
Źródło: Kancelaria Premiera RP
W 2010 roku rząd wypłacił z Funduszu Rezerwy Demograficznej 7,5 mld zł. W 2011 roku uszczuplił jego zasoby o 4 mld zł, a w tym roku planuje wypłacić 2,89 mld zł – twierdzi Forum Obywatelskiego Rozwoju. To już ponad 14 mld zł, które przeznaczamy na bieżące wydatki.
Teoretycznie w FRD powinno być ok 32 mld zł. W praktyce zgromadziliśmy dwa razy mniej. Wszystko z powodu niejasnych przepisów. Z pieniędzy odkładanych w ramach FRD nie mogliśmy korzystać do 2009 roku oraz do momentu, kiedy deficyt w systemie emerytalnym byłby konsekwencją niżu demograficznego. Drugi warunek to typowe masło maślane – rząd nie ma żadnego problemu z wyjaśnieniem, że ZUS ma kłopoty z powodu mniejszej liczby urodzeń. Nawet w sytuacji, gdy mamy rekordowo wysoką liczbę (ponad 16 mln) pracujących obywateli, którzy płacą składki.
W czym tkwi problem?
| » Czy ZUS będzie potrzebował prawie 70 mld zł? |
Z tego powodu postulują o powrót do pierwotnej wysokości składki na FRD, która na samym początku jego istnienia została zmniejszona z 1% do 0,1%. Ponadto przekonują, że pieniądze zgromadzone w funduszu powinny być uwolnione dopiero po 2020 roku. Przy obecnym tempie wykorzystywania środków z FRD, za 8 lat znajdzie się w nim nieco ponad 30 mld zł. Potencjalnie powinniśmy zgromadzić ponad 45 mld zł.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl




























































