Świat: Wciąż pod dużym wpływem doniesień z Iraku
Optymizm związany z możliwym zakończeniem wojny w Iraku wyczerpał się bardzo szybko, jeszcze podczas wczorajszej sesji za Oceanem. Spadki trwały od otwarcia o godz. 15:30 i zniosły prawie całą wcześniejszą zwyżkę. Na wykresach djia i sp500 świece z górnymi cieniami, na nasdaq długa czarna świeca. Takie zachowanie przedłuża rozpoczętą pod koniec marca konsolidację.
Notowania rynku posesyjnego zakończyły się spadkiem o 0.1%, ale amerykańskie kontrakty w porównaniu do wczorajszych zamknięć zyskują teraz 0.7-0.9%. Jest to efekt kolejnych informacji z Iraku. Tym razem chodzi o pogłoskę dotyczącą śmierci Husajna. Pokazuje to jak bardzo rynki są zależne od tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie jak również od całej medialnej otoczki tych wydarzeń.
Inwestorzy na giełdach azjatyckich po wczorajszych mocnych wzrostach są w tej chwili chyba bardziej niż zmieszani. Rozpiętość zmian waha się od ok. -1.5% do +1.5%. Na największych rynkach jest jednak więcej spadków. Podobnie powinno być w Europie, która nie zdążyła zareagować na osłabienie w USA. Po długich białych świecach przyjdzie dzisiaj osłabienie. Niemiecki dax zyskał blisko 6%, angielski ftse ponad 3%. Prawdopodobnie nie nastąpi tu powrót do wartości z piątkowych zamknięć, ale można założyć dość głęboką korektę, która przejdzie w stabilizację, np. w okolicy szczytów z końca marca.



























































