REKLAMA

Teresa Czerwińska członkiem zarządu Narodowego Banku Polskiego

2019-06-04 11:28, akt.2019-06-04 16:18
publikacja
2019-06-04 11:28
aktualizacja
2019-06-04 16:18

Prezydent Andrzej Duda powołał Teresę Czerwińską na członka zarządu Narodowego Banku Polskiego - potwierdził rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

/ fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

We wtorek prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego odwołał ministrów, którzy zdobyli w wyborach mandat europosła. Wśród odwołanych ministrów znalazła się również Teresa Czerwińska, choć nie ubiegała się ona o mandat w europarlamencie. Zastąpił ją dotychczasowy wiceminister, szef Krajowej Administracji Skarbowej Marian Banaś.

Była minister finansów Teresa Czerwińska trafi do zarządu Narodowego Banku Polskiego - poinformował rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim w skład zarządu NBP wchodzą: prezes NBP – jako przewodniczący oraz 6–8 członków zarządu, w tym dwóch wiceprezesów. Członków zarządu banku centralnego powołuje i odwołuje prezydent na wniosek prezesa NBP. Obecnie zarząd NBP liczy sześciu członków, mogłyby więc zostać do niego powołane kolejne dwie osoby.

Symboliczne przekazanie resortu finansów przez Teresę Czerwińską nowemu ministrowi Marianowi Banasiowi nastąpiło we wtorek po południu w MF. Banasia na to stanowisko powołał we wtorek rano prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego.

"Przekazuję panu ministrowi resort dobrze zintegrowany, dobrze funkcjonujący, który zrealizował wiele projektów" - powiedziała Teresa Czerwińska, przekazując stery władzy nad resortem finansów Banasiowi. Zaznaczyła, że wierzy, iż nowy minister będzie kontynuował politykę gospodarczą dla dobra kraju. Podziękowała mu też za sprawne utworzenie Krajowej Administracji Skarbowej, sprawne nią zarządzanie i sukcesy w ściągalności podatków.

Także Banaś podziękował byłej minister finansów za współpracę w ministerstwie, zaznaczając, że liczy, iż uda się osiągnąć jeszcze lepsze efekty. "Jestem przekonany, że ta linia, którą pani minister wprowadziła, przyniesie olbrzymie sukcesy dla Polski" - powiedział.

Jak powiedział wcześniej we wtorek nowo powołany wicepremier Jacek Sasin, Czerwińska ma objąć "inną, ważną funkcję państwową". "To przejście do innych zadań" - dodał.

"Pani minister Czerwińska przeprowadziła operację znalezienia czy określenia źródeł finansowania dla tych projektów, które przedstawiliśmy przed wyborami. Ta operacja jest zakończona, bo w budżecie na ten rok te źródła zostały wskazane, pieniądze na realizację wszystkich deklaracji, jakie złożyliśmy w ostatnich miesiącach, są zabezpieczone" - mówił Sasin.

Podkreślił, że finanse publiczne są dzisiaj w "znakomitym stanie". "Na ostatnim posiedzeniu Rady Ministrów pani minister Czerwińska przedstawiała swój dorobek, a mianowicie sprawozdanie z wykonania budżetu za rok poprzedni. Ten budżet zamknął się deficytem na poziomie 10 mld zł, czyli 4-krotnie niższym, niż był planowany" - wskazywał.

"Nie ma dzisiaj żadnego innego powodu, który pozwoliłby mówić, że pani minister Czerwińska odchodzi z powodu czegoś złego, co dzieje się w publicznych finansach. Tak nie jest, odchodzi do innych zadań" - oświadczył Sasin.

Dopytywany, czy Czerwińska odeszła z rządu na własne życzenie, Sasin odpowiedział: "z tego, co wiem, to tak". 

Poczet ministrów finansów: Czerwińska między Morawieckim a Belką

Rekonstrukcja rządu to dobry moment, aby przeanalizować poczet ministrów odpowiedzialnych za finanse naszego kraju.

autor: Małgorzata Werner-Woś, Marcin Musiał

mmu/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (9)

dodaj komentarz
karbinadel
Karuzela, karuzela ....
mith21
Nagroda za "siedzenie cicho" i ukrywanie prawdziwych informacji o stanie finansów publicznych? To musi być już bardzo źle.
krecikopulos
A może pani minister odeszła, bo wie, że budżet się wysypie przez 500+ na pierwsze dziecko, 13 emerytury itd., a nikt nie chciał słuchać?
ekwador15
Musieli gdzieś tą Panią wrzucić, bo jakby całkowicie ją usuneli i ją zostawili samą sobie, to opozycja miałaby argumenty, że te rozdawnictwo jest na kredyt i Pani była Minister nie mogła już na to patrzeć. A tak powiedzmy jakas forma awansu :)
psokal
"Ten budżet zamknął się deficytem na poziomie 10 mld zł, czyli 4-krotnie niższym, niż był planowany" - Jacek Sasin. Pozwolę sobie zauważyć że deficyt był mniejszy od planowanego o 3/4, a nie czterokrotnie. I ten człowiek dopiero co był przymierzany do stanowiska ministra finansów.
--__hubert__---__--__--__--__-
Karuzela stołków kręci się.
kzabor
PIS wie, że lepiej nie robić wrogów wśród swoich.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki