Musimy podjąć zdecydowane działania przeciwko wpisaniu na unijną listę sankcyjną Rosatomu i jego urzędników, ponieważ sankcje na energię jądrową lub na Rosatom zaszkodziłyby naszym podstawowym interesom narodowym - powiedział w środę minister spraw zagranicznych i handlu Węgier Peter Szijjarto.


Odniósł się on do rozbudowy przez rosyjski koncern węgierskiej elektrowni jądrowej w Paksu w centralnej części Węgier. Według Szijjarto budowa nowych bloków jest jedyną drogą do zapewnienia krajowi bezpiecznych i tanich dostaw energii elektrycznej.
„Ponadto sankcje na Rosatom zagrażałyby również globalnemu bezpieczeństwu nuklearnemu, biorąc pod uwagę, że - czy się to podoba, czy nie - Rosatom jest jednym z najważniejszych graczy na świecie w branży nuklearnej” – dodał szef węgierskiej dyplomacji.
Polityk raz jeszcze zaznaczył, że dwóch ministrów w niemieckim rządzie blokuje dostawy technologii sterowania do nowych bloków elektrowni jądrowej w Paksu, które ma dostarczyć francusko-niemieckie konsorcjum.
Szijjarto wystąpił na konferencji prasowej w Budapeszcie wspólnie z Rafaelem Grossim, szefem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA).
Projekt rozbudowy elektrowni w Paksu należy do kluczowych przedsięwzięć rządu Viktora Orbana w sektorze energetycznym. Budowa dwóch nowych bloków o mocy 1200 MW każdy została na początku 2014 roku powierzona koncernowi Rosatom. Cała inwestycja ma kosztować około 12 mld euro, z czego 80 proc. kosztów ma pokryć rosyjski kredyt.
Źródła: patowa sytuacja w sprawie 10. pakietu sankcji wobec Rosji
Ambasadorowie państw UE w środę kolejny raz podjęli próbę przyjęcia 10. pakietu sankcji wobec Rosji za jej inwazję na Ukrainę, jednak nie doszli do porozumienia - wynika z informacji źródeł PAP. „W czwartek prace na przyjęciem 10. pakietu sankcji będą kontynuowane. Ciągle mamy nadzieję na przyjęcie ambitnego pakietu sankcyjnego” – powiedział PAP Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś.
Polska ponownie na posiedzeniu podniosła kwestie nielegalnych deportacji dzieci z Ukrainy do Rosji, embarga na diamenty, a także energii atomowej, w tym objęcia sankcjami koncernu Rosatom oraz zmniejszenia wyłączeń w kontyngencie importu rosyjskiego kauczuku.
Podniesiona została też wspólna inicjatywa Polski i państw bałtyckich dotycząca rozszerzenia kryterium sankcyjnego na członków rodzin oligarchów i przedstawicieli rosyjskiego reżimu.
„Chcemy, aby w tym pakiecie były konkrety. Obecnie tego brakuje” – powiedział PAP jeden z unijnych dyplomatów.
Ambasadorowie podjęli decyzję o utrzymaniu na listach sankcyjnych rosyjskich oligarchów. Węgry ostatecznie wycofały się ze swojego postulatu wykreślenia niektórych oligarchów z tych list. Polska propozycja, aby przedłużyć reżimy sankcyjne o 12 miesięcy, a nie o pół roku, została zablokowana przez Węgry.
Z informacji PAP wynika, że w kwestiach atomowych zawiązała się koalicja węgiersko-francuska przeciwna nakładaniu sankcji na ten sektor, a w sprawie kauczuku Polska i Niemcy spierają się o wysokość kontyngentów. Berlin, wspierany przez Rzym, chce bardzo dużego kontynentu dla kauczuku z Rosji, czemu sprzeciwia się Warszawa.
Łukasz Osiński, Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ ap/
































































