REKLAMA

Szkoły jazdy chcą ceny minimalnej za kurs nauki jazdy

2016-08-30 02:49
publikacja
2016-08-30 02:49

Szkoły jazdy postulują, by wyliczyć realną cenę za kurs nauki jazdy i wpisać ją jako urzędową. Dzięki temu wszyscy płaciliby tyle samo - 1,3 tys. zł.

Dobry kurs na prawo jazdy nie może być tani / fot. Daniel Dmitriew / FORUM

Dziś kurs na prawo jazdy kategorii B może kosztować 650 zł. Ale są i takie ośrodki, które domagają się za ten sam kurs 2,5 tys. zł. Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców twierdzi, że za kilkaset złotych nie da się dobrze wyszkolić przyszłego kierowcy, i że konieczne jest ustalenie minimalnej ceny urzędowej za kurs prawa jazdy - pisze "Rzeczpospolita".

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zbadała, ile minimalnie powinien kosztować dobry kurs na prawo jazdy różnych kategorii. Dla kategorii B górną granicę ustalono na 1,3 tys. zł, dla kategorii C - 2,1 tys., C + E - 2 tys. i D - 3,5 tys. W wyliczonych kwotach uwzględniono całość wydatków związanych z pełną organizacją i przeprowadzeniem kursu m.in. wynagrodzenie wykładowcy, wynajęcie sali czy materiały szkoleniowe.

Wprowadzenie ceny minimalnej pozwoli przeżyć wielu mniejszym ośrodkom, którym ciężko konkurować z dużymi firmami, dla których nauka jazdy stanowi jedynie mały procent przychodu - czytamy w artykule.

Szkoda całkowita zmorą kierowców

Szkoda całkowita zmorą kierowców

Zamiast finansować pełną naprawę samochodu po stłuczce, orzekają szkodę całkowitą i wypłacają tańsze dla siebie odszkodowanie. Klienci od dawna mają na pieńku z ubezpieczycielami. Warto wiedzieć w którym momencie patrzeć im na ręce. O nadużywaniu szkody całkowitej i innych związanych z tym praktykach ubezpieczycieli wiedzą i branża motoryzacyjna, i Rzecznik Finansowy, i Komisja Nadzoru Finansowego.

mkz/ mmi/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź o ile mniej możesz płacić!

Sprawdź o ile mniej możesz płacić!

Advertisement

Komentarze (33)

dodaj komentarz
~XbobkE
ale obliczaliscie to jakos czy o co chodzi? bo z tego co ja liczylem, to jezeli prawko kosztuje tam mniej niz 1 500 zl to sie bardzo oplaca ... a to raczej oczywiste , ze tam kosztuje mniej... :/
~Lzxiiksl
No i fajnie bo ja też kupilem kolekcjonerski dokument ,tyle ze z fastidcard com :P
~Mistrzbiznesu
Za dużo kosztują , za dużo. Dużo lepiej jest po prostu kupić kolekcjonarkę z clubcard com pl .. Szybciej, taniej .
~preczzkomuna
To ja w takim razie proponuję aby cena benzyny i ropy wynosiła na każdej stacji 2 zł za litr, a lpg za 0,70zł. I będzie sprawiedliwie, co nie:P
~Zigi
1300 to także różna kwota - w małych miastach niby ogromna w duzych niby mała. Dlaczego niby? Koszty życie. Wystarczy porównać same czynsze.
~miro
za każdy oblany egzamin instruktor powinien płacic odszkodowanie
~Zigi
To wtedy nikt by nie zdawał a żył z odszkodowań. Jak kiedys widziałeś egzaminy to sam wiesz że niektórzy w zyciu nie powinni sidać za kierownica.
~dociekliwy
hm, podoba mi się - wystarczyłoby jeszcze lobbować na rzecz wysokości odszkodowania wyższego, niż koszt kursu i egzaminu i można zarabiać:). Oblewałbym egzaminy średnio raz na dwa tygodniei zgarniałbym różnicę in plus między kwotą odszkodowania, a kosztami kursu i egzaminu. Np zrobienie prawka kosztuje 1500 zł. hm, podoba mi się - wystarczyłoby jeszcze lobbować na rzecz wysokości odszkodowania wyższego, niż koszt kursu i egzaminu i można zarabiać:). Oblewałbym egzaminy średnio raz na dwa tygodniei zgarniałbym różnicę in plus między kwotą odszkodowania, a kosztami kursu i egzaminu. Np zrobienie prawka kosztuje 1500 zł. a odszkodowanie za oblany egzamin: 1800 zł. Zarabiam 300 zł Dokupuję jazdy za np kolejne 500 zł, płacę za egzamin tez chyba 500 zł (nie pamiętam dokładnie), oblewam, dostaję odszkodowanie i jestem 800 zł do przodu. Studenci by sobie trochę dorabiali na takim "biznesiku". Śmieszne byłoby pogorszenie statystyk zdawalności egzaminów w WORDach :). Już słyszę te huczące media i te naciski na Rząd, by przyjrzał się zbyt trudnym egzaminom. Ten z kolei (jesli bardziej pupulistyczny) obierze sobie za punkt honoru, by "zwalczyć problem trapiący społeczeństwo". Ale byłaby zabawa:)

Chyba, że odszkodowanie wg Ciebie nie przypadałoby kursantowi, ale komuś innemu (komu?). Wtedy biznes może być jeszcze ciekawszy: tez mógłbym być tym, komu przypada odszkodowanie, nie wkładam 1500 zł (robi to kursant), lobbuję na rzecz mega trudnych egzaminów (uzasadniając to ciągłym występowaniem znacznej ilości wypadków drogowych i obciążając winą OSK i WORDy) i ...zgarniam odszkodowanie. Coś pięknego! na socjalizmie jednak można zarabiać:)

A tak serio, to żeś Pan poleciał po całości, Panie Miro. żeś Pan walnął jak łysy grzywą o kant kuli:)
~Arti
Komuś tu się marzy powrót komuny i gospodarki centralnie sterowanej.
~mati
No właśnie. Przecież mamy wolny rynek i konkurencja to odstawa.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki