REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Śledzik u premiera" i 1000 zł dla każdego - kto będzie strajkował w marcu

Weronika Szkwarek2019-03-04 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-03-04 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Nadchodzi burzliwy miesiąc dla pracodawców. Pracownicy zaostrzają protesty i już na początku marca planują pierwsze akcje, które mają przyczynić się do niemałych wzrostów wynagrodzeń.

1000 zł dla nauczycieli, urzędników i pracowników Kauflandu – to na początek listy żądań związków zawodowych. Dodatkowo kończy się powoli referendum strajkowe w Biedronce, a na początku marca Związek Nauczycielstwa Polskiego podejmie oficjalnie decyzję o dacie strajku w oświacie.

Co miesiąc prezentujemy na łamach Bankier.pl zapowiedzi akcji pracowniczych. W ostatnim materiale omówiliśmy plagę gryp, która po policjantach przeniosła się na pracowników między innymi Poczty Polskiej.  

fot. Krzysztof Zatycki / / FORUM

„Śledzik u premiera”

Pracownicy sądów i prokuratur spotkają się 5 marca przed siedzibą Ministerstwa Finansów na „Śledziku u premiera”. Żądają przede wszystkim wzrostu płac, ponieważ, jak twierdzą, zarabiają nie więcej niż 2500 zł brutto, czyli około 1800 zł netto – donosi "Dziennik Toruński".

„Dalsze ignorowanie postulatów znajdujących się w dramatycznej sytuacji finansowej pracowników sądów i prokuratur doprowadzi w niedługim czasie do paraliżu całego wymiaru sprawiedliwości. W związku z powyższy Rada Główna ogłasza przystąpienie do kolejnego etapu akcji protestacyjnej polegającej na: uczestnictwie w demonstracji pod Ministerstwem Finansów w Warszawie w dniu 5 marca 2019 r. o godzinie 12:00 lub uczestnictwie w lokalnych protestach przed budynkami sądów i prokuratur w ramach przysługujących przerw w pracy w miastach, w których działają Rady Okręgowe ZZP i PP RP w dniu 5 marca 2019 r. o godzinie 12:00” czytamy w Uchwale Rady Głównej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP w sprawie ogłoszenia akcji protestacyjnej.

Wakacje na giełdzie

Związkowcy żądają podniesienia w 2019 roku wynagrodzeń pracowników prokuratury o 1000 zł netto miesięcznie, niezwłoczne uchwalenie planu modernizacji prokuratury, który będzie gwarantował coroczne podwyżki wynagrodzeń. ZZPiPP RP podaje, że w styczniu co prawda odbyło się spotkanie tzw. Okrągłego Stołu Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości, ale nie zakończyło się żadną wiążącą deklaracją ze strony rządzących, dlatego też podjęto decyzje o zaostrzeniu akcji.

1000 zł dla pracowników Kauflandu

Do strajku przygotowują się również pracownicy Kauflandu. W piśmie Międzyzakładowej organizacji Wolnego Związku Zawodowego „Zmiana – Jedność Pracownicza” skierowanym do zarządu firmy Kaufland Polska Markety czytamy o możliwości wszczęcia sporu zbiorowego. Związek ów żąda:

  • wzrostu wynagrodzeń o 1000 zł dla każdego pracownika zatrudnionego w Kaufland Polska Markety na podstawie umowy o pracę,
  • zwiększenia zatrudnienia w marketach sieci Kaufland o 10 proc.,
  • przywrócenia do pracy Przemysława Krajdy – wiceprzewodniczącego związku.

Wspomniane pismo skierowano 18 lutego i zażądano odpowiedzi do 5 dni od daty otrzymania. „25 lutego pocztą elektroniczną przedstawiciele sieci Marketów Kaufland poinformowali związek, że nie może dojść do wszczęcia sporu, ponieważ jedno z żądań dotyczyło przywrócenia do pracy wiceprzewodniczącego Przemka Krajdy. Naszym zdaniem bezprawne zwolnienie wiceprzewodniczącego, działacza, który podlegał szczególnej ochronie, jest naruszeniem wolności związkowych. Do pozostałych żądań na tle płacowym i zwiększenia zatrudnienia spółka Kaufland się nie odniosła” - czytamy w komunikacie związku. W związku z taką informacją organizacja postanowiła poinformować Państwową Inspekcję Pracy we Wrocławiu o wszczęciu sporu zbiorowego i zleciła kontrolę. Na koniec lutego związek powiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Kaufland Polska Markety w związku z utrudnianiem działalności związkowej.

Nauczyciele wzburzeni

Czwartego marca Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział konferencję prasową, na której poda datę strajku w oświacie. Związkowcy są oburzeni po ostatnich zapowiedziach prezesa Prawa i Sprawiedliwości o wprowadzeniu 500 zł na pierwsze dziecko i dodatkowej emerytury. W rozmowie z RMF FM szef ZNP Sławomir Broniarz powiedział: „Wszystko na to wskazuje – patrząc na opinie nauczycieli, informacje, które docierają do nas każdego z województw – że ogólnopolski strajk nauczycieli jest nieunikniony”.

Na stronie ZNP czytamy, że 4 marca około godziny 14:00 Prezydium ZG ZNP podejmie decyzję o dacie strajku w oświacie. „Zapraszamy na konferencję w przerwie posiedzenia Prezydium, podczas której prezes ZNP przedstawi także pytanie referendalne” – podaje związek na swojej stronie internetowej.

Jednocześnie minister Anna Zalewska podczas konferencji w Opolu zapewniała zgromadzonych o podnoszeniu wynagrodzeń w oświacie. - Słyszycie z mediów związkowych, że nie ma podwyżek w wysokości 16,1 proc. Chcę zapewnić, że to nieprawda. Są podwyżki i będzie to 16,1 proc. wypłacone w sumie w trzech krokach. Wiedzieliśmy, że jest taka konieczność. Ostatnie podwyżki nasi poprzednicy dali w 2012 roku. To było nieco powyżej 3 proc. Dlatego w kwietniu zapowiedzieliśmy trzy kroki. To miał być kwiecień 2018, styczeń 2019 i styczeń 2020. Okazało się, że wzrost gospodarczy jest na tyle duży, że przyspieszamy podwyżki. Samorządy mają już pieniądze na wypłaty z wyrównaniem od stycznia 2019. W marcu na polskiego nauczyciela czeka też trzynastka – przytacza wypowiedź Nowa Trybuna Opolska.

Przypomnijmy, że nauczyciele zrzeszeni w Związku Nauczycielstwa Polskiego żądają podniesienia płac o 1000 zł brutto.

Referendum płacowe w Biedronce

Od stycznia do końca kwietnia trwa również referendum strajkowe w Biedronce.

Związkowe postulaty to przede wszystkim poprawa warunków pracy, wprowadzenie regulaminu uwzględniającego transparentne kryteria premiowania, ustalenie zasad rozliczania delegacji, wprowadzenie regulaminu pracy uwzględniającego przedstawione przez związki zawodowe stanowisko, ograniczenie godzin otwarcia sklepów w dni poprzedzające dni wolne od handlu, zaniechanie ograniczenia działalność związków zawodowych oraz wyrównanie wynagrodzeń pracowników bez względu na lokalizację placówki.

fot. / / Bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
NATO wskazuje priorytety technologiczne do 2035 r. Polskie firmy wiedzą, w co inwestować
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

W Bankier.pl zajmowała się tematyką prawa pracy. Pisała o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmowała się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiadała historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
carlito1
cyt. (biedronka) "wyrównanie wynagrodzeń pracowników bez względu na lokalizację placówki." To z pewnością da radę zrobić :) tylko nie w tą stronę o której wszyscy myślą...
spedytor
Be problemu dac 1000 zl ale 8 godzin pracy w szkole 5 dni w tygodniu , wymiar urlopu 26 dni w roku jak kazdy a i obowiazkow kasy fiskalne za korki , a i jeszcze jedno koniec z jakims tam rocznym urlopem .
kzabor
Nie pasuje pensja, poszukaj innej pracy.
grzegorzkubik
Uważaj bo tam pod Kauflandem jest wielka kolejka chętnych do pracy za 2500 zł brutto. Bardzo dobrze, że protestują. Jak w marketach pensje pójdą w górę to i w innych firmach i instytucjach.
kzabor odpowiada grzegorzkubik
Nie każda praca jest tak samo potrzebna. Widocznie mamy za dużo nauczycieli, dlatego ich pensje są niskie. Brakuje sprzedawców (chętnych), dlatego ich pensje rosną.
grzegorzkubik odpowiada kzabor
Mowa jest o Kauflandzie:)
histeryk
patrząc na nowy "program gospodarczy" rządu, czyli rozdawanie za pożyczone, tez niepokoiłbym się gdybym był pracownikiem budżetówki. Pieniądze dla górników, którzy rządzą w Solidarności zawsze się znajdą, ale dla innych?
grzegorzkubik
Teraz pracownicy marketów chcą podwyżki. Padło na Kaufland i bardzo dobrze. Okaże się niebawem, że lepsza kasa będzie w marketach niż w budżetowce. Niech walczą. Zwolnimy się z pracy i pójdziemy do Kauflandu:) No i lemingi.
greatmongo
Pracownik budzetowki nie da sobie rady w Kauflandzie. W budzetowce nie odpowiada sie za nic, siedzi sie i nic nie robi.

90% prac w budzetowce mozna wyeliminowac dzieki komputeryzacji. Podam przyklad, podatek od nieruchomosci.

Czemu po prostu nie zintegrowac to z ksiegami wieczystymi? Po co dodatkowy formularz, trzy
Pracownik budzetowki nie da sobie rady w Kauflandzie. W budzetowce nie odpowiada sie za nic, siedzi sie i nic nie robi.

90% prac w budzetowce mozna wyeliminowac dzieki komputeryzacji. Podam przyklad, podatek od nieruchomosci.

Czemu po prostu nie zintegrowac to z ksiegami wieczystymi? Po co dodatkowy formularz, trzy babeczki do sprawdzania tego, kalkulatorek, papierek, pytania ile pietro ma wysokosci itp.

Przepisac z ksiegi, mnoznik i koniec.
pluto85md
PiS rozbudza nadzieje wszystkich na wszystko bez zadnego wysilku. Musi sie to skonczyc hiperinflacja.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki