REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

SUV-y górą, elektryki rozgromione. Te auta najmniej tracą na wartości

2025-10-02 08:49
publikacja
2025-10-02 08:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Od jednej trzeciej do blisko połowy – tyle na wartości w ciągu trzech lat tracą najpopularniejsze w Polsce modele samochodów osobowych – wynika z badania przeprowadzonego przez „Auto Świat”. Które auto wybrać, by po czasie odsprzedać je z najmniejszą stratą?

SUV-y górą, elektryki rozgromione. Te auta najmniej tracą na wartości
SUV-y górą, elektryki rozgromione. Te auta najmniej tracą na wartości
fot. arda savasciogullari / / Shutterstock

O tym, że każde nowe auto traci na wartości już po wyjeździe z salonu, nie trzeba przekonywać. Jak jednak policzył „Auto Świat”, po roku samochód, który najlepiej poradził sobie w badaniu – volvo xc60 – traci średnio 17,7 proc. pierwotnej wartości, po dwóch latach ich spada ona o jedną czwartą, a po trzech o przeszło 31 proc.

To najlepszy zanotowany wynik. Na zbliżonym poziomie poradziły sobie także inne SUV-y i crossovery. W traceniu brylują z kolei auta zasilane prądem. Jest to kolejne badanie, które potwierdza tę niekorzystną dla elektryków prawidłowość.

Badaniu przeprowadzonemu przez „Auto Świat” podlegały samochody trzyletnie, kupione uprzednio w salonie, których roczny przebieg wyniósł 20 tys. km. Pod uwagę brane były samochody z silnikami benzynowymi o zbliżonej do siebie mocy lub hybrydy, jeśli tylko takie były oferowane w ramach danego modelu.

Przejdźmy zatem do grupy aut, które najmniej tracą na wartości, czyli SUV-ów. Oprócz wspomnianego volvo xc60, w czołówce znalazło się bmw x3 (32,2 proc.), mercedes-benz glc (-34,8 proc.), audi q5 (-35,3 proc.) oraz mazda cx-60 (-35,4 proc.).

Wakacje na giełdzie

W gronie mniejszych SUV-ów z tzw. segmentu C najmniej na wartości traciły: dacia bigster (-31,7 proc.), która o włos przegrała z volvo xc60, skoda karoq (-32,7 proc.), dacia duster (-33,1 proc.), toyota corolla cross (-33,2 proc.) oraz toyota rav4 (-33,9 proc.).

Wśród nieco mniejszych crossoverów czołówka wygląda następująco: toyota c-hr (-32,7 proc.), skoda kamiq (-33,3 proc.), toyota yaris cross (-33,4 proc.), volkswagen t-roc (-33,6 proc.) oraz hyundai kona (-34,1 proc.).

O jedną trzecią (-33,2 proc.) w ciągu trzech lat zmniejszy się wartość najlepiej wypadającego pod tym względem auta z segmentu B – toyoty yaris. Wartość rezydualna dacii sandero będzie niższa od początkowej o 35,2 proc., mazdy 2 o 35,8 proc. a skody fabii o 37,2 proc.

Ile na wartości tracą z kolei najpopularniejsze w Polsce modele, czyli skoda octavia oraz toyota corolla? W tym zestawieniu, inaczej niż w przypadku wyników sprzedażowych, to czeski model nieznacznie wyprzedza najpopularniejszego „japończyka”. Skoda octavia po trzech latach użytkowania traci na wartości przeciętnie 34 proc., a toyota corolla 34,4 proc. Wśród aut kompaktowych na kolejnych miejscach uplasowały się mniej popularne nad Wisłą modele: mazda 3 (-35,4 proc.) i cupra leon (-35,5 proc.) a tuż za nimi znalazło się miejsce dla nieśmiertelnego volkswagena golfa (-35,7 proc.).

Z kolei najpopularniejsze obecnie auto wśród polskich klientów indywidualnych – kia sportage – po trzech latach od wyjazdu z salonu traci na wartości przeciętnie 34,1 proc.

Znacznie gorzej w badaniu przeprowadzonym przez „Auto Świat” poradziły sobie samochody elektryczne. Wśród nich z najmniejszą utratą wartości może wiązać się zakup tesli model 3 (-46,5 proc.). Dla porównania, równie popularny w tym roku w polskich salonach citroen e-c3 traci na wartości w ciągu trzech lat średnio 50 proc.

MKZ

Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
lebero654
Jakie jest najlepsze auto - służbowe. I nic go nie przebije.
zenonn
Które auto wybrać, by po czasie odsprzedać je z najmniejszą stratą?
Kogo to obchodzi?
Tego którego nie stać na narzędzie pracy?

Ilu zmienia samochód co rok?
Bardzo mało – głównie:
firmy leasingowe i wynajmu krótko-/średnioterminowego,
osoby prywatne, które lubią mieć zawsze nowy model (ale to margines),
dealerzy
Które auto wybrać, by po czasie odsprzedać je z najmniejszą stratą?
Kogo to obchodzi?
Tego którego nie stać na narzędzie pracy?

Ilu zmienia samochód co rok?
Bardzo mało – głównie:
firmy leasingowe i wynajmu krótko-/średnioterminowego,
osoby prywatne, które lubią mieć zawsze nowy model (ale to margines),
dealerzy i przedstawiciele handlowi (auta demo).
W Polsce większość prywatnych kierowców trzyma auto ponad gwarancję 5 czy 7 lat, a tylko floty rotują szybciej (2–3 lata).
zenonn
Auto pospolite normalnie używane traci około 15% wartości co rok. Marka nie ma znaczenia.
Może kogoś podnieca, że jakaś średnia wskazuje, że coś traci procent mniej.
Eksploatacja ma znaczenie. Mnóstwo korpo szoferów i żadnego co by dbał. Polizingowy rzęch. Jakby był jeden szofer to kupi ów egzemplarz dla znajomego.
Indywidualny
Auto pospolite normalnie używane traci około 15% wartości co rok. Marka nie ma znaczenia.
Może kogoś podnieca, że jakaś średnia wskazuje, że coś traci procent mniej.
Eksploatacja ma znaczenie. Mnóstwo korpo szoferów i żadnego co by dbał. Polizingowy rzęch. Jakby był jeden szofer to kupi ów egzemplarz dla znajomego.
Indywidualny nowego dobrego auta nigdy nie sprzeda, da żonie, dziecku, pełnoletnie do skupu złomu.
sterl
Chiny wprowadzają elektryki z bateriami dwa razy lżejszymi, ale o dwa razy większej pojemności , niepalne i ładowane w 15 min, zasięg nawet 1500 km. Tesle pójdą na złom jak 2 mln volkswagenów na pustyni w USA...
gronostaj
Prawda. BYD już prezentowało ładowarkę 1MW. Azja nam odjeżdża coraz bardziej.
lebero654 odpowiada (usunięty)
A ja kupiłem taki no name z pancerną obudową za śmieszne pieniądze jakiś rok temu i bateria trzyma 2 tygodnie do dziś, parametry medyczne odczytuje prawie bezbłędnie może poza snem. Gdyby miał termometr, to zakup bardzo dobry. Gwoli prawdzie trzeba powiedzieć, że jest to trzeci. Pierwszy 4 lata temu- bateria rozsadziła obudowę, wymieniłem A ja kupiłem taki no name z pancerną obudową za śmieszne pieniądze jakiś rok temu i bateria trzyma 2 tygodnie do dziś, parametry medyczne odczytuje prawie bezbłędnie może poza snem. Gdyby miał termometr, to zakup bardzo dobry. Gwoli prawdzie trzeba powiedzieć, że jest to trzeci. Pierwszy 4 lata temu- bateria rozsadziła obudowę, wymieniłem baterię chodzi do dziś, mimo, że raz zalałem go wodą i o dziwo nie padł, pomimo, że nie był waterproof. Drugi - nie łączył się ze smartfonem. I dopiero trzeci jest OK. Czysta loteria. Cena zakupu kilkadziesiąt zł.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki