REKLAMA

Soboń: Ostatnia tona węgla będzie wydobyta w 2049 roku

2020-12-04 09:18, akt.2020-12-04 11:28
publikacja
2020-12-04 09:18
aktualizacja
2020-12-04 11:28
fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

Zgodnie z umową społeczną z branżą górniczą, ostatnia tona węgla zostanie wydobyta w Polsce do końca 2049 r. - powiedział wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń w TVP Info. Dodał, że w miejsce energetyki opartej na węglu, rozwijana będzie energetyka jądrowa.

Z okazji przypadającej w piątek Barbórki Soboń złożył też najlepsze życzenia wszystkim górnikom. „Najlepsze życzenia dla wszystkich, którzy dzisiaj pracują pod ziemią, na przeróbce węgla. Dla nich najlepsze życzenia opieki św. Barbary” – powiedział.

Wiceminister zwrócił uwagę, że w Polsce proces ograniczania produkcji węgla trwa od 30 lat. Przypomniał, że w latach 90. w tym sektorze pracowało 350 tys. osób, dziś jest to ok. 80 tys. osób. Wówczas było 70 kopalń, a obecnie - 20. „Ten proces ograniczania produkcji węgla nie jest w Polsce niczym nowym” – dodał.

Zaznaczył, że powodem takiego procesu są m.in. coraz mniej konkurencyjne ceny węgla, bo są one obciążone prawami do emisji CO2.

„Dlatego mamy pomysł, który wypracowaliśmy ze stroną społeczną, aby transformacja przebiegała w sposób planowy i uzgodniony” – powiedział.

Soboń dodał, że rząd chce, aby w przyszłym roku umowa ze stroną społeczną została ratyfikowana z KE. W ramach tej umowy uzgodniono, jak podkreślił wiceminister, że ostatnia tona węgla zostanie wydobyta z polskich kopalń do końca 2049 r.

Soboń powiedział również, że równolegle transformacji ulegać będzie sektor energetyczny, gdzie rozwijane będą OZE, w tym m.in. energetyka wiatrowa na morzu i lądzie.

„Chcemy też wyłączyć z naszych spółek elektroenergetycznych aktywa wytwórcze oparte na węglu w odrębny podmiot, który szedłby sobie swoją drogą. Natomiast pozostałe aktywa (tzw. zielone) mogłyby się rozwijać, mieć zapewnione finansowanie i zapewniać Polsce energię” – wyjaśnił.

Dopytywany o szczegóły umowy z sektorem górniczym, Soboń powiedział, że jeśli chodzi o pracowników kopalń, to umowa gwarantuje im pracę do emerytury. Zaznaczył, że jeśli nie uda się zrealizować tego celu, to rząd stworzy osłony, które pozwolą na wcześniejsze odejścia na emeryturę.

„Będzie też przedstawiony na osi czasu program operacyjny dla każdej kopalni, wsparty pomocą publiczną, oznaczający docelową jej likwidację” – dodał.

Soboń podkreślił również, że w miejsce energetyki opartej na węglu rozwijana będzie energetyka jądrowa. „To jest sześć reaktorów, w lokalizacjach, które zaplanowaliśmy na Pomorzu i w centralnej Polsce. W tej chwili toczą się postępowania lokalizacyjne i środowiskowe, co do pierwszego, pomorskiego projektu, który będziemy realizować” – zaznaczył.

W porozumieniu podpisanym w Katowicach między związkowcami i delegacją rządową ustalono horyzont wygaszania śląskich kopalń węgla energetycznego do 2049 r. oraz subsydiowania górnictwa w tym okresie. Zapewniono też zatrudnionym obecnie górnikom możliwość pracy do emerytury lub osłon socjalnych.

W połowie grudnia rozpocznie się kolejna część negocjacji w tej sprawie, której efektem ma być zawarcie umowy społecznej zawierającej szczegółowe zasady transformacji górnictwa, wraz z mechanizmem finansowania sektora węglowego w rozciągniętym na blisko 30 lat okresie jego wygaszania. Chodzi również o zapewnienie alternatywnych wobec górnictwa miejsc pracy na Śląsku.

Wsparcie z PFR dla PGG

"Dodatkową pomocą jest wsparcie z PFR. Jesteśmy dobrej myśli, że uda się je osiągnąć. Czy do końca roku? Nie przypuszczam. Myślę, że to raczej styczeń, luty przyszłego roku" - powiedział Soboń w radiu TOK FM.

Polska Grupa Górnicza wystąpiła o wsparcie w ramach tarczy PFR, wnioskowała o przyznanie 1,75 mld zł.

Jak powiedział Soboń, 15 grudnia zaprezentowane zostaną efekty dotychczasowych prac ws. umowy społecznej dla górnictwa. Pytany, kiedy umowa może być zawarta, powiedział, że w pierwszych miesiącach przyszłego roku.

3,35 mld zł strat górnictwa węgla kamiennego

"Trzy kwartały 2020 r. przyniosły stratę w wysokości 3,35 mld zł. Także wstępne wyniki finansowe za październik pokazują, że przyniesie on stratę. Biorąc pod uwagę aktualną trudną sytuację w gospodarce, nie można liczyć, że w listopadzie i grudniu wynik ulegnie poprawie" - powiedział wiceminister w wywiadzie, opublikowanym w barbórkowym wydaniu tygodnika.

Jak informowała wiosną tego roku monitorująca rynek węgla i sytuację w górnictwie Agencja Rozwoju Przemysłu, w całym 2019 r. krajowi producenci węgla kamiennego łącznie zanotowali 1 mld 87 mln zł straty netto, zaś na podstawowej działalności, jaką jest sprzedaż węgla, kopalnie zarobiły w ub. roku 214,5 mln zł, wobec ponad 1,3 mld zł w roku 2018.

Wielkość wydobycia węgla w okresie trzech kwartałów 2020 r. - jak poinformował w wywiadzie Artur Soboń - wyniosła 40,1 mln ton, o 6 mln ton mniej niż w porównywalnym okresie rok wcześniej. "Uwzględniając tę samą dynamikę spadku, można prognozować, że w 2020 r. zostanie wydobyte ok. 54 mln ton" - podał wiceminister, który jest także pełnomocnikiem rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego.

"Z przeprowadzonych w połowie roku analiz wynika, że zapotrzebowanie krajowej energetyki na węgiel kamienny w 2021 r. będzie niższe o 7 mln ton od planowanego, a więc możemy spodziewać się dalszego spadku wydobycia. W trakcie prac nad umową społeczną dokonamy ponownej analizy zapotrzebowania na węgiel oraz możliwości jego lokowania na rynku, co przełoży się na plany wydobywcze spółek" - zapowiedział w wywiadzie Artur Soboń.

Nawiązując do trwających prac zmierzających do zawarcia umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa, wiceminister uznał za przedwczesne mówienie o konkretnych punktach spornych w rozmowach ze stroną społeczną.

"Bardziej wskazywałbym obszary, które wymagają dodatkowego wyjaśnienia. Kluczową kwestią będą terminy wyłączania poszczególnych jednostek. Istotny będzie również mechanizm finansowania transformacji, na uruchomienie którego zgodę musi wyrazić Komisja Europejska. Transformacja górnictwa jest jednocześnie wejściem Polski w politykę europejską, tj. Zielony Ład, wiąże się z polityką klimatyczną czy ograniczaniem emisji dwutlenku węgla" - powiedział wiceminister. Przypomniał, że w umowie społecznej będą określone terminy zakończenia produkcji węgla w kopalniach wszystkich spółek produkujących węgiel energetyczny w perspektywie do 2049 r.

Umowa społeczna - jak mówił Soboń - będzie dotyczyć także kopalni Lubelski Węgiel Bogdanka. "Przewiduje się, że zostanie wygaszona jako jedna z ostatnich kopalń węgla energetycznego w Polsce, przede wszystkim ze względu na korzystne warunki geologiczno-górnicze, co ma znaczący wpływ na koszt wydobycia węgla" - zapowiedział wiceminister. "Jednocześnie KE nie zabrania eksploatacji i wykorzystania węgla koksowego, z którego w procesach koksowniczych wytwarzany jest koks służący do produkcji m.in. stali. Wydobycie węgla koksowego może być szansą dla górnictwie na Lubelszczyźnie" - wskazał.

Pełnomocnik rządu nie zdradził proponowanego mechanizmu subsydiowania kopalń, wskazując, iż trwają dyskusje, służące jego udoskonaleniu. "Nie chciałbym zdradzać jego szczegółów, gdyż będzie on przedmiotem negocjacji z KE. Uważam, że to będzie jedna z najtrudniejszych kwestii do negocjacji. Program pomocowy dla sektora górnictwa węgla kamiennego oparty będzie, tak jak ma to miejsce przez ostatnie 30 lat, o środki budżetu państwa" - zapewnił.

Wiceminister przypomniał, że rozpoczął się proces legislacyjny dotyczący nowelizacji tzw. ustawy górniczej, w myśl której m.in. spółki będą mogły przekazywać kopalnie do likwidacji do Spółki Restrukturyzacji Kopalń do 2023 r., zaś zadania, które wykonuje spółka restrukturyzacyjna, będą realizowane do końca 2027 r. "Dalsze losy SRK SA będą uzależnione od wyników rozmów z KE w temacie nowej pomocy publicznej. Aby SRK mogła funkcjonować po 2027 r., potrzebna jest zgoda KE na nasze działania oraz na nową pomoc publiczną" - wyjaśnił Soboń.

"Prowadzimy nieformalne rozmowy z Komisją Europejską. Niestety epidemia koronawirusa spowalnia te rozmowy. Przed nami także ciężkie zadanie w postaci przygotowania i wynegocjowania umowy społecznej. Jednak liczę, że gotowi będziemy na złożenie wniosku notyfikacyjnego do KE pod koniec pierwszego kwartału 2021 r." - ocenił pełnomocnik.

Umowa społeczna dotycząca transformacji górnictwa nie będzie dotyczyła prywatnych inwestorów. "Porozumienie wskazuje, że dotyczy osób zatrudnionych w spółkach kontrolowanych bezpośrednio lub pośrednio przez Skarb Państwa. Należy również pamiętać, że umowa będzie dotyczyła wydobywania węgla kamiennego, który jest wykorzystywany w energetyce i ciepłownictwie, tj. węgla energetycznego. Węgiel do produkcji koksu jest wpisany na listę surowców krytycznych UE (...). KE nie zabrania jego wydobywania i wykorzystywania" - powiedział wiceminister Trybunie Górniczej i portalowi gospodarczemu NetTG.pl.

Z prośbą o udostępnienie szerszych danych dotyczących sytuacji ekonomiczno-finansowej górnictwa węgla kamiennego po trzech kwartałach tego roku PAP zwróciła się do biura prasowego resortu aktywów państwowych, który zapowiedział przedstawienie informacji w tej sprawie w późniejszym terminie. (PAP)

huk/ pad/ pel/ ana/ mab/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
lipsk
Węgiel w przemyśle jest nie do zastąpienia . Natomiast w ogrzewaniu domów jednorodzinnych powinien być wyeliminowany jak najszybciej . Bo zdrowie to ważna sprawa. Powinno się domy ogrzewać prądem ew. gazem. Tylko ceny energi powinny być ralne do zarobków bo nici z tego będą i ludzie będą palić byle czym.
jarunia
daj spokój Soboniu nie pier....
jes
Tym samym zapewnia się jednej uprzywilejowanej od wojny grupie zawodowej 30 lat dostatniego życia na koszt podatnika. I to bez znaczenia czy zakład będzie funkcjonował czy nie.
samsza
Węgiel się na pewno kiedyś przyda, co taki prostak może wiedzieć o potrzebach za np. miliard lat.
dlaczego_nie
Pull up pull up terrain ahead
mlody_123
Zapotrzebowanie na węgiel spadnie dużo wcześniej, ale i tak nasi dzielni rządzący (każda jedna ekipa) nie pozwolą zamknąć kopalni. Bo to przecież nasze dobro narodowe, a jak wiadomo "narodowe" jest dobre.

Pozdrawiam

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki