Wzrost liczby upadających firm jest związany z kłopotami państwa - uważa Andrzej Sadowski z Centrum imienia Adam Smitha. O większej liczbie upadających firm mówią zarówno dane sądowe jak i zestawienia Głównego Urzędu Statystycznego.
| » Jak ogłosić upadłość firmy? |
Zdaniem Andrzeja Sadowskiego, jeśli firmy powiązane kontraktami z instytucjami państwa nadal będą miały problemy z płatnościami, liczba upadających firm stale będzie się powiększać.
Według danych GUS - u w 2010 roku istniało prawie 290 tysięcy małych firm. W ubiegłym roku było ich o ponad 20 procent mniej. Najwięcej firm upada w dużych aglomeracjach takich jak Warszawa, Katowice, czy Gdańsk.
Bohdan Wyżnikiewicz: upadłość firm to normalne zjawisko
Z kolei Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań Nad Gospodarką Rynkową uważa, że upadłość firm w gospodarce rynkowej, to normalne zjawisko. Zdaniem eksperta duża liczba upadłości nie ma związku z kryzysem. W jego opinii większa liczba upadających firm wynika z jednej strony z tego, że teraz powszechnie się stosuje upadłość, a po drugie wcześniej tego typu zdarzenia nie były w odpowiedni sposób rejestrowane. Zdaniem eksperta nie można mówić w twej chwili o masowej upadłości firm.
| »Firmy bankrutują - tysiące ludzi na bruku |
Bohdan Wyżnikiewicz przypomina też, że dzisiaj jest o wiele trudniej zarobić prowadząc firmę niż 15 lat temu. W latach dziewięćdziesiątych małe prywatne firm były niemalże skazane na sukces. Firmy miały duże szanse na przetrwanie, dlatego że rynek się dopiero tworzył. Dziś trzeba mieć dobry pomysł i dużą wiedzę, jak go zrealizować.
Zdaniem eksperta upadłość małych firm nie ma wpływu na kondycję gospodarki. Bohdan Wyżnikiewicz twierdzi, że w imię rzetelności należałoby też sprawdzić ile firm powstaje każdego roku.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/A. Pszoniak/zr
Źródło:IAR


























































