REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Solidarność domaga się podwyżek wynagrodzeń na uczelniach

2021-12-07 10:56
publikacja
2021-12-07 10:56

Zwiększenia wynagrodzeń zasadniczych pracowników nauki i szkolnictwa wyższego żąda Krajowa Sekcja Nauki NSZZ "Solidarność" – przekazał rzecznik prasowy sztabu protestacyjnego dr hab. inż. Marek Kisilowski. Solidarność domaga się też podniesienia minimalnego wynagrodzenia profesorom.

Solidarność domaga się podwyżek wynagrodzeń na uczelniach
Solidarność domaga się podwyżek wynagrodzeń na uczelniach
fot. Filip Radwański / / FORUM

Kisilowski przypomniał w przesłanym komunikacie, że Krajowa Sekcja Nauki NSZZ "Solidarność" żąda zrealizowania zobowiązania rządu z 2018 r. do zwiększenia wynagrodzeń zasadniczych pracowników nauki i szkolnictwa wyższego.

"Zapowiadany wzrost wynagrodzeń o 30 proc. został rozłożony na trzy lata. W ciągu dwóch lat (2019 r., 2020 r.) zrealizowano jedynie wzrost o 13 proc. W roku 2021 zaniechano dalszych regulacji, a w 2022 r. brak jest prognoz wywiązania się ze złożonych zobowiązań" – dodał.

Kolejnym postulatem Solidarności jest wzrost minimalnego wynagrodzenia zasadniczego profesora do, jak wskazano, uzgodnionej w 2018 r. trzykrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę.

"Konieczne jest również powiązanie wynagrodzeń zasadniczych wszystkich pracowników (nauczycieli i nie nauczycieli) z wysokością minimalnego wynagrodzenia zasadniczego profesora" – podkreślił.

Wakacje na giełdzie

Krajowa Sekcji Nauki NSZZ "Solidarność" od wielu lat domaga się też wdrożenia systemowego wzrostu nakładów finansowych z budżetu państwa na naukę i szkolnictwo wyższe tak by jak najszybciej osiągnąć finansowanie na poziomie średnim krajów UE.

"Krajowa Sekcja Nauki dostrzega starania rządu Rzeczypospolitej Polskiej prowadzące do zwiększania środków w budżecie państwa na szkolnictwo wyższe i naukę, w tym coroczną inflacyjną waloryzację nakładów budżetowych czy przekazanie jednorazowo w roku 2021 nadzwyczajnych środków na działania inwestycyjne w uczelniach. Jednak uważamy, że są to działania niewystarczające, a w szczególności niedające możliwości właściwego kształtowania wynagrodzeń pracowników publicznych szkół wyższych i instytutów" – napisał Kisilowski.

Przypomniał, że 4 listopada br. Rada Krajowej Sekcji Nauki NSZZ "Solidarność" przekształciła się w sztab protestacyjny, a jego działania w pierwszej fazie przyjmują formę akcji informacyjnej.

W zeszłym tygodniu MEiN poinformowało, że minister edukacji i nauki powoła zespół ds. podwyżek wynagrodzeń na uczelniach. W jego skład wejdą przedstawiciele MEiN, związki zawodowe, reprezentanci KRASP oraz Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Celem prac będzie omówienie kwestii związanych z wynagrodzeniami dla pracowników uczelni.

O rozpoczęciu akcji protestacyjnej na rzecz wzrostu wynagrodzeń pracowników szkolnictwa wyższego i nauki oraz zwiększenia ogólnych nakładów na ten sektor w 2022 w ubiegłym tygodniu poinformowała również Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego. 20 grudnia przed budynkami uczelni wyższych i instytutów badawczych odbędą się pikiety protestacyjne, a kolejne formy protestu są uzależnione od sytuacji epidemicznej w Polsce.

ZNP domaga się podwyżek minimalnego wynagrodzenia zasadniczego dla profesora do wysokości trzykrotnego minimalnego wynagrodzenia za pracę (9030 zł w roku 2022). Jak wskazano, stanowi to podstawę do wyliczenia wynagrodzeń dla pozostałych nauczycieli akademickich.

Protestujący chcą także systemowego zwiększania nakładów finansowych na szkolnictwo wyższe i naukę do poziomu 3 proc. PKB. Z danych GUS wynika, że środki te wynosiły w 2018 r. 1,21 proc., w 2019 r. – 1,32 proc., a w 2020 r. – 1,39 proc.(PAP)

Autor: Szymon Zdziebłowski

szz/ joz/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zapytałem AI o przyszłość. Jedna z odpowiedzi: Polska nie dogoni Zachodu do 2040 r.
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
potiomkin
Dlaczego profesorek ma zarabiać 3x minimalne wynagrodzenie? Tylko dlatego, że pierdzi w stołek? Chyba powinien wycenić go rynek. Jeśli uczonek nic nie potrafi, to nie należy mu się nawet minimalne.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki