REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sejm odrzucił wniosek PiS o wotum nieufności wobec ministra Bodnara

2024-02-22 15:39, akt.2024-02-22 16:19
publikacja
2024-02-22 15:39
aktualizacja
2024-02-22 16:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Sejm odrzucił w czwartkowym głosowaniu wniosek PiS o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara. Za wnioskiem głosowało 191 posłów, przeciw 234 posłów, nikt się nie wstrzymał.

Sejm odrzucił wniosek PiS o wotum nieufności wobec ministra Bodnara
Sejm odrzucił wniosek PiS o wotum nieufności wobec ministra Bodnara
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Sejm w czwartek po południu rozpatrzył złożony przez PiS wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. W środę komisja sprawiedliwości i praw człowieka negatywnie zaopiniowała wniosek o odwołanie Bodnara z funkcji szefa MS.

Wniosek został odrzucony w głosowaniu w czwartek po południu. Przeciwko wotum nieufności dla Bodnara głosowali posłowie z Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050-Trzeciej Drogi, PSL-Trzeciej Drogi i Lewicy. Wniosek poparli posłowie PiS, Konfederacji oraz koło Kukiz'15.

Tusk: Autorzy wniosku o wotum nieufności  wobec Adama Bodnara - wstydźcie się

Podczas debaty nad wnioskiem głos zabrał premier Donald Tusk. Zwracając się do autorów wniosku, premier powiedział, że boją się oni, "bo dokładnie wiedzą, co zrobili". "Dlaczego złożyliście wniosek o wotum nieufności wobec ministra Bodnara? Dlatego, że prokuratura zaczęła wyjaśniać krok po krok to, co się działo w waszym ministerstwie, co się działo w Funduszu Sprawiedliwości, jaką rolę pełnili w tym ministrowie, wiceministrowie i prokuratura za czasów Zbigniewa Ziobry i PiS-u" - mówił Tusk.

"I stąd wasza panika. Nie dlatego, że ja mam coś do powiedzenia z tej mównicy, tylko wiecie, że naprawdę prokuratura pracę w tej kwestii zaczęła" - dodał. "Ja tak po ludzku wam już w tej chwili współczuję" - zaznaczył szef rządu

Wakacje na giełdzie

Według premiera obecny szef MS w ciągu tych dwóch miesięcy zrobił ogromnie dużo dla przywrócenia sprawiedliwości w Polsce, dla zbudowania na nowo ładu niezależnego od politycznych zamówień, dla całego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie prokuratury. "Za chwilę cała Polska zobaczy, na czym polegała działalność waszych prezesów w spółkach strategicznych Skarbu Państwa, jakie rozmiary miała pazerność ubrana w szaty legalności i ta zupełnie nie mająca nic wspólnego z legalnością. Na czym polegała haniebna działalność Funduszu Sprawiedliwości w rękach waszych i ministra Ziobro" - mówił Tusk.

"Ja się nie dziwię, że zrobilibyście wszystko, żeby minister Bodnar nie mógł dokończyć swojej pracy. Ale chcę wam powiedzieć - i tego jestem pewien - że minister Bodnar będzie swoją pracę kontynuował" - podkreślił premier.

I - jak dodał - "że wszyscy będziemy dumni z tego, że mamy takiego ministra sprawiedliwości". "Jeszcze raz panie ministrze dziękuję i gratuluje tego czego pan dokonał. Autorzy wniosku o wotum nieufności - wstydźcie się" - zaznaczył Tusk.

Tusk: Adam Bodnar w ciągu dwóch miesięcy zaczął przebudowywać prokuraturę

"To wotum nieufności składacie w momencie, kiedy prokuratura po dwóch miesiącach ciężkiej pracy pana ministra Bodnara zaczęła naprawdę pracę i to w tych miejscach, które decydują, rozstrzygają także o bezpieczeństwie Polski" - mówił w debacie nad wnioskiem premier Donald Tusk, zwracając się bezpośrednio do polityków PiS.

"Z całą pewnością to, co prokuratura zaczyna odkrywać, zarówno jeśli chodzi o okoliczności działania najważniejszej spółki strategicznej, jaką jest Orlen - i dotyczy to nie tylko fuzji Orlenu z Lotosem - to to jest zasługa tego, że wreszcie mamy prokuraturę niepolityczną" - podkreślił.

Szef rządu przyznał, że kiedy rekomendował Bodnara na stanowisko ministra sprawiedliwości, mówił z głębokim przekonaniem, że największym atutem prof. Bodnara jest nie tylko jego wykształcenie i "świetna życiowa karta", m.in. jego działalność jako RPO, ale również jego temperament.

"Temperament i głęboka filozofia prawna człowieka, który chciałby wbrew temu co zrobiliście na poziomie ustaw i legislacji w Polsce, którego marzeniem jest znowu uniezależnienie wymiaru sprawiedliwości od polityki" - zaznaczył.

Dodał, że Bodnar "w ciągu dwóch miesięcy znalazł czas nie tylko na to, żeby zacząć przebudowywać prokuraturę, mimo próby zabetonowania tej prokuratury".

Podkreślił, że Bodnar także nie uległ w tym czasie innej pokusie. "Minister Bodnar mógł dzisiaj tutaj na przykład ogłosić listę płac i nagród finansowych dla najbliższych współpracowników ministra (Zbigniewa) Ziobry, to nawet niektórzy z PiS-u by zdębieli, jakby się dowiedzieli jak wygląda relacja (zarobków - PAP) partyjnie umocowanych przez Ziobrę prokuratorów w porównaniu do średniej płacy urzędników, zwykłych pracowników prokuratury. Włosy na głowie stają" - podkreślił.

Premier wyliczył też, o czym mówił w czwartek w trakcie swojego wystąpienia w Sejmie minister Bodnar. "Mówił o tym, że jego ambicją i efektem jego pracy jest sytuacja w której - jeśli nie zabraknie nam tutaj w tej Izbie dobrej woli i nie zabraknie jej prezydentowi (Andrzejowi) Dudzie - że jeszcze w tej kadencji odbudujemy system sprawiedliwości niezależny od władzy partyjnej i politycznej" - powiedział.

"Minister Bodnar we współpracy ze mną przygotował projekty ustaw. Jestem w dialogu z prezydentem Dudą w tej sprawie, tak, abyśmy w tej kadencji (...) być może jeszcze za kadencji prezydenta Dudy odbudujemy system, w którym, prokuratura i prokurator generalny będzie niezależny od władzy" - powiedział Tusk.

Konwiński (KO): Politycy PiS złożyli wniosek o odwołanie Bodnara, bo nie mogą się pogodzić z tym, że nie są już bezkarni

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar podjął się trudnego zadania przywrócenia praworządności - powiedział w czwartek w Sejmie szef klubu KO Zbigniew Konwiński. Według niego powodem wniosku polityków PiS o odwołanie szefa MS, jest to, że nie mogą się pogodzić z utratą bezkarności.

Odnosząc się do słów występującego przed nim w debacie nad wnioskiem PiS posła tego klubu Michała Wosia, Konwiński stwierdził, że "przed chwilą usłyszeliśmy wspaniałą obronę bezprawia".

"Przez 8 lat byliście bezkarni i nie możecie się pogodzić z tym, że to się właśnie skończyło" - powiedział pod adresem polityków PiS. Według szefa klubu KO to jest powodem wniosku PiS o odwołanie obecnego ministra sprawiedliwości. "Że nie jesteście już bezkarni, że nie możecie bezkarnie kraść, że nie jesteście ponad prawem, że nikt już nie jest ponad prawem, no chyba, że ma kumpla prezydenta, to wtedy jest ponad prawem" - mówił Konwiński.

Dodał, że sprawiedliwość przez ostatnie 8 lat wyglądała tak, że dla PiS - bezkarność, dla opozycji - Pegasus. Zarzucił, że PiS swoje rządy zaczął od podporządkowania sobie prokuratury. Jak mówił, politycy PiS w różnych wystąpieniach odwołują się do dziedzictwa "Solidarności" i jest ono dla nich ważne. Ale - jak mówił - "Solidarność" chciała niezależnej od władzy politycznej prokuratury. "Jesteście kompletnym zaprzeczeniem tego, czego domagała się Solidarność" - powiedział, zwracając się do posłów PiS.

Jak mówił, ci, którzy przez ostatnie 8 lat brali udział w demonstracjach, broniąc praworządności, broniąc trójpodziału władzy, "stali właśnie tam, gdzie w latach 80 stała Solidarność", a politycy PiS "tam, gdzie ZOMO". "Bo to, co robiliście przez ostatnie 8 lat, to wam się zamarzył taki PRL, chcieliście, żeby jak w PRL władzy politycznej, był podporządkowany wymiar sprawiedliwości, o tym marzyliście, do tego dążyliście" - mówił do posłów PiS.

Zarzucił też, że za czasów rządów PiS tuszowane były sprawy niewygodne dla ówczesnej władzy, a z prokuratury politycy PiS zrobili "firmę ochroniarską interesów PiS i interesów" szefa tej partii Jarosława Kaczyńskiego. Stwierdził, że za rządów PiS prokuratura miała "zabetonowane jedno oko, to, które właśnie powinno spoglądać w kierunku władzy". Mówił, że to wszystko miał też "konkretny wymiar finansowy", przywoływał nazwiska zastępców Prokuratora Generalnego z czasów rządu PiS i podawał kwoty m.in. nagród, jakie - według niego - otrzymali. "Klub prokuratorskich milionerów" - dodał Konwiński.

"Dla waszych olbrzymia kasa za łamanie praworządności, dla Polski, dla naszej ojczyzny olbrzymie, miliardowe kary, tyle nas to wszystko kosztowało" - powiedział Konwiński do polityków PiS.

Autor: Daria Kania, Edyta Roś

mml/ ann/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Rząd Donalda Tuska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki