Tym razem jednak nie zanosi się na równie zaciętą bitwę, jaką mogliśmy obserwować pomiędzy Skarbem Państwa a rosyjskim Acronem, który chciał przejąć pakiet większościowy w ZA Tarnów. Wtedy, podczas trwających prawie 3 miesiące przepychanek, kurs Azotów urósł z 32 zł do poziomu 47 zł. Ostatecznie po manewrach Skarbu Państwa rosyjskiej spółce udało się przejąć jedynie 12 procent akcji.

Kurs ZA Tarnów, źródło: bankier.pl
Największym akcjonariuszem Polimeksu jest ING OFE - ma 16% udziałów - pozostałe akcje są w wolnym obrocie, co ułatwia uzyskanie kontrolnego pakietu. Tym bardziej, że Polimex ma znaczne kłopoty z płynnością, a najbliższe perspektywy dla branży nie są najlepsze. 11 lipca Polimeks poinformował, że nie będzie w stanie wykupić papierów dłużnych, jeśli przynajmniej część z nich nie zostanie zrolowana - obecnie spółce udało się dogadać z bankami i obligatariuszami, ma cztery miesiące na opracowanie planu spłaty długu. Zobowiązania spółki z tytułu kredytów, obligacji i gwarancji to aż 2,5mld zł. Emisja akcji, którą objęłaby rosyjska spółka, mogłaby być dla niej ratunkiem.
Czym Polimeks może kusić zagranicznych inwestorów? Spółka ma pełny portfel zamówień i do tego jest bliska podpisania kolejnych wielomiliardowych kontraktów w energetyce. Z informacji Parkietu wynika, że rosyjska spółka chciałaby wprowadzić Polimeks również do Rosji i innych byłych krajów ZSSR.
Wcześniej zainteresowana kupnem Polimeksu była sopocka spółka NCI wraz z zagranicznym partnerem. Jednak takie plotki i spekulacje dotyczące przejęć pojawiają się dosyć często i potrafią rozbudzić wyobraźnie inwestorów - niestety, do skutku dochodzi tylko część transakcji. Nawet, jeżeli zamiary VIS są poważne, to cały proceder może potrwać miesiące.
Rosyjski rynek otwiera się na Zachód?
Po 18 latach rozmów, dzisiaj Rosja dołączyła do WTO. Ten rynek był niestabilny i w dużym stopniu powiązany z polityką, dla tego prowadzenie tam jakichkolwiek interesów, również dla polskich firm było trudne. Dzisiejsze wydarzenie może zapoczątkować otwarcie rosyjskiego rynku na zagraniczne produkty i erę zdrowej konkurencji. Stopniowo wprowadzanie polskich produktów i usług na rosyjski rynek powinno być łatwiejsze. Z drugiej strony, widać zwiększone zainteresowanie polskimi spółkami - w przypadku Polimeksu VIS chce zrobić dobry interes na kryzysie w polskiej branży budowlanej i skorzystać z znacznego dyskonta ceny akcji.
W niedługim czasie możemy być świadkami polowania na polskie „perełki”, czyli przecenione przez rynek firmy, które tanio zakupione mogą być silną pozycją w strukturach rosyjskich spółek, będących ich furtką na Zachód. Historia wezwania Acrona na akcje ZA Tarnów pokazują, że na GPW mamy ciekawe spółki, które z dnia na dzień mogą się stać celem przejęcia. O ile kiedyś mogły to być operacje polityczne - dzisiaj to po prostu dobry interes.

Wykres Polimeksu, źródło: bankier.pl
Rynek zareagował pozytywnie na doniesienia o możliwym przejęciu i kurs akcji Polimeksu o 12:00 rośnie o ponad 8 procent przy 3 milionowych obrotach. Jednak w szerszej perspektywie akcjonariusze budowlanej spółki nie mogą zaliczyć tego roku do udanych.
/MŚ































































