REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szef KPRM: Moce przerobowe Polski to 4 tys. testów na koronawirusa na dobę

2020-03-23 08:40
publikacja
2020-03-23 08:40

Moce przerobowe Polski to 3,5-4 tys. testów na koronawirusa na dobę - powiedział szef KPRM Michał Dworczyk o możliwościach, jakie Polska ma w zakresie prowadzenia testów genetycznych na obecność SARS-CoV-2. Podkreślił, że taka liczba jest adekwatna do etapu epidemii w Polsce.

fot. Anna Shvets / / Pexels

Dworczyk w poniedziałek rano w TVN24 mówił o tym, że liczba prowadzonych testów na koronawirusa jest adekwatna do etapu epidemii, na którym Polska się znajduje. "Moce przerobowe są na poziomie 3,5-4 tys. testów i one się wciąż powiększają" - powiedział.

"Testów mamy wystarczająca liczbę i cały czas je kupujemy. Gdybyśmy dziś chcieli wykonywać więcej niż 4 tys. testów dziennie, to byłby problem z liczbą placówek, które mogłyby je realizować. Jednak liczba tych placówek każdego dnia wzrasta. (...) Jest to związane z etapem rozwoju epidemii, na którym jesteśmy" - mówił szef KPRM.

Szybkie testy są bardzo niedokładne

Dworczyk odniósł się też do pytania o szybkie, przesiewowe testy na koronawirusa. Stwierdził, że można sobie wyobrazić ich masowe wykonywanie, ale "kłopot" polega na tym, że takie testy są bardzo niedokładne. Przyznał, że Polska ma partie testów przesiewowych, które obecnie są "weryfikowane" - sprawdza się, czy te testy dają właściwy wynik u pacjentów, którzy mają zdiagnozowanego koronawirusa dokładnymi testami genetycznymi. "Nie wszystkie wyniki te testy przesiewowe potwierdzają. To oznacza, że są one o wiele mniej dokładne" - ocenił.

Wakacje na giełdzie

Nie ma przesłanek, nie ma problemów

Poinformował, że obecnie nie zapadła decyzja, by zastąpić testy genetyczne - dokładniejsze, ale z dłuższym okresem otrzymywania wyniku - szybkimi testami przesiewowymi, które można, by wykonywać masowo. Dworczyk podkreślił - powołując się na opinię szefa resortu zdrowia Łukasza Szumowskiego - że obecnie nie ma przesłanek, by robić testy na koronawirusa masowo np. w czasie kontroli drogowych. "Są osoby, które mają przesłanki, by wykonać test i te testy są wykonywane, ale o tym decyduje zawsze lekarz" - stwierdził.

Podkreślił też, że w Polsce nie było sytuacji, by trzeba było wykonać test i pacjent nie miał do niego dostępu. Zwrócił uwagę, że szybkie testy przesiewowe też nie rozwiążą problemu, bo testy można wykonać dopiero po okresie "inkubacji" choroby, który wynosi 5-7 dni.

Dworczyk ocenił też, że obecnie w Polsce nie ma problemów z testami i płynami do dezynfekcji, ale są problemy ze strojami ochronnymi i maseczkami na twarz. "Nikt nie docenił skali zagrożenia" - przyznał.(PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk

krz/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki