REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sobczak: Ograniczmy dostęp do dronów

2015-07-22 16:18
publikacja
2015-07-22 16:18

Ludzie, którzy wykorzystują bezzałogowce w tzw. dużym biznesie np. do patrolowania rurociągów czy lasów, mają świadomość i wiedzą co robią i są przeszkoleni, nie stanowią zagrożenia dla innych - mówi Grzegorz Sobczak, Redaktor Naczelny "Skrzydlata Polska".

Sobczak: Ograniczmy dostęp do dronów
Sobczak: Ograniczmy dostęp do dronów
/ Bankier.pl

Zdaniem Grzegorza Sobczaka największe zagrożenie stanowią osoby, które kupią w sklepie bezzałogowiec i starają się przy pomocy takiego urządzenia zrobić jakieś ciekawe ujęcia, niekoniecznie w celach handlowych, ale po to, by pochwalić się przed znajomymi w internecie. To oni są największym problemem.

Sobczak: Ograniczmy dostęp do dronów

- W zasadzie każde urządzenie, które może latać wyżej niż kilka metrów nad ziemią, może stanowić zagrożenie dla ruchu lotniczego, jak również dla ludzi znajdujących się na ziemi. W Polsce obowiązują już przepisy, które regulują to, kto może zarabiać z użyciem bezzałogowca, są odpowiednie uprawnienia nadawane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, tylko że często ludzie, którzy wykorzystują tego typu urządzenia zarobkowo, albo nie mają świadomości, albo wychodzą z założenia, że przecież nic się nie stanie i nikt ich nie skontroluje.

Ludzie już zaczynają słyszeć w mediach, że są takie przepisy, które określają gdzie wolno latać, gdzie nie, ale idę o zakład, że większość z nich nawet nie sięgnie po mapę, aby ustalić gdzie się kończy ta granica wokół lotniska wewnątrz której nie wolno im latać. Myślę, że jest to kwestia edukacji, może szkoleń i ograniczenia dostępności - komentuje Grzegorz Sobczak - redaktor naczelny, Skrzydlata Polska.

Wakacje na giełdzie
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~sick
Ktokolwiek czegokolwiek zabrania jest chorym. Licencje do niczego nie prowadzą tylko do wyciągniecia gotówki z kieszeni.
Wszystko dąży do socjalistycznego myślenia, sam nie mam innemu też zabronię.
Sick!
~jpPO
Ten Pan ma mentalność milicjanta.
~Odyseusz
Lepiej ograniczmy dostęp do gorzały....
~azaz
I koniecznie trzeba wprowadzić opłaty i podatki za "dronowanie" ! Że też jeszcze POwskie na to nie wpadły...
~Krzysiek
A co z latawcami na sznurku od kiedy przepisy zakazujące używania :)

Jak byłem mały można było wszystko jeździć bez pasów, jeść brudne i robaczywe owoce, jak starłeś kolano to nic trochę popiekło i przyklejało się liść babki na ślinę ;)

można było się tarzać w ziemi i piasku, kąpać w rzekach i opalać godzinami na słońcu
A co z latawcami na sznurku od kiedy przepisy zakazujące używania :)

Jak byłem mały można było wszystko jeździć bez pasów, jeść brudne i robaczywe owoce, jak starłeś kolano to nic trochę popiekło i przyklejało się liść babki na ślinę ;)

można było się tarzać w ziemi i piasku, kąpać w rzekach i opalać godzinami na słońcu i człowiek przeżył ...

W życiu nie widział nikt pneumokaka i innego dziwnego stworzenia i jakoś przeżyliśmy

Dzisiaj bez ABS, polisy nażycie, polisy od raka OC, AC ubezpieczenia od odpowiedzialności, poduszek powietrznych niedługo w rowerach, kaskach na rowery, super piankowcyh ochraniaczach tabletkach, witaminach, chusteczkach antybakteryjnych

w ogóle nie wychodź z domu to niebezpieczne wiat jest niebezpieczny dom jest niebezpieczny i komputer bo grasują hakerzy, wirusy, trojany ...

no i nie zapomnij kupić antywirusa i firewalla do swojego rozrusznika serca

Czy jestem dinozaurem czy świat zwariował ?
~Riki
Na szkolnych ogniskach W LESIE uczono nas jak je zabezpieczać, jak rozpalać i jak dopilnować aby wygasło niczego nie podpalając. Jako dziecko i później nie pamiętam żadnego pożaru w lesie z tego powodu, a przecież w okresie wakacji w lasach co kilka kilometrów jakieś ognisko się paliło. Teraz straż leśna pewnie dowaliłaby kilka tys.Na szkolnych ogniskach W LESIE uczono nas jak je zabezpieczać, jak rozpalać i jak dopilnować aby wygasło niczego nie podpalając. Jako dziecko i później nie pamiętam żadnego pożaru w lesie z tego powodu, a przecież w okresie wakacji w lasach co kilka kilometrów jakieś ognisko się paliło. Teraz straż leśna pewnie dowaliłaby kilka tys. kary, rodzice mieliby ograniczone prawa do opieki i pewnie kuratora za brak nadzoru nad nieletnim i kto wie co jeszcze. Pożary zaczęły się dużo później jak wzrosło bezrobocie i Ochotniczym strażom wypłacać zaczęto jakieś grosze za wyjazdy !!! Motorowerem nauczyłem się jeździć jak ledwie dostawałem nogami do ziemi, ale głupi nie byłem i nie pchałem się na drogi publiczne. Teraz jakbym jechał brzegiem lasu ścieżką to też bym się nie wypłacił. W szkołach uczono kodeksu drogowego, droga dla pojazdów, chodnik dla pieszych i każdy na swoim ma pierwszeństwo, uczyli nas dokładnego rozglądania się przed przejściem przez jezdnię nawet jeśli są pasy i nawet jak mamy zielone światło (ograniczone zaufanie). W szkołach wyrabiało się karty rowerowe i motorowerowe, a w liceach czy technikach po skończeniu chyba 17 czy 18 lat prawo jazdy, stresu trochę było, ale to co teraz to cyrk. Nie żebym był za PRL-em, ale w porównaniu do obecnych czasów było normalniej o dużo więcej wolności obywatelskich !!! Był tylko problem z paszportem do krajów zachodnich i tyle ... teraz nawet drzewka które sam zasadziłem nie mogę wyciąć !!!
~adf
a taki jeden licencjonowany pilot zabił pasażerów w locie samobójczym. I co? pomogły licencje?
~swfwf
A kto w końcu zrobi porządek z wariatami latającymi na paralotniach z silnikiem? Latają jak chcą, gdzie chcą i kiedy chcą. Stwarzają zagrożenie dla siebie oraz innych, stąd wiele wypadków. Zakłócają ludziom ciszę i spokój, a wielu z nich jeszcze się z tego cieszy.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki