Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Deszczyca wyraził w poniedziałek nadzieję, że władze Rosji dotrzymają słowa i nie wprowadzą wojsk na terytorium ukraińskie w związku z akcjami prorosyjskich separatystów we wschodnich obwodach Ukrainy.
Oczekujemy od strony rosyjskiej wyjaśnień, jeśli ma ona zamiar w jakiś sposób ingerować w sprawy wewnętrzne Ukrainy w tych regionach - oświadczył Deszczyca na konferencji prasowej w Kijowie.
Dyplomata oczekuje także, że Moskwa nie będzie naciskać na Kijów w związku z utworzeniem strefy wolnego handlu Ukraina-UE. Minister zapewnił, iż Ukraina gotowa jest utrzymywać relacje handlowe z Rosją na zasadach partnerskich.
Wykorzystywanie takich elementów, jak naciski polityczne, czy też używanie Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) do zastraszania naszych producentów, nie przyniesie jednak absolutnie żadnej korzyści dla rozwoju współpracy dwustronnej - powiedział Deszczyca.

Szef ukraińskiej dyplomacji odniósł się w ten sposób do oświadczenia premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa, który mówił o możliwych sankcjach wobec Ukrainy, jeśli ta utworzy strefę wolnego handlu z UE czy też zrezygnuje z członkostwa w poradzieckiej WNP. (PAP)
jjk/ ap/






















































