REKLAMA

Serafin nie wie kto go nagrał

2012-07-17 12:10
publikacja
2012-07-17 12:10
Dodaj Bankier.pl w Google
Władysław Serafin, prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych nie wie, kto nagrał jego rozmowę z Władysławem Łukasikiem - byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego. Potwierdza, że do rozmowy z Łukasikiem doszło w styczniu w jego biurze, ale uważa, że poprzez zamieszanie w "aferę taśmową" jest tak samo poszkodowany, jak krytykowane przez Łukasika osoby.

Władysław Serafin powiedział, że odbiera to jako zamach na niego, mający na celu kompromitację raczej jego osoby, niż innych polityków PSL. Przyznaje jednak, że nagrania rykoszetem uderzają także w Marka Sawickiego.

Władysław Serafin nie przekazał oskarżeń Łukasika do prokuratury, gdyż uznał, że jego twierdzenia o nieprawidłowościach w Ministerstwie Rolnictwa i instytucjach z nim związanych, formułowane w trybie przypuszczającym, są efektem jego rozżalenia po utracie stanowiska. Zdaniem Serafina, w wypowiedzi Władysława Łukasika jest wiele obiegowych opinii. Prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych dodał, że opublikowanie prywatnej rozmowy jest dla niego "nie do przyjęcia etycznie".

Władysław Serafin przeprasza za zamieszanie z taśmami i liczy, że prokuratura wyjaśni, kto i w jakim celu zarejestrował oraz opublikował jego rozmowę z Władysławem Łukasikiem.

W ujawnionej rozmowie Łukasik opowiada o okolicznościach utraty stanowiska. Jak tłumaczy Serafinowi Łukasik, wpływ na decyzje ministra rolnictwa miał dyrektor generalny państwowej spółki Elwarr zajmującej się handlem zbożem. Były szef ARR mówi też o działaniach dyrektora generalnego tej firmy. Miał on ustąpić z funkcji prezesa firmy, by otrzymywać większą pensję na niższym stanowisku - dyrektora generalnego, gdzie nie ograniczała go ustawa kominowa.



Informacyjna Agencja Radiowa/PRadio Katowice/ Makles/jg/dw/buch
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~K......wa
To może powinno się go na badania wysłać bo ma hemoroidy albo coś z głową że nagle wstaje i biegnie pilota przesunąć a potem nagle wstaje i głośnik przesuwa. Bezczelny jesteś facet. Jak potrafisz takie nagrania swoim gościom robić tą bądź facetem i miej honor się przyznać a nie teraz mówić że nic nie widziałeś. Dobrze że powstała To może powinno się go na badania wysłać bo ma hemoroidy albo coś z głową że nagle wstaje i biegnie pilota przesunąć a potem nagle wstaje i głośnik przesuwa. Bezczelny jesteś facet. Jak potrafisz takie nagrania swoim gościom robić tą bądź facetem i miej honor się przyznać a nie teraz mówić że nic nie widziałeś. Dobrze że powstała taka taśma ale zapewne każdy z Was ma coś na sumieniu i udaje wielkie zdziwienie że Wasi koledzy coś zrobili.........................
~lot
Po co mu wiedziec ; Oficjalnie Serafin mowi w TVN 24 leppera zamordowali a teraz kolej na niego ,
Oj bidule tak dobrze zarlo i zdechlo,
~ppp
tak zupełnie przypadkiem odsuwał pilota sprzed kamery na początku rozmowy, a po koniec zasłonił ją głośnikiem (?), zupełnie nie wiedział, że ona tam jest i nagrywa...
~1234
Przypomnijmy informację opublikowaną przez Stowarzyszenie Interesu Społecznego w lutym 2011 r (http://pe2012-sis.blogspot.com/2011/02/apel-pracownikow-elewarru.html):

Pracownicy Elewarru zaapelowali do prezesa Stowarzyszenia Interesu Społecznego Daniela Alain Korony (b.prezesa spółki) o pomoc w związku z rozwalaniem spółki
Przypomnijmy informację opublikowaną przez Stowarzyszenie Interesu Społecznego w lutym 2011 r (http://pe2012-sis.blogspot.com/2011/02/apel-pracownikow-elewarru.html):

Pracownicy Elewarru zaapelowali do prezesa Stowarzyszenia Interesu Społecznego Daniela Alain Korony (b.prezesa spółki) o pomoc w związku z rozwalaniem spółki przez PSLowskie kierownictwo. W apelu czytamy: „Szukamy ratunku dla tej firmy, którą doprowadzają do upadłości psl-owcy, by za chwilę przekazać ją za grosze swoim kolesiom - grupom producenckim (jak mówi minister sawicki). Sami póki co bawią się przednio za firmowe pieniądze, zwiedzają świat, obdarowują się drogimi prezentami oczywiście nie z własnej kieszeni, organizują wyjazdowe narady z żonami, za które firma płaci ogromne rachunki, przyznają sobie premie sięgające kilkuset tysięcy złotych” (rozumiemy, że łącznie a nie z osobna – red.). „We wszystkich prawie obiektach zatrudnili swoich figurantów - z dużymi wynagrodzeniami (7-10 tys. zł). "Po nas choćby potop" tak mówią i czynią. Nie ma rady na to co się dzieje. Nie ma gdzie szukać ratunku. Nikt nie interesuje się tym co wyprawiają. Pracownicy milczą, pozbawieni godności, zastraszeni utratą pracy, z kacem moralnym - godzą się na te niegodziwości .... Prosimy o pomoc. Anonimowi Pracownicy resztek Elewarr-u!”

Dr Daniel Alain Korona był prezesem spółki w 2007 r. Mimo że był bezpartyjny i fachowiec (uzyskał bardzo dobre wyniki finansowe, zwiększał zatrudnienie i poziom wynagrodzeń w spółce, a w planach miał rozwój spółki) odwołano go 23.11.2007 r. w dniu expose premiera Tuska, w którym mówił o apolityczności i fachowości kadr menedżerskich. Zastąpiono go działaczem PSL Andrzejem Śmietanką, który zmniejszył wynagrodzenia i zwolnił ponad 100 szeregowych pracowników, zatrudniając osoby z rodzin kolesi z PSL. Spadły zyski firmy i nastąpiła dekapitalizacja majątku, co potwierdził NIK.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki