REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Silny dolar zagrożeniem dla rynków wschodzących

2015-07-08 08:00
publikacja
2015-07-08 08:00

Wzrost stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych w największym stopniu zaszkodzi rynkom wschodzącym. Wzrost atrakcyjności aktywów dolarowych spowoduje bowiem odpływ kapitału z gospodarek rozwijających się. Wzrost siły dolara negatywnie wpłynie również na rynek surowcowy. Alternatywą w długim terminie są w dalszym ciągu akcje.

Silny dolar zagrożeniem dla rynków wschodzących
Silny dolar zagrożeniem dla rynków wschodzących
/ YAY Foto

- Istotnym czynnikiem ryzyka dla rynków azjatyckich, pomijając Japonię, która jest rynkiem rozwiniętym, takich jak Indie, Tajlandia czy Indonezja są przewidywane wzrosty stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych - mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Aleksander Jawień, prezes IFM Global Asset Management.

Prezes IFM Global Asset Management wskazuje na wysoką korelację miedzy aktywami dolarowymi a zachowaniem rynków wschodzących. Rosnąca rentowność instrumentów wolnych od ryzyka denominowanych w dolarach amerykańskich automatycznie prowadzi do spadku atrakcyjności aktywów notowanych na rynkach wschodzących w innych walutach.

- Co więcej, wiele przedsiębiorstw ma zaciągnięte długi w dolarze amerykańskim, czyli każda podwyżka, która powoduje wzrost siły dolara amerykańskiego, przekłada się negatywnie na ich bilans, muszą płacić po prostu więcej za ten dług, który niestety teraz może pogorszyć ich wyniki finansowe - tłumaczy prezes IFM Global Asset Management.

Aleksander Jawień z tego samego powodu przestrzega przed inwestowaniem w surowce, choć niskie ceny mogą kusić inwestorów.

Wakacje na giełdzie

- Byłbym daleki od radzenia, by zainteresować się surowcami, dlatego że silny dolar to są złe wiadomości dla surowców - tłumaczy Aleksander Jawień, pytany o najbliższe perspektywy dla rynku surowcowego.

Ekspert zwraca uwagę na to, że w przypadku Azji większość rynków to rynki surowcowe, których gospodarki w dużej mierze oparte są na eksporcie surowców. W przypadku Indonezji ponad 30 proc. przychodów pochodzi ze sprzedaży węgla, gazu oraz ropy naftowej, a w innych gospodarkach udział surowców w strukturze eksportu jest nawet wyższy.

- Mamy dzisiaj taką sytuację, że jeżeli rzeczywiście chcemy spokojnie spędzić wakacje, to należy ograniczać ryzyko, jeżeli nie kontrolujemy codziennie swoich inwestycji - rekomenduje przedstawiciel IFM Global Asset Management.

Zdaniem Jawienia w dłuższej perspektywie nadal najlepszą inwestycją pozostają akcje. Alternatywa w postaci obligacji lub funduszy dłużnych w tym roku stanowiła raczej kiepski wybór. Według danych serwisu Fundusze24, kwotującego wartość jednostek uczestnictwa w większości krajowych funduszy obligacyjnych, ponad 60 proc. z nich w skali ostatniego półrocza znajduje się na minusie. Obligacje skarbowe większości państw także są pod kreską.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Le
Najwyższy udział surowców w gospodarce w Azji jest właśnie w Indonezji największego eksportera węgla na świecie ponad 400 mln ton rocznie i tylko w Indonezji, reszta więcej surowców kupuje niż sprzedaje i żyje z fabryk po co naganiać? gdy wszyscy inwestują w tanie surowce bo bańka z dolarem z 18 bln długu USA w każdej chwili może Najwyższy udział surowców w gospodarce w Azji jest właśnie w Indonezji największego eksportera węgla na świecie ponad 400 mln ton rocznie i tylko w Indonezji, reszta więcej surowców kupuje niż sprzedaje i żyje z fabryk po co naganiać? gdy wszyscy inwestują w tanie surowce bo bańka z dolarem z 18 bln długu USA w każdej chwili może pęknąć? i właśnie USA robi wszystko żeby nie rosły odsetki bo nie będzie ich stać na płacenie dodatkowych kilkuset mld $ od każdego 1% wzrostu?

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki