REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ryzyko związane z konstrukcją prawną umowy leasingu

2011-11-07 09:00
publikacja
2011-11-07 09:00
Umowa leasingu jest obecnie jednym z najpowszechniejszych źródeł finansowania. Przedsiębiorcy wybierają taki sposób pozyskiwania pojazdów na potrzeby prowadzonej działalności w szczególności ze względu na sposób rozliczenia z fiskusem. Korzyści podatkowe nie powinny jednak przesłaniać ryzyka i pułapek tkwiących w samej konstrukcji prawnej umowy leasingu.

Umowa leasingu jest dzieckiem rynku. Przez wiele lat ten stosunek prawny nie był w żaden sposób uregulowany przez przepisy prawa, a jego treść zależała wyłącznie od woli kontrahentów. Praktyka wykształciła określone zwyczaje i zasady, które nie miały oparcia w regulacjach ustawowych. W 2001 r. pojawiły się normy określające warunki i treść leasingu, czyniąc z niego umowę nazwaną. Swoboda stron w kształtowaniu umowy została ograniczona, ale nie w istotny sposób. Przepisy prawa cywilnego tworzą pewien szkielet umowy leasingu, pozostawiając wiele wątpliwości i niedopowiedzianych kwestii. Przedsiębiorcy zainteresowani tym rodzajem źródła finansowania powinni jednak bezwzględnie zdawać sobie sprawę z ryzyka z nim związanego. Przed złożeniem podpisu warto więc wiedzieć, jakie zagrożenia kryją przepisy prawa.

To, co najważniejsze


Kalkulator leasingowy

Prawny model leasingu został ukształtowany jako konstrukcja leasingu finansowego pośredniego. Od strony podmiotowej jest to koncepcja trójkąta prawnego składającego się z finansującego (leasingodawcy), korzystającego (leasingobiorcy) oraz zbywcy przedmiotu leasingu. Finansujący nabywa rzecz od zbywcy i oddaje ją do używania leasingobiorcy na czas oznaczony, odpowiadający okresowi jej pełnej amortyzacji. Korzystający zobowiązuje się natomiast do płacenia leasingodawcy w ratach wynagrodzenia pokrywającego co najmniej koszty nabycia przedmiotu leasingu. Zbywca nie jest stroną takiego stosunku prawnego. Jednak umowa zawarta przez niego z finansującym pozostaje w ścisłym związku z leasingiem. W ograniczonym zakresie ponosi on chociażby odpowiedzialność wobec leasingobiorcy za wady przedmiotu. Często dochodzi do sytuacji, w której leasingodawca finansuje nabycie przedmiotu ze środków uzyskanych z kredytu. Bank kredytujący zakup nie staje się stroną umowy leasingu i nie dochodzi do powstania żadnych praw i obowiązków pomiędzy bankiem a korzystającym.

Pozakodeksowe typy leasingu


Ograniczenie się do uregulowania jedynie leasingu finansowego pośredniego spotkało się z dość mocną krytyką. Fakt ten dziwi szczególnie ze względu na to, że inne, wykształcone przez praktykę rodzaje leasingu są bardzo powszechne na rynku. Na uwagę zasługuje na pewno leasing operacyjny, który co do zasady nie różni się treścią od ustawowej umowy leasingu. Przedmiot leasingu jest jednak oddawany na krótszy czas. W konsekwencji leasingodawca może zawrzeć kilka umów odnoszących się do tego samego środka transportu i to z różnymi leasingobiorcami. Okres trwania umowy nie musi odpowiadać okresowi pełnej amortyzacji auta. Nietrudno dostrzec korzyści dla obu stron w takiej konstrukcji umowy.

Kolejnym pominiętym przez ustawę typem leasingu jest leasing bezpośredni, kiedy to przedmiot umowy zostaje oddany do korzystania przez jego producenta, który staje się jednocześnie leasingodawcą. Zdecydowanie się przez kontrahentów na którąkolwiek z pozaustawowych konstrukcji umowy nie oznacza wcale ucieczki od stosowania przepisów kodeksowych. Normalnego uczestnika rynku fakt ten może dziwić. Orzecznictwo w tym zakresie jest jednak jasne. Nawet jeśli strony zdecydują się zawrzeć umowę nienazwaną (a więc o cechach odmiennych niż ta kodeksowa), właściwe przepisy znajdą zastosowanie odpowiednie. Jeśli więc stosunek prawny będzie miał wiele elementów wspólnych z ustawowymi regulacjami leasingu, to i tak w razie sporu, wątpliwości rozstrzygane będą poprzez analogiczne stosowanie ustawy. Analogiczne stosowanie oznacza, że kwalifikacja i ocena postanowień umownych zostanie dokonana wedle ustawy, ale z uwzględnieniem wprowadzonych przez strony różnic i specyfiki stosunku prawnego. Dlatego też warto zdawać sobie sprawę z ryzyka wynikającego z przepisów prawa i wprowadzać do umowy takie modyfikacje, aby je wykluczyć lub co najmniej zminimalizować.

Umowa, czyli uwaga na klauzule


Zawarcie umowy leasingu może nastąpić przez każdy dopuszczalny przez prawo sposób zawiązania kontraktu. Do sposobów takich należą m.in. przetarg i negocjacje. Nie ma żadnych przeszkód, aby umowa leasingu zawarta została przez adhezję, a więc przystąpienie. Ta ostatnia metoda zawarcia umowy wiąże się z przedstawieniem przez finansującego licznych, pisanych zazwyczaj drobnym drukiem formularzy, wzorców umów i regulaminów. Treść umowy kształtowana jest wtedy wyłącznie przez leasingodawcę. Analiza takiej dokumentacji powinna być szczególnie wnikliwa, gdyż możliwe jest, że postanowienia umowy jeszcze bardziej wzmacniają i tak wyjątkowo silną pozycję finansującego. W przypadku wychwycenia niekorzystnych klauzul warto podjąć próbę renegocjacji. Konkurencja na rynku leasingu jest niemała, takie starania nie są więc z góry skazane na niepowodzenie. Najistotniejszą kwestią w zakresie zawarcia mowy leasingu jest jej forma. Strony muszą zachować formę pisemną pod rygorem nieważności.

Raport specjalny Bankier.pl

Porównaj i zyskaj: LEASING

Chciałbyś skorzystać z leasingu, ale masz wątpliwości? Porównej tę formę finansowania z innymi możliwościami i sprawdź ile możesz zyskać!

Jak nabyć przedmiot leasingu


Ogólny i niejasny charakter regulacji ustawowych objawia się już w kwestii nabycia przedmiotu leasingu. Przepisy w żaden sposób nie określają konsekwencji nabycia na mniej lub bardziej korzystnych warunkach. Faktem jest, że finansujący nabywa rzecz na własny rachunek i umowa sprzedaży ma nikły wpływ na obowiązki korzystającego. Postanowienia umowne odnoszące się do warunków nabycia są jednak wiążące dla finansującego. Odstępując od ustalonych zasad, leasingodawca nienależycie wykonuje swoje zobowiązanie i może narazić się na ogólną odpowiedzialność odszkodowawczą. Wątpliwość ta odpada w przypadku leasingu bezpośredniego, kiedy leasingodawca od razu jest jednocześnie właścicielem przedmiotu leasingu. Wyłączony jest więc element zbycia rzeczy.

Pieniądze, czyli pilnujmy terminów zapłaty


Ustawowe regulacje obowiązku zapłaty wynagrodzenia przez leasingobiorcę są dość sztywne. Powinno mieć ono po pierwsze charakter pieniężny, a płatność może następować w formie gotówkowej bądź bezgotówkowej. Po drugie, określona zostaje jego minimalna wartość. Musi ona odpowiadać co najmniej cenie nabycia rzeczy przez leasingodawcę. Oczywiście rzadko wynagrodzenie płatne przez korzystającego stanowi ekwiwalent wartości przedmiotu leasingu. Zwykle powiększone jest ono o zysk finansującego, co wiąże się z tym, że co do zasady działalność leasingowa ma charakter zarobkowy. Tak więc w wynagrodzeniu zawierać się mogą koszty prowadzenia przedsiębiorstwa leasingodawcy oraz kredytu, z którego finansowany był zakup leasingowanego auta. Wynagrodzenie zawsze płatne jest w ratach.

Termin spłaty oraz wysokość poszczególnych rat pozostawiono woli stron. Z obowiązkiem zapłaty wynagrodzenia wiąże się jedno z największych zagrożeń dla korzystającego. Jeśli leasingobiorca zwleka z zapłatą chociaż jednej raty, leasingodawca może wypowiedzieć całą umowę. Wypowiedzenie jest równoznaczne z powstaniem po stronie leasingobiorcy obowiązku natychmiastowego spłacenia wszystkich pozostałych rat. Żeby finansujący uzyskał prawo wypowiedzenia umowy, konieczne jest spełnienie szeregu przesłanek. Niedokonanie płatności musi być zawinione przez korzystającego. Finansujący zobowiązany jest do wyznaczenia odpowiedniego terminu do uregulowania zaległości pod rygorem wypowiedzenia. Dopiero bezskuteczny upływ takiego terminu generuje prawo do jednostronnego rozwiązania umowy. Wypowiedzenie powinno być dokonane w formie pisemnej.

Brak któregokolwiek z wyżej wskazanych warunków prowadzi do nieważności oświadczenia o wypowiedzeniu. Określone w przepisach konsekwencje zaniedbania obowiązków płatniczych mają charakter semiimperatywny. Oznacza to, że postanowienia umowy nie mogą być mniej korzystne dla leasingobiorcy. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby strony wprowadziły bardziej liberalne regulacje. Możliwe jest więc ustanowienie prawa do żądania wyznaczenia dodatkowego terminu czy też zwiększenia ilości niespłaconych rat, która pozwala na dokonanie wypowiedzenia. Do obowiązku zapłaty wynagrodzenia trzeba więc podejść ze szczególnym profesjonalizmem i rzetelnością. Wprowadzenie dodatkowych, łagodzących skutki nieterminowej spłaty postanowień leży w dobrze pojętym interesie leasingobiorcy.

Wydanie przedmiotu leasingu


Chcesz kupić auto, a brakuje ci pieniędzy?
Sprawdź naszą ofertę kredytów samochodowych
Rzecz powinna zostać wydana w miejscu i terminie wskazanym w umowie. Jeśli warunki odbioru nie zostały sprecyzowane przez strony, stosuje się zasady ogólne. Finansujący powinien więc wydać przedmiot leasingu w swojej siedzibie w chwili powstania zobowiązania po wezwaniu ze strony korzystającego. Uchybienie powyższym obowiązkom może prowadzić do odpowiedzialności odszkodowawczej leasingodawcy. Jeśli finansujący powierzy wydanie rzeczy zbywcy, nie uchroni się przed ewentualnym roszczeniem odszkodowawczym. Nienależyte wykonanie obowiązku przez sprzedającego rzecz obciąży zawsze leasingodawcę. Natomiast jeśli leasingobiorca opóźni się z odbiorem ze względu na okoliczności, za które jest odpowiedzialny, nie ma to żadnego wpływu na terminy zapłaty rat. Leasingobiorca zwolniony jest z obowiązku zapłaty wynagrodzenia wyłącznie wtedy, gdy rzecz nie została mu wydana z winy finansującego lub z powodu siły wyższej

Uważaj na przedmiot leasingu


Odbiór przedmiotu leasingu przenosi ryzyko jego utraty na leasingobiorcę. Przepisy odnoszą się wyłącznie do utraty władztwa nad rzeczą, które należy rozumieć w sposób ścisły. Brak jest natomiast regulacji odnoszących się do zniszczenia rzeczy. Forsuje się pogląd, że finansujący odpowiada za szkodę na zasadach ogólnych, jeśli ponosi odpowiedzialność za przyczynę zniszczenia. Natomiast jeśli zniszczenie nastąpiło przypadkowo lub z powodu okoliczności, za które odpowiada leasingobiorca, odpowiada on tak jak za utratę. Jeśli dojdzie do utraty lub zniszczenia, korzystający musi niezwłocznie powiadomić o tym leasingodawcę. Warto w umowie określić czas na powiadomienie. Pojęcie niezwłoczności jest zbyt ogólne, a jego interpretacje wskazujące, że oznacza postępowanie bez zbędnej zwłoki, niczego nie wyjaśniają. Ustawodawca nie pokusił się też o określenie momentu, od którego termin ten należy liczyć. Rozsądnym rozwiązaniem jest przyjęcie jako miarodajnego momentu chwili dowiedzenia się przez leasingobiorcę o utracie. Utrata rzeczy skutkuje wygaśnięciem umowy leasingu. Leasingodawca może żądać spłaty wszystkich przewidzianych w umowie rat. Bez takiego żądania obowiązek taki po stronie leasingobiorcy nie powstanie. W powyższym zakresie istnieje poważna luka. Przepisy nie określają terminu do wystąpienia z żądaniem spłaty. Bardzo istotne dla leasingobiorcy jest to, aby taki termin został wskazany w umowie. Jeśli strony tego nie uczynią, finansujący będzie mógł zażądać spłaty do chwili upływu terminu przedawnienia tego roszczenia, tj. 3 lat.

Co może spowodować wypowiedzenie umowy?


Nieterminowość spłaty rat oraz utrata rzeczy nie są jedynymi sytuacjami, w których leasingodawca jednostronnie może rozwiązać umowę. Te dwa przypadki obarczone są największym ryzykiem, gdyż leasingobiorca nie zawsze może mieć wpływ na okoliczności uzasadniające wypowiedzenie umowy. Prawo takie przysługuje jednak leasingodawcy także w przypadku dokonania zmian w przedmiocie leasingu, które nie są zgodne z jego przeznaczeniem gospodarczym. Takie modyfikacje możliwe są tylko za zgodą finansującego. Kolejną przesłanką wypowiedzenia jest odmowa przez leasingobiorcę ponoszenia ciężarów związanych z posiadaniem rzeczy. Chodzi tu o konserwację, utrzymywanie rzeczy w należytym stanie oraz opłacanie ubezpieczenia - o ile zgodnie z umową obowiązki te nie zostały przeniesione na finansującego. Wypowiedzenie z winy leasingobiorcy każdorazowo związane jest z prawem leasingodawcy do żądania natychmiastowej zapłaty całości rat.

Zminimalizuj dług


W wypadku wypowiedzenia umowy przez leasingodawcę i powstania po stronie leasingobiorcy konieczności natychmiastowej spłaty całości rat istnieje możliwość pomniejszenia należnej finansującemu kwoty. Korzystający ma prawo odjąć od sumy rat wszelkie korzyści, które uzyskał bądź zaoszczędził finansujący z powodu przedterminowej spłaty i rozwiązania umowy. Do korzyści takich będą należeć m.in. zaoszczędzone koszty obsługi przedsiębiorstwa, wpływy z ubezpieczenia i odszkodowania za utratę. Znaczenie ma również możliwość zainwestowania otrzymanych środków w dalszą działalność. W przypadku leasingu refinansowanego, jeśli finansujący przeznaczył uzyskaną kwotę na spłatę kredytu, korzyść wyraża się w zmniejszeniu kosztów takiego kredytu. Odzyskanie rzeczy będącej przedmiotem leasingu i jej sprzedaż czy też oddanie do odpłatnego używania bądź korzystania także podlega uwzględnieniu we wzajemnym rozliczeniu. Przedstawiona możliwość jest jednym z niewielu instrumentów obronnych przyznanych leasingobiorcy. Należy mieć świadomość istnienia takiego uprawnienia i bezwzględnie korzystać z niego w przypadku rozwiązania umowy.


Przeniesienie własności, czyli nie strzel sobie samobója


Upływ okresu, na jaki zawarto umowę leasingu, nie jest równoznaczny z nabyciem leasingowanego środka transportu przez leasingobiorcę. Skutek taki musi zostać wyraźnie przewidziany w samej umowie. W innym wypadku przedmiot powinien być zwrócony leasingodawcy. Wynagrodzenie płatne w ratach co prawda pokrywa koszty nabycia, niemniej jednak stanowi zasadniczo opłatę za korzystanie z pojazdu. Zgodnie z przepisami, jeśli zobowiązanie do przeniesienia własności bez dodatkowej opłaty zostanie zawarte w umowie, leasingobiorca może żądać jego wykonania w terminie miesiąca od chwili wygaśnięcia leasingu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby kwestie przeniesienia własności uregulować w sposób odmienny. Z punktu widzenia przepisów podatkowych przeniesienie własności pojazdu traktowane jest jednak jako ruch samobójczy, eliminujący korzyści związane z rozliczaniem leasingu.

Ryzyko wpisane w umowę


Jak widać, umowa leasingu choć jest atrakcyjna ze względu na preferencyjne zasady rozliczeń podatkowych, niesie ze sobą liczne zagrożenia, w szczególności dla leasingobiorcy. Przedsiębiorca jako podmiot profesjonalny powinien zawsze przeanalizować wnikliwie sytuację i dokonać wyboru pomiędzy szansą na korzystniejsze rozliczenie z fiskusem a stabilnością i wyższym poziomem ochrony, jaki daje np. umowa najmu pojazdu mechanicznego. Ryzyko leasingowe można minimalizować poprzez doprecyzowanie postanowień umownych. Regulacja ustawowa jest pełna istotnych luk i niedopowiedzeń. To od stron zależeć będzie, na ile zabezpieczony zostanie ich interes. Brak sztywnych reguł odnoszących się do leasingu może być korzystny dla kontrahentów. Istotne jest, aby wypełnić przestrzeń pozostawioną przez ustawodawcę racjonalną treścią, niegodzącą w zasadę swobodnego zawierania umów.


Piotr Grabowski
Asystent sędziego w Sądzie Okręgowym w Warszawie
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~urzednik
Zanim Pan Asystent zacznie pisać cos z sensem i klarownością, to niech zapamieta, ze jest Korzystajacy i Finansujący w polskim prawie, a nie leasingodawca i Leasingobiorca, bo jak mawiał kiedys twórca zmian w kodeksie, nie wiadomo dokładnie kogo okreslają, jeden daje pieniadze i bierze PL, drugi bierze kasę a daje PL..;-)

Powiązane: Leasing

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki