Raporty Londyńskiej Giełdy Metali pokazują praktycznie nieustanny przyrost zapasów miedzi. W magazynach LME zalega już 291.650 ton czerwonego metalu, a więc są o 46% więcej niż na początku września.
Ostatni raz tak wysoki stan magazynów odnotowano 25. lutego 2004 roku, gdy rozpoczynała się czteroletnia hossa na rynku miedzi, a zapasy szybko malały. Wówczas średniomiesięczna cena tego metalu wyniosła zaledwie 2.726$ za tonę.
Tymczasem w piątek o godzinie 12:10 tonę miedzi można było kupić za 3.570$, czyli o 2,3% mniej niż na zamknięciu wczorajszych notowań. Od początku roku kurs miedzi spadł już o 45%.
„Nie widzimy żadnych zmian po stronie fundamentów. To wciąż jest rynek niedźwiedzia. Jakaś słabość dolara może na jeden dzień podnieść ceny metali, ale odwrócenie obecnego trendu wydaje się niemożliwe” – powiedziała Judy Zhu, analityk z banku Standard Chartered cytowana przez agencję Reutersa.
K.K.

























































