Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami indeksów. S&P 500 szósty dzień w rzędu ustanowił nowy historyczny szczyt. Inwestorzy analizują najnowsze dane makro z USA oraz liczby nowych przypadków koronawirusa na świecie.


Dow Jones Industrial na zamknięciu zwyżkował 0,38 proc., do 34.633,99 pkt. S&P 500 na koniec dnia wzrósł 0,52 proc., do 4.319,94 pkt i jest najwyżej w historii. Nasdaq Composite wzrósł 0,13 proc. i zamknął sesję na poziomie 14.522,38 pkt.
Od początku 2021 roku Dow Jones zyskał prawie 13 proc. i znajduje się obecnie około 1,7 proc. poniżej historycznego szczytu. S&P 500 wzrósł od 1 stycznia 14,4 proc., a indeks Nasdaq w pierwszym półroczu zyskał 12,5 proc. Dla indeksu S&P 500 czerwiec był piątym z kolei miesiącem, w którym indeks ten jest na plusie.
Według danych LPL Financial, kiedy indeks S&P 500 na początku roku wzrośnie o ponad 12,5 proc., druga połowa odnotuje medianę wzrostu na poziomie 9,7 proc.

- Wzrost gospodarczy prawdopodobnie pozostanie silny w II połowie 2021 r., a pytanie brzmi, na ile powrócą obawy o inflację, czy rentowności obligacji potencjalnie wznowią wzrost oraz czy i jak agresywnie "polityczna paplanina" Rezerwy Federalnej USA stanie się bardziej jastrzębia – powiedział Jim Paulsen, główny strateg inwestycyjny Leuthold Group.
- Jeżeli obawy o inflację ulegną dalszemu uspokojeniu, a rentowności obligacji pozostaną niższe przez dłuższy czas, spodziewamy się, że akcje spółek z sektora technologicznego będą nadal prowadzić rynek akcji w górę. Jeśli jednak silny wzrost gospodarczy pogłębi obawy o inflację i ponownie wymusi wzrost rentowności obligacji, obawy o korektę mogą się nasilić, a liderami wzrostów powinny być spółki sektorów cyklicznych, spółki o mniejszej kapitalizacji, a nawet spółki międzynarodowe - dodał Paulsen.
Chevron zyskał 2 proc., a Exxon Mobil rósł o 1 proc. po tym, jak ropa West Texas Intermediate wzrosła powyżej 75 USD za baryłkę po raz pierwszy od X 2018 r. Akcje Walgreens spadły ponad 5 proc., mimo że kwartalny zysk na akcję wyniósł 1,51 USD wobec oczekiwanych 1,17 USD.
Wskaźnik aktywności w przemyśle w USA w czerwcu spadł do 60,6 pkt. z 61,2 pkt. w poprzednim miesiącu - podał Instytut Zarządzania Podażą (ISM). Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 61 pkt.
Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu w USA wyniosła 364 tys. Ekonomiści spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 390 tys. wobec 415 tys. poprzednio, po korekcie z 411 tys.
Liczba bezrobotnych kontynuujących pobieranie zasiłku wyniosła zaś 3,469 mln w tygodniu, który skończył się 19 czerwca. Analitycy oczekiwali 3,382 mln wobec notowanych poprzednio 3,413 mln, po korekcie z 3,39 mln.
- Ameryka wróciła do pracy i osiągnięto ważny punkt, kiedy liczba nowych bezrobotnych spadła poniżej progu 400 tys., po czkawce na początku czerwca. Lato jest zawsze najsilniejszym sezonem na rynku pracy, ten rok nie jest wyjątkiem - powiedział Chris Rupkey, główny ekonomista FWDBONDS.
(PAP Biznes)
kkr/ pr/
































































