Rynek całkowicie zaskoczony decyzją FOMC
Niedawny spadek oprocentowania lokat dolarowych na rynku międzybankowym poniżej oprocentowania takich lokat nominowanych w euro był tylko zwiastunem tego, co wydarzyło się wczoraj po południu naszego czasu. Co prawda wartości indeksów LIBOR ustalane około godziny 13 przez serwis Reuters nie wykazywały jeszcze oznak spadku ceny pieniądza, ale pamiętajmy, że indeksy te wyznaczone zostały parę godzin przed zaskakującą decyzją FOMC o obniżeniu stóp procentowych w USA. Rynek międzybankowy zareagował jednak zdecydowaną obniżką rentowności najkrótszych papierów skarbowych w godzinach wieczornych naszego czasu. Rentowności papierów krótszych niż rok do wykupu spadły poniżej 4% a w niektórych wypadkach nawet poniżej 3,9%. Tak niskich rynkowych stóp procentowych nie było dawno w Stanach. Co ciekawe decyzja FOMC była jedną z najbardziej zaskakujących w swej historii. Akurat od dwóch dni dość gwałtownie rosła cena pieniądza międzybankowego (czyżby brak płynności?). Czy właśnie ten obraz sytuacji - drożejące lokaty - był sygnałem dla Komitetu Otwartego Rynku do dokonania cięcia stóp celem zapobieżenia wzrostu oprocentowania?
Bardzo ciekawe ułożyła się wczoraj krzywa FORWARD dla lokaty 1m. Dolarowej. W drugiej części (powyżej 6 miesięcy) linia ta stała się prawie płaska. To oznaczało, że rynek powoli zaczął oczekiwać końca spadkowej tendencji stóp procentowych i zaczął szykować się do zmiany kierunku nachylenia tej krzywej. I właśnie w tym momencie wkroczył do akcji FOMC i zanegował oczekiwania rynku. To się nazywa być na "czuju". Szkoda, że nasza Rada Polityki Pieniężnej nie czerpie z tego lekcji. Ciekawie zapowiada się dzisiejszy układ krzywej FORWARD dla dolarowych lokat. Jak sądzę indeksy LIBOR USD będą dziś notowane o 60-70 punktów bazowych poniżej indeksów EURIBOR (indeksy dla lokat nominowanych w euro).
Jakie to może mieć konsekwencje? Nastąpi dość znaczne przesunięcie kapitału z rąk osób, które ulokowały pieniądze na krótkich terminach do osób lokujących kapitał w długoterminowe papiery skarbowe. Skala ostatnich kilku obniżek stóp w USA jest tak wielka, że przepływ tego bogactwa może być naprawdę spory. Drugą oczekiwaną przeze mnie sytuacją będzie przepływ kapitału z obligacji amerykańskich do obligacji nominowanych w euro. Na razie jeszcze tego nie widać, ale jeśli niskie stopy procentowe utrzymają się dłużej w USA, to odwrót od nisko rentownych papierów skarbowych powinien się zrealizować.
Zobacz także
Teraz co może stać się z nami? O tutaj sprawa jest też dość jasna. Nasze obligacje i bony skarbowe zyskały jeszcze bardziej na wartości w oczach kapitału zagranicznego. Spodziewam się jeszcze większego napływu gotówki na nasz rynek papierów skarbowych. Złotówka może więc zyskiwać jeszcze przez jakiś czas w wyniku wzmożonej podaży dolarów i euro na rynku walutowym. Nasza RPP zbiera się dopiero w środę. W normalnych warunkach (znaczy się przy składzie Rady zbliżonym w swych poglądach do składu FOMC w USA) spodziewałbym się silnego cięcia stóp. Niestety nie możemy na to liczyć z przyczyn wcześniej przeze mnie opisanych. Być może jednak symbolicznie Rada obetnie stopy o 50 punktów, aby pokazać światu, że nie jest całkowicie głucha na wołania analityków i speców od makroekonomii. Oby tak się stało. (JM)






























































