REKLAMA

Senat przeciw podwyżkom dla polityków. Projekt nie wróci do Sejmu

2020-08-17 19:12, akt.2020-08-18 06:44
publikacja
2020-08-17 19:12
aktualizacja
2020-08-18 06:44
fot. Marta Marchlewska / Senat RP

Senat zagłosował przeciw zmianom w prawie podwyższającym wynagrodzenia m.in. parlamentarzystom. Wniosek poparło 48 senatorów, 45 było przeciw.

Wcześniej senacka komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich dwukrotnie negatywnie zaopiniowała zmiany w prawie, podwyższające wynagrodzenia dla samorządowców, parlamentarzystów i osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie.

Terlecki: Projekt w sprawie podwyżek kończy swoją historię

Wydaje mi się, że na tym, co zaszło w poniedziałek w Senacie, projekt w sprawie podwyżek dla polityków kończy swoją historię - powiedział w poniedziałek wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Terlecki podkreślił na konferencji prasowej po głosowaniu, że podczas prac w Sejmie opozycja głosowała za tym projektem.

"Następnie, pod wpływem można powiedzieć głosów zewnętrznych, - tu zdaje się pana Donalda Tuska, czy może jeszcze innych osób (opozycja - PAP) - w ciągu dwóch dni zmieniła zdanie i dziś zaczęła się z tego wycofywać, wydaje mi się, oszukując opinię publiczną, że nie miała z tym nic wspólnego, albo, że to był jakiś zbieg okoliczności, że tak się stało w Sejmie. Nie, tak się stało w Sejmie, ponieważ wszyscy zgadzaliśmy się jeszcze parę dni temu, że sprawa wynagrodzeń najważniejszych osób w państwie, a także ustawa o partiach politycznych wymagają uregulowania i wymagają korekty" - powiedział wicemarszałek Sejmu.

"Stało się, jak się stało, i wydaje mi się, że na tym, co zaszło dziś w Senacie, ten projekt kończy swoją historię" - dodał Terlecki.

"To opozycja"

Inicjatorami w podjęcia tematu była opozycja. Myśmy się na to zgodzili. To opozycja chciała, byśmy to zrobili teraz i żeby nie przeciągać sprawy na wrzesień – powiedział szef klubu PiS Ryszard Terlecki po tym, jak w poniedziałek Senat odrzucił ustawę w sprawie płac polityków i finansów partii.

Terlecki zaznaczył na briefingu w poniedziałek po glosowaniu, że "inicjatorami w ogóle podjęcia tego temat była opozycja".

"Myśmy się na to zgodzili. Przez kilka dni prowadziliśmy na ten temat rozmowy. Po drugie to opozycja chciała, żebyśmy to zrobili teraz w połowie sierpnia i żeby nie przeciągać tej sprawy na wrzesień. Po trzecie to opozycja chciała, żeby do tej ustawy dodać jeszcze parę elementów poprawiających sytuację posłów i senatorów. 13 wynagrodzenie i tak dalej" – powiedział wicemarszałek Sejmu.

Jak dodał, "rozmowy wyglądały w ten sposób, że albo rzeczywiście kluby wspólnie wystąpią z taką inicjatywą i ona będzie przez wszystkich zaakceptowana, albo nie ma sensu się tym zajmować".

"Opozycja wcześniej w Sejmie przyjęła projekt na komisji regulaminowej a następnie miażdżącą większości głosów – mówię tu o opozycji – głosowała za tym projektem. Następnie pod wpływem można powiedzieć głosów zewnętrznych – no tu zdaje się pana Tuska czy może jeszcze innych osób – w ciągu dwóch dni zmieniła zdanie i dziś zaczęła się z tego wycofywać. Wydaje mi się, oszukując opinię publiczną, że nie miała z tym nic wspólnego, że to był jakiś zbieg okoliczności, że tak się stało w Sejmie" – powiedział Terlecki.

"Nie. Tak się stało w Sejmie, ponieważ wszyscy zgadzaliśmy się jeszcze parę dni temu, że sprawy wynagrodzeń najważniejszych osób w państwie, a także ustawy o partiach politycznych wymagają uregulowania i wymagają korekty. Stało się, jak się stało, i wydaje mi się, że na tym, co zaszło dziś w Senacie, ten projekt kończy swoją historię" – mówił Terlecki.

Terlecki dodał, że również Prezydium Sejmu poparło ten projekt. "W Prezydium Sejmu są reprezentowane wszystkie kluby, a więc także PO, PSL i Lewica. Nie było dyskusji, całe Prezydium, a potem Konwent Seniorów przyjęły ten projekt bez zastrzeżeń" – powiedział szef klubu PiS.

Grodzki: Zaproponujemy powołanie grupy roboczej ds. szerokiego podnoszenia wynagrodzeń

Zaproponujemy inicjatywę senacką, by powołać grupę roboczą złożoną z senatorów i posłów, która wypracuje nowe reguły szerokiego podnoszenia wynagrodzeń w Polsce, gdy sytuacja gospodarcza się poprawi, a COVID zostanie opanowany – oświadczył marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

"Państwo senatorowie wykazali się dużą odpowiedzialnością, dlatego że zdecydowali się na tym etapie zrezygnować z tej ustawy" – powiedział na briefingu po głosowaniu marszałek izby wyższej.

Zaznaczył, że "problem Polski jako kraju niskich płac pozostanie, niskich płac obywateli, niskich płac polityków, członków administracji, samorządowców itd.".

"Zaproponujemy inicjatywę senacką, z zaproszeniem do Sejmu, by powołać grupę roboczą złożoną z senatorów i posłów, która na spokojnie wypracuje nowe reguły szerokiego podnoszenia wynagrodzeń w Polsce wtedy, kiedy sytuacja gospodarcza się poprawi, kiedy PKB będzie rosło, a nie malało, kiedy COVID zostanie opanowany" – oświadczył marszałek Senatu.

Pytany, czy będzie apelował do marszałek Elżbieta Witek, aby namawiała posłów, żeby jednak odrzucili zmiany w prawie, podnoszące wynagrodzenia m.in. parlamentarzystom, podkreślił, że "Sejm i Senat są ciałami współpracującymi, ale całkowicie niezależnymi".

"Nie czułbym się komfortowo, gdyby coś mi narzucała, czy o coś apelowała pani marszałek Elżbieta Witek, i tak samo nie będę do niej apelował. Myślę, że posłowie w swej zbiorowej mądrości będą wiedzieli, jak się zachować" – powiedział marszałek Senatu.

Bardzo dziękuję senatorom demokratycznej opozycji za odrzucenie ustawy o podwyżkach dla polityków i naprawienie błędu, który popełniliśmy w Sejmie. Głos obywateli zawsze będzie dla nas najważniejszy – napisał na Twitterze szef PO Borys Budka.

Nocne prace w Sejmie nad ustawą podwyżkową

Projekt nowelizacji niektórych ustaw w zakresie wynagradzania osób sprawujących funkcje publiczne oraz o zmianie ustawy o partiach politycznych przygotowała i jednogłośnie przyjęła w ubiegłym tygodniu sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych.

Tekst w nocy z czwartku na piątek opublikowano na stronie internetowej Sejmu. Uchwalone w ekspresowym tempie przez Sejm zmiany (wszystkie trzy czytania odbyły się jednego dnia) przewidują, że wynagrodzenia, m.in. prezydenta, parlamentarzystów, premiera, ministrów, wojewodów i marszałków województwa, będą powiązane z wysokością wynagrodzeń sędziów Sądu Najwyższego. Posłowie zdecydowali, że wynagrodzenie przysługuje również pierwszej damie.

Zmiany wiążą wysokość wynagrodzenia najważniejszych osób w państwie nie jak dotychczas z kwotą bazową corocznie określaną w ustawie budżetowej, ale z wynagrodzeniami sędziów Sądu Najwyższego.

Podstawę ustalenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN w danym roku stanowi przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale roku poprzedniego (w drugim kwartale 2019 r. kwota ta wyniosła 4839,24 zł). Dla obliczenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN przyjmuje się wielokrotność tej podstawy z zastosowaniem mnożnika 4,13.

Prezydentowi RP przysługuje wynagrodzenie w wysokości 1,3-krotności wynagrodzenia sędziego Sądu Najwyższego, określonego w stawce podstawowej. Pierwszej damie zapisano wynagrodzenie miesięczne odpowiadające 0,9-krotności wynagrodzenia sędziego SN. Wynagrodzenie marszałków Sejmu i Senatu ma odpowiadać 1,1-krotności wynagrodzenia sędziego SN, określonego w stawce podstawowej, a posła i senatora – 0,63-krotności wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN.

Tak jak marszałkom obu izb, również premierowi przysługiwać ma wynagrodzenie odpowiadające 1,1-krotności wynagrodzenia sędziego SN. Wicepremierzy mają zarabiać tyle co sędziowie, a ministrowie – 0,9-krotność, a sekretarze i podsekretarze stanu – wiceministrowie – 0,85-krotności wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN.

Senatorowie zajmą się również nowelizacją ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych. Przewiduje ona przyznanie prawa do świadczenia wyrównawczego dla osób o potwierdzonym statusie działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, których emerytura lub renta inwalidzka, renta z tytułu niezdolności do pracy jest niższa niż 2400 zł.

Przepisy wprowadzają także ulgi taryfowe dla działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych w wysokości 50 proc. przy przejazdach środkami komunikacji miejskiej oraz w wysokości 51 proc. na przejazdy w komunikacji krajowej środkami publicznego transportu zbiorowego.

Nowe prawo umożliwia organizacjom pozarządowym realizację wykonywania zadań opiekuńczych na rzecz działaczy opozycji antykomunistycznej. Ponadto przyznaje prawo do ubezpieczenia zdrowotnego i opłacania składek działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych, którzy nie podlegają ubezpieczeniu społecznemu w RP lub nie pobierają emerytury lub renty.

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (28)

dodaj komentarz
jas2
W kuluarach (i w komisji) posłowie między sobą uzgodnili, że przydałyby się podwyżki bo więcej od posła zarabia hydraulik a więcej od prezydenta zarabia dentysta albo właściciel małej firmy na wsi.
Te pieniądze bardziej są potrzebne posłom opozycji bo nie mają stanowisk rządowych i w spółkach SP.
Ale totalna
W kuluarach (i w komisji) posłowie między sobą uzgodnili, że przydałyby się podwyżki bo więcej od posła zarabia hydraulik a więcej od prezydenta zarabia dentysta albo właściciel małej firmy na wsi.
Te pieniądze bardziej są potrzebne posłom opozycji bo nie mają stanowisk rządowych i w spółkach SP.
Ale totalna opozycja jak zwykle złamała ustalenia i aby przypodobać się biednym ludziom, zagłosowała w senacie przeciwko, myśląc, że pis i tak odrzuci weto senatu.
W ten sposób udałoby się opozycji zdobyć poparcie ludzi (głosowaliśmy przeciw podwyżkom!) a równocześnie dostać podwyżki. Chcieli zjeść ciastko i nadal je mieć.
ravauw
Wszyscy piszą o podwyżkach dla polityków, a w tej ustwie było coś ważniejszego-a mianowicie podwyżka dotacji dla partii politycznych.
Dla mnie moga zarabiać więcej (ale nie 50-100%), mogą wrócić do poziomu co zarabiali przed obniżka Kaczyńskiego, ale dodatkowo chciałbym aby posłowie płacicli podatki takie jak
Wszyscy piszą o podwyżkach dla polityków, a w tej ustwie było coś ważniejszego-a mianowicie podwyżka dotacji dla partii politycznych.
Dla mnie moga zarabiać więcej (ale nie 50-100%), mogą wrócić do poziomu co zarabiali przed obniżka Kaczyńskiego, ale dodatkowo chciałbym aby posłowie płacicli podatki takie jak reszta obywateli i ich dieta poselska powinna być opodatkowana.To wtedy jest uczciwie.
jas2
Dieta z definicji nie jest opodatkowana by jest zwrotem kosztów a nie dochodem.
Jak jedziesz w podróż służbową to też dostajesz pieniądze na pociąg, jedzenie i hotel. Nieopodatkowane, bo to nie jest twój dochód, tylko zwrot wydatków.
ravauw odpowiada jas2
mylisz sie!! Tak samo tłumaczą się politycy.
dieta poselska podlega ustawie o pelnieniu mandatu diety i posla art42 tej ustawy i nie ma nic wspólnego z dieta jako zwrot podwyższonych kosztów wyżywienia dla zwyklych obywateli itd. Tylko nazwa jest taka sama (i tylko jej pierwszy człon)
Wystarczy w ustawie zrobić zapis,
mylisz sie!! Tak samo tłumaczą się politycy.
dieta poselska podlega ustawie o pelnieniu mandatu diety i posla art42 tej ustawy i nie ma nic wspólnego z dieta jako zwrot podwyższonych kosztów wyżywienia dla zwyklych obywateli itd. Tylko nazwa jest taka sama (i tylko jej pierwszy człon)
Wystarczy w ustawie zrobić zapis, że dieta poselska nie jest zwolniona opodatkowania i tyle.
and00 odpowiada jas2
no bez jaj, normalna dieta za dobę w delegacji to bodaj 30 zł
meryt
"Politycy Platformy Obywatelskiej czują się bardzo dotknięci ostatnimi przytykami Donalda Tuska. Podejrzewają go nawet o wspieranie projektu Szymona Hołowni. „Sam zarobił miliony w Brukseli, a nas śmie pouczać. My mamy biedować. Broniliśmy go, gdy prawica wyciągała mu ile będzie zarabiał jako szef Rady Europejskiej,"Politycy Platformy Obywatelskiej czują się bardzo dotknięci ostatnimi przytykami Donalda Tuska. Podejrzewają go nawet o wspieranie projektu Szymona Hołowni. „Sam zarobił miliony w Brukseli, a nas śmie pouczać. My mamy biedować. Broniliśmy go, gdy prawica wyciągała mu ile będzie zarabiał jako szef Rady Europejskiej, broniliśmy też jego innych decyzji, ale już dosyć” – mówi poseł KO w rozmowie dziennikarzami tygodnika „Wprost”"
meryt
"Nasz rozmówca dodaje, że niskie pensje polityków i członków rządu to m.in. wina Donalda Tuska, który zamroził na lata wynagrodzenia w budżetówce" wprost
tindala
Skok na kasę się nie udał :(
teraz przed sądem wkurzonej opinii publicznej uczestnicy nieudanego napadu oskarżają się wzajemnie o kierowanie operacją .
Aż się prosi o kabaret :)
lorelie
Poseł musi zarabiać dobrze aby być nieprzekupnym. Moim zdaniem okolo 25 tys pln. Przy czym należy zmniejszyć ich ilość do 180 !!! Po co nam tylu posłów ??
antek10
Chytre cwaniaki. Opozycja pokazała że zrównała sie mentalnie z PISem.

Powiązane: Zarobki i majątki polityków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki