Według tegorocznej edycji rankingu firmy konsultingowej Mercer, to właśnie stolica Angoli jest najdroższym miastem dla obcokrajowców. Za kubek kawy trzeba tam zapłacić 3,8 USD, posiłek z fast-foodu będzie kosztował 17,5 USD, a bilet do kina dla dwóch osób to wydatek nie mniejszy niż 26 USD.
Mercer poddał badaniu 214 miast położonych na pięciu kontynentach. W każdej z lokalizacji porównywano ceny dwustu produktów i usług codziennego użytku - żywności, odzieży, ale też ceny mieszkań i ich wyposażenia, koszty transportu czy wydatki konieczne do poniesienia w związku z kulturą i rozrywką. Punktem odniesienia dla wszystkich miast był Nowy Jork.
Skąd tak wysoka pozycja krajów afrykańskich? 'Zainteresowanie tym rejonem świata ze strony biznesu jest coraz większe. O koszty prowadzenia biznesu w Afryce dopytują przedstawiciele najróżniejszych branż - od wydobywców kopalin i energetyków, przez korporacje finansowe, aż po linie lotnicze" - deklarują przedstawiciele firmy.
W pierwszej dziesiątce największych obciążeń dla portfela pojawiły się trzy europejskie miasta: Genewa, Zurich i Kopenhaga. Nieco dalej za nimi: Oslo, Milan, Londyn i Paryż.
Dziesięć najdroższych miast na świecie wg Mercera:
1. Luanda - Angola
2. Tokio - Japonia
3. Ndżamena - Czad
4. Moskwa - Rosja
5. Genewa - Szwajcaria
6. Osaka - Japonia
7. Libreville - Gabon
8. Zurich - Szwajcaria
9. Hong Kong - Hong Kong
10. Kopenhaga - Dania
Co zaskakujące, w czołówce najdroższych miast nie znalazło się żadne z miast Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Abu Dabi zajęło dopiero 50. pozycję, a to w związku z systematycznie malejącymi kosztami zakwaterowania.
W ubiegłorocznej edycji rankingu najdroższym miastem okazało się Tokio.
Malwina Wrotniak





























































