Z powodu niewłaściwie działającego systemu autopilota ok. 2 mln aut wyprodukowanych przez Teslę będzie musiało przejść naprawę – informuje Bloomberg. Kampania naprawcza, przynajmniej w tej fazie, obejmie samochody zarejestrowane w Stanach Zjednoczonych.
To już druga taka akcja w tym roku. Podobnie jak poprzednio odbędzie się ona w związku ze śledztwem amerykańskiej agencji ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. W jego toku okazało się, że system autopilota montowany w teslach nie tylko nie zapobiega wypadkom, ale zwiększa ich ryzyko. Niezbędna jest zatem aktualizacja oprogramowania.
W jej ramach do systemu zostaną wgrane dodatkowe funkcje i komunikaty, które wpłyną na większe bezpieczeństwo jazdy podczas korzystania z funkcji autopilota. Łatwiejsze będzie miało być przede wszystkim wyłączenie autopilota i przejście na manualne sterowanie pojazdem. Z kolei jeśli kierowca nie będzie reagował na wyświetlane komunikaty, autopilot automatycznie wyłączy się.
Zmiany będą musiały zostać wgrane w ok. 2 mln tesli zarejestrowanych w Stanach Zjednoczonych. Aktualizacja oprogramowania odbędzie się zdalnie.
Dobiegający rok jest najlepszym w historii dla Tesli na polskim rynku nowych aut. W ciągu pierwszych jedenastu miesięcy Polacy zarejestrowali 4,2 tys. nowych tesli – o 287 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Za ponad połowę rejestracji odpowiada model y (2214).































































