REKLAMA

Śmieci na konto sąsiada, czyli patologie w PSZOK

2021-11-10 07:08
publikacja
2021-11-10 07:08
Śmieci na konto sąsiada, czyli patologie w PSZOK
Śmieci na konto sąsiada, czyli patologie w PSZOK
fot. Mateusz Włodarczyk /

Gminy wprowadzają limity na odpady przyjmowane do punktów selektywnej zbiórki. Chcą ograniczyć rosnące koszty i uniemożliwić firmom podrzucanie gruzu, starych mebli i opon - informuje w najnowszym wydaniu "DGP".

Jak czytamy, coraz większym obciążeniem dla gmin są ilości oddawanych przez mieszkańców odpadów wielkogabarytowych, czyli mebli, pozostałości budowlanych i remontowych. "Problem nabrzmiał w pandemii, gdy ograniczeni lockdownem mieszkańcy ruszyli do przeprowadzania dawno odkładanych remontów. Tylko w Warszawie w 2020 r. mieszkańcy oddali do punktów selektywnej zbiórki odpadów (PSZOK) trzy razy więcej, niż rok wcześniej, odpadów wielkogabarytowych (wzrost z 661 ton do 1902 ton) i odzieży (wzrost z 16 ton do 47 ton), dwa razy więcej sprzętu elektronicznego (wzrost z 88 ton do 189 ton) i odpadów remontowo-budowlanych (wzrost z 1610 ton do 3633 ton)" - podaje dziennik.

Jak zwraca uwagę "DGP", sęk w tym, że nie wszystkie odpady, które trafiają do PSZOK-ów, faktycznie należą do mieszkańców (którzy – przypomnijmy – opłacają ich funkcjonowanie). Z nieoficjalnych wypowiedzi urzędników wynika, że w PSZOK-ach odpadów rozbiórkowych pozbywają się również nieduże lokalne firmy. Oczywiście bezkosztowo. "Oddawanie przez firmę odpadów na konto sąsiada będącego osobą fizyczną jest niezgodne z prawem, ale trudne do zweryfikowania. Jeśli mieszkaniec przewiezie do PSZOK takie odpady za rzeczywistego ich wytwórcę, weryfikacja jest w zasadzie niemożliwa" - tłumaczy gazecie Mateusz Karciarz z Kancelarii Radców Prawnych Jerzmanowski i Wspólnicy.

Dlatego też - jak podaje dziennik - część gmin chce uszczelnić system i wprowadza limity na odpady remontowe, opony i wielkie gabaryty. W ostatnim czasie zrobiła to gmina Świecie (woj. kujawsko-pomorskie), gdzie w PSZOK można zostawić rocznie tonę gruzu i osiem opon. Mieszkańcy gminy Cmolas (woj. podkarpackie) w ciągu roku będą mogli oddać 120 kg odpadów wielkogabarytowych, cztery sztuki zużytych opon i 200 kg odpadów budowlanych i rozbiórkowych. Regulamin doprecyzowuje, że do odpadów wielkogabarytowych nie należą belki, panele, ramy okienne, płoty, wanny, umywalki, części samochodowe i grzejniki.

Do takiego rozwiązania przymierza się także gmina Kolbuszowa (woj. podkarpackie). Na jedną deklarację śmieciową mieszkańca miałoby przypadać rocznie maksymalnie 8 opon, 200 kg mebli i innych wielkich gabarytów i do 500 kg odpadów rozbiórkowych i poremontowych. Po przekroczeniu tego limitu trzeba będzie zapłacić. "Jak to sprawdzać?" - zastanawia się gazeta i pisze, że "niektóre nowoczesne PSZOK-i, które powstają z dofinasowaniem unijnym, będą wyposażone w czytniki kart mieszkańców uprawnionych do oddawania określonych ilości odpadów".(PAP)

nmk/ mir/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (13)

dodaj komentarz
anty12
Republika babanowa poziom zaawansowany.
samsza
Czekam na artykuły, że systemy weryfikacji odpadów, to ogromne koszty dla gmin i trzeba coś z tym zrobić...
mknowak
Nie przyjmą PSZOK-i to pojadą ludzie do lasu.... w tym kraju nigdy nie będzie lepiej.
niederfurzdorf
Osiem opon rocznie na rodzinę????? To chyba jakiś żart. Jeśli statystyczny Kowalski robi 12 tys. Km rocznie to chyba do pszoku wozi opony od znajomego z serwisu opon, który bierze opłatę za utylizację od klienta ale opony oddaje do pszoku „na sąsiada”.
iandrew
Co za głupota. Odpady są "kosztem zewnętrznym" dlatego nie podlegają pod wolny rynek. Powinny być zbierane od osób prywatnych z podatków które te osoby i tak płacą. Dlaczego: bo alternatywa jest o wiele gorsza - zostawianie odpadów po lasach, itd. Co innego firmy komercyjne i państwowe.
rekin1986
Pozbycie się gruzów po remoncie domu czy mieszkania jest banalnie proste wystarczy się przejechać po drogach jakimi rolnicy jeżdżą na pola to nie raz jest taki dół , że samochód osobowy to aż trze podwoziem o ziemię jak koło jest w dole

Ja w zeszłym roku wywiozłem tak ponad 10 ton drobnego gruzu to
Pozbycie się gruzów po remoncie domu czy mieszkania jest banalnie proste wystarczy się przejechać po drogach jakimi rolnicy jeżdżą na pola to nie raz jest taki dół , że samochód osobowy to aż trze podwoziem o ziemię jak koło jest w dole

Ja w zeszłym roku wywiozłem tak ponad 10 ton drobnego gruzu to zasypywałem najpierw dziury grubszym potem na to najdrobniejszy a na końcu to wszystko ubiłem kangurem tym samym którym ubija się grunt pod kostkę brukową po czym przysypałem szlaką z ogrodnictwa

Dzisiaj droga jest jak płaska jak stół

Trzeba mieć trochę pojęcia to się wszystko da zagospodarować natrudniejsze do zagospodarowania to zawsze zużyta elektronika tego już nie sposób przerobić we własnym zakresie

Natomiast drewno czy odpadki z terenów zielonych to jest pikuś

Drewno na opał odpadki na kompostownik a na wiosnę na ogródek do przyorania glebogryzałką
adam.1983
to zadziała tylko w przypadku gruzu, a reszta gdzie ? do lasu ?
U mnie na PSZOKu też są limity, ale co z tego skoro nie ma wagi więc jak pracownik stwierdzi czy to co jest na przyczepie to 500kg czy 200kg, dodatkowo spisują na słowo więc mógłbym podać sąsiada wywożąc samemu.
Rozwiązaniem na wsiach są jeszcze
to zadziała tylko w przypadku gruzu, a reszta gdzie ? do lasu ?
U mnie na PSZOKu też są limity, ale co z tego skoro nie ma wagi więc jak pracownik stwierdzi czy to co jest na przyczepie to 500kg czy 200kg, dodatkowo spisują na słowo więc mógłbym podać sąsiada wywożąc samemu.
Rozwiązaniem na wsiach są jeszcze organizowane wywozy gabarytowe, jak komuś nie wystarczy limit w PSZOK to na takim wywozie zwykle nie ma limitu na meble i AGD
Z AGD i innych sprzętów to firma się powinna cieszyć bo po recyklingu sporo kaski wpada.
kochan
Cegły i beton tak, ale regipsy już nie za bardzo. Zanieczyszcza to wody gruntowe.
rekin1986 odpowiada adam.1983
AGD można oddać na złomowiska które skupują metale kolorowe płacą jak za drobną stal 60 gr za kg gruba stal 90 gr i to potem rozdzielają na metale kolorowe typu miedź , aluminium i srebro a reszta to plastik i żelazo

Ja 4 lata temu u ogrodnika jak robiłem to przywieżli odpady z fabryki mebli były to
AGD można oddać na złomowiska które skupują metale kolorowe płacą jak za drobną stal 60 gr za kg gruba stal 90 gr i to potem rozdzielają na metale kolorowe typu miedź , aluminium i srebro a reszta to plastik i żelazo

Ja 4 lata temu u ogrodnika jak robiłem to przywieżli odpady z fabryki mebli były to ścinki płyt wiórowych jako pozostałość po produkcji mebli potem to ciąłem pilarką łańcuchową na kawałki po 30 cm by się dało zapakować do kotła paliło się to jak benzyna ale dym z komina to czarny jak smoła

Dość trudnym odpadem do przerobienia są ubrania i opony to też się da spalić ale smród z tego jest taki , że nos chce urwać , żeby nie śmierdziało ani dym czarny nie leciał najlepiej przysypać wilgnymi trocinami dym wtedy z komina leci jakby kto wybierał papieża

Tapicerkę też da się na upartego przerobić we własnym zakresie tylko , że nad tym jest dużo roboty najpierw poodrywać materiał potem gąbki a na końcu rozwalić stelaż , żeby 1 mebel przerobić samemu potrzeba na to 1 godzinę a jak jest możliwość zapakowania np do kotła wielkowymiarowego np do takich jak w cementowniach to jest 10 sekun i idzie z dymem
adam.1983 odpowiada rekin1986
Akurat starą pralkę dla samej zajawki sam sobie mogę rozłożyć na części i złom dołożyć do tego co itak generuje z działalności gospodarczej więc to żaden problem, ale płytami meblowymi, panelami, ubraniami itp palić nie można więc utylizacja w ten sposób dość kosztowna, ubrania zmieszczą się w odpadach zmieszanych Akurat starą pralkę dla samej zajawki sam sobie mogę rozłożyć na części i złom dołożyć do tego co itak generuje z działalności gospodarczej więc to żaden problem, ale płytami meblowymi, panelami, ubraniami itp palić nie można więc utylizacja w ten sposób dość kosztowna, ubrania zmieszczą się w odpadach zmieszanych chyba że likwidujesz szafę po babci i chcesz w jeden dzień wszystko upłynnić, większy problem to cwaniactwo firm komunalnych bo części samochodowych i styropianu ci nie przyjmą zarówno na PSZOKU jak i na gabarytach więc co ma z tym obywatel zrobić.
Zakładam że celem było wykluczenie odpadów z firm ale kowalski czasem we własnym zakresie też robi jakieś remonty elewacji i zostają odpady styropianu, albo sobie coś w samochodzie wymieni a nie jest metalowe i ma problem więc wywala w lesie :/

Powiązane: Śmieci - segregacja, recykling

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki