Rynkowe stopy nieznacznie w górę
Wczorajsza wypowiedź ministra finansów Pana Bauca w sprawie przeznaczenia pieniędzy z koncesji na UMTA na zwiększenie deficytu ekonomicznego wprowadziła trochę zamieszania na rynku pieniężnym. Oprocentowanie lokat na rynku międzybankowym o najdłuższych terminach zapadalności skoczyło wczoraj nieznacznie do góry (patrz wykresy po prawej stronie). Przyczyną takiego stanu rzeczy były komentarze przedstawicieli RPP, którzy na słowa ministra finansów odpowiedzieli, iż należy się dokładniej zastanowić nad obniżką stóp procentowych w świetle tych nowych informacji. Oznaczać to może, że obniżka stóp może zostać odłożona w czasie. Takie scenariusz rozwoju sytuacji może doprowadzić do spadku cen papierów skarbowych oraz osłabienie złotego. Przypomnijmy, że o sile naszej waluty w ostatnich tygodniach nie decydowała nasza “silna” gospodarka, lecz wysokie stopy procentowe. Ci, którzy zainwestowali półtora miesiąca temu w obligacje lub bony skarbowe mogli zarobić nawet powyżej 5%. Jeżeli do tego dodamy zysk z różnic kursowych na rynku walutowym, to widzimy, ze zyski są spore i mogą pojawić się pokusy do jego skasowania i pozamykania pozycji w oczekiwaniu na wyjaśnienie się kwestii przyszłorocznego budżetu Polski. Jak znam życie, to zawsze ostatni spóźnialscy inwestorzy zagraniczni ewakuują się z rynku akcji. Najpóźniej tam trafiają i jako ostatni wychodzą. Zobaczymy, czy i tym razem tradycji stanie się zadość.
Jeżeli chodzi o rynki międzynarodowe, to tutaj nie zaszły istotne zmiany. Na uwagę zasługuje jedynie ciągły szybki spadek rynkowych stóp procentowych nominowanych w USD. Wygląda to tak, jakby najwięksi uczestnicy rynku obstawili jeszcze jedna dużą i szybką obniżkę stóp procentowych w USA. Jak wiemy rynek pieniężny jest rynkiem naczyń połączonych. Spadek rentowności obligacji długoterminowych wywołuje podobny spadek oprocentowania lokat na rynku międzybankowym. Nie znam dokładnych statystyk, jednak widok jaki pojawia się przed moimi oczami, to potężne przemieszczanie się kapitału. Z jednej strony odpływ kapitału z USA do Europy. Z drugiej strony przepływ kapitału w obrębie Stanów z inwestycji ryzykownych do inwestycji w papiery skarbowe. Stąd tak szybki (dużo szybszy niż oficjalna obniżka stóp) spadek rentowności tych papierów. (JM)































































