REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Środki dla samorządów. Wicemarszałek Sejmu wystąpił do szefa NIK o pilną kontrolę

2020-12-22 13:18
publikacja
2020-12-22 13:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) poinformował we wtorek, że wystąpił do prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia, by w trybie pilnym NIK przeprowadziła kontrolę kryteriów według których środki z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych zostały przyznane samorządom

Środki dla samorządów. Wicemarszałek Sejmu wystąpił do szefa NIK o pilną kontrolę
Środki dla samorządów. Wicemarszałek Sejmu wystąpił do szefa NIK o pilną kontrolę
fot. Grażyna Myśliwska / / FORUM

"Ile trzeba mieć w sobie złej woli, jak trzeba być nieczułym na krzywdę i nieszczęście Polaków, którzy zmagają się ze skutkami pandemii, aby wygenerować potworka, który się nazywa +rządowy instrument wsparcia inwestycji samorządowych+" - powiedział Zgorzelski na konferencji prasowej nawiązując do Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych.

Według niego, "jest to w istocie PiS-owski program +sami swoi+". "Dlatego, że podstawowym kryterium, jakim kierowano się przy podziale środków drugiej transzy tego funduszu była tylko i wyłącznie przynależność partyjna, znaczek PiS-owski albo samorządowca, albo posła, który wydeptywał ścieżkę do premiera, czy wojewody, aby załatwić środki dla danego samorządu" - powiedział wicemarszałek Sejmu.

Dodał, że "to niespotykana dotychczas praktyka, która musi spotkać się z oburzeniem i krytyką wszystkich uczciwych ludzi, którzy nie mogą patrzeć na to +łajdactwo+, które po prostu w biały dzień się dzieje".

Dlatego Zgorzelski jako wicemarszałek Sejmu wystąpił do prezesa NIK o przeprowadzenie "w trybie pilnym kontroli kryteriów według których środki na samorządy zostały przyznane".

Wakacje na giełdzie

Jak mówił, nie można dzielić społeczeństwa w dobie pandemii. "Dlatego nie ma naszej zgody - klubu parlamentarnego Koalicji Polskiej - na to, co się w tej kwestii dzieje" - oświadczył Zgorzelski.

Na konferencji obecni byli też samorządowcy. Wicemarszałek województwa mazowieckiego Janina Ewa Orzechowska podkreśliła, że Samorząd Województwa Mazowieckiego złożył pięć wniosków o dofinansowanie. "I nie dostaliśmy ani złotówki dofinansowania, pytanie jest dlaczego?" - powiedziała Orzechowska.

Zaznaczyła, że w związku z tym Samorząd Województwa Mazowieckiego złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na sprawdzenie procedur przyznawania tych środków. "Te środki nie są dla nas, te środki są dla mieszkańców całego Mazowsza" - podkreśliła Orzechowska.

Burmistrz gminy Lwówek Śląski Mariola Szczęsna zaznaczyła, że gmina ta jest jedną z tych, która "dostała zero złotych dofinasowania". "Panie premierze zwracam się do pana, gdzie jest ta sprawiedliwość" - mówiła pod adresem Mateusza Morawieckiego. Zaznaczyła, że przyjechała do Warszawy "w imieniu wyborców swoich i wyborców PiS - wszystkich". "Bo my u nas w gminie nie dzielimy ludzi i bardzo proszę o opamiętanie się" - podkreśliła.

Burmistrz Zakroczymia Artur Ciecierski zaznaczył, że rolą samorządowców jest dbanie o poprawę jakości życia mieszkańców swoich gmin. "Bez względu na to, jaka partia rządzi w tym kraju" - podkreślił Ciecierski.

On również zaapelował do premiera Morawieckiego mówiąc, że "każdy popełnia błędy". "Dlatego my - samorządowcy prosimy o większy nadzór nad podziałem trzeciej transzy tych środków, bo z tych błędów można wyciągnąć wnioski" - powiedział burmistrz Zakroczymia

W skali kraju poprzez Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych, którego źródłem finansowania jest Fundusz Przeciwdziałania COVID-19, samorządom udzielane jest łącznie 12 mld zł bezzwrotnego wsparcia. Pierwsze 6 mld zł już rozdysponowano w ramach pierwszego etapu. Premier Morawiecki informował niedawno o uruchomieniu kolejnych 4 mld zł.

W ubiegłym tygodniu minister w KPRM Łukasz Schreiber opowiadając w Sejmie na pytanie PO i Lewicy w sprawie Funduszu zapewnił, że rząd będzie "konsekwentnie wspierać samorządy, niezależnie od tego jaką prezydent, wójt czy burmistrz ma legitymację partyjną". "To nigdy nie będzie kryterium do oceny tego, czy mają gdzieś pójść środki, czy nie mają" - stwierdził wówczas.

Według Schreibera, w pierwszej turze przyznawania środków z Funduszu "dostali wszyscy niezależenie od wszystkiego", ale "w kryterium inwestycyjnym", czyli ile dana gmina, czy powiat przeznaczą na inwestycje, a w drugiej turze był to konkurs "jakich się odbywa wiele i odbywało się zawsze przez całe lata wiele". (PAP)

autor: Edyta Roś

ero/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jes
Polska A i Polska B. Polska A to tam gdzie wygrało pis. Polska B za karę za złe głosowanie nie dostanie nic. Jednym słowem zwykłe mafijne lub esbeckie działania.
endes
Pomyliły Ci się kolego rządy... ryżego czasy właśnie takie były.

Powiązane: Samorządy i regiony

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki