Rodziny więźniów politycznych w Wenezueli zaczęły w czwartek gromadzić się w pobliżu zakładów karnych w stolicy, Caracas i innych miastach kraju w oczekiwaniu na zapowiedziane przez władze zwolnienia ich bliskich.


Jak ogłosił przewodniczący parlamentu Wenezueli Jorge Rodriguez, zwolnienia będą miały „masowy charakter” w przypadku „niedomagań fizycznych” bądź „osób odbywających kary ograniczenia wolności wymagających fachowej opieki medycznej”.
Amnestia ta objęła zarówno obywateli wenezuelskich, jak cudzoziemców, odbywających kary pozbawienia wolności w wenezuelskich zakładach karnych.
Rodriguez oświadczył, że wspomniana amnestia „ma służyć umocnieniu pokoju i społecznej konsolidacji w kraju”, ale nie podał liczby osób, które z niej skorzystają.
Ogłoszenie amnestii i zwolnień z zakładów karnych nastąpiło niezwłocznie po tym, jak prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił we wtorek na konferencji prasowej, że w zakładach karnych stolicy Wenezueli nastąpi „po aresztowaniu prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro” i w wyniku nacisku USA „natychmiastowe zamknięcie izb tortur”.

Według danych organizacji pozarządowej Forum Karne, w Wenezueli przebywało do 23 grudnia ub. roku 863 więźniów politycznych. Większość z nich trafiło do więzień po wyborach prezydenckich z 28 lipca 2024 roku. (PAP)
ik/ zm/



























































