„Z danych Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów Naukowych takie prawo posiadają wszystkie duże uczelnie publiczne, np. uniwersytety, politechniki i tylko dwie szkoły prywatne. Jednostki mogące nadawać stopień doktora za pośrednictwem sieci będą mogły prowadzić 60 proc. zajęć. Natomiast szkoły, które mogą nadawać jedynie tytuł magistra, praktycznie nie będą mogły prowadzić e-studiów. Zgodnie z projektem, w takich jednostkach wykłady i ćwiczenia w sieci będą mogły stanowić najwyżej 40 proc. wszystkich zajęć. Oznacza to, że 60 proc. zajęć wszyscy studenci będą musieli odbyć w uczelni” – informuje Gazeta Prawna.
Szkoły prywatne nie są zadowolone z takiego rozwiązania. Rektorzy niektórych z nich zwracają uwagę, że obecnie na świecie internetowy sposób nauczania staje się coraz bardziej popularny, podczas gdy Polska nie chce iść z duchem czasu.
Więcej w Gazecie Prawnej, w artykule Jolanty Góry, pt. ”Studiowanie przez internet będzie trudniejsze”.
DB






























































