadeków na kanclerza. Polityk mierzy się z fatalnymi notowaniami w sondażach; w majowym badaniu Instytutu Forsa pracę jego rządu pozytywnie oceniło 11 proc. ankietowanych.(PAP)

mobr/ akl/



























































