Przedstawiciele władz Iranu powiedzieli w piątek Reutersowi, że Teheran otrzymał za pośrednictwem Omanu przesłanie od prezydenta Donalda Trumpa z ostrzeżeniem, że atak USA na Iran jest nieuchronny (ang. imminent), ale i z wezwaniem do rozmów. Prezydent USA potwierdził, że wstrzymał w ostatniej chwili atak przeciwko Iranowi.
"W tym przesłaniu Trump oświadczył, że jest przeciwny jakiejkolwiek wojnie z Iranem i chce rozmawiać z Teheranem o różnych sprawach. (...) Dał krótki czas na odpowiedź, ale natychmiastowa odpowiedź Iranu brzmiała, że to do najwyższego przywódcy (ajatollaha Alego) Chameneia należy decyzja w tej sprawie" - powiedział Reutersowi jeden z irańskich oficjeli, zastrzegając sobie anonimowość.
Inny przedstawiciel irańskich władz oświadczył: "Daliśmy jasno do zrozumienia, ze nasz przywódca jest przeciwko jakimkolwiek rozmowom, ale że przesłanie zostanie mu przekazane, by podjął decyzję. (...) Jednak powiedzieliśmy przedstawicielowi władz Omanu, że jakikolwiek atak na Iran będzie miał konsekwencje regionalne i międzynarodowe".
Reuters pisze, że rozmawiał z irańskimi oficjelami wkrótce po tym, gdy "New York Times" poinformował, że Trump zaaprobował ataki militarne na cele w Iranie w odwecie za zestrzelenie przez Irańczyków amerykańskiego drona zwiadowczego, ale odwołał je w ostatniej chwili.
Przeczytaj także
Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że dzień wcześniej siły amerykańskie były już gotowe do ataku odwetowego przeciwko Iranowi, ale wstrzymał operację na 10 minut przed rozpoczęciem.

Trump napisał na Twitterze, że siły USA były gotowe, by "ubiegłej nocy wziąć odwet, (atakując) w trzech różnych miejscach", gdy zapytał "ile (osób) zginie". "150 osób - brzmiała odpowiedź generała. 10 minut przed atakiem zatrzymałem go, to nie jest proporcjonalne wobec zestrzelenia bezzałogowego drona" - tłumaczył.
"Prezydent (Barack) Obama zawarł desperacką i okropną umowę z Iranem - dał im 150 Miliardów Dolarów plus 1,8 Miliardów Dolarów w gotówce! Iran miał duże problemy, a on uratował ich. Dał im wolną drogę do Broni Nuklearnej, i to w niedługim czasie. Zamiast powiedzieć dziękuje, Iran krzyczał ŚMIERĆ AMERYCE" - napisał w serii tweetów Trump.
"Zakończyłem umowę, która nie była nawet ratyfikowana przez Kongres i nałożyłem mocne sankcje. (Iran) to teraz znacznie słabszy kraj niż na początku mojej Prezydentury, gdy powodowali wielkie problemy na Bliskim Wschodzie (...)" - tłumaczył amerykański przywódca.
"Mnie się nie spieszy, nasze Wojsko jest przebudowane, nowe i gotowe, zdecydowanie najlepsze na świecie" - zapewniał. Dodał też: "Iran NIGDY nie może posiadać Broni Nuklearnej, nie przeciwko USA i nie przeciwko ŚWIATU".
Irańskie MSZ: USA będą odpowiedzialne za konsekwencje jakiegokolwiek ataku na Iran
Teheran przekazał Stanom Zjednoczonym za pośrednictwem ambasadora Szwajcarii, że Waszyngton będzie odpowiedzialny za konsekwencje jakiejkolwiek akcji militarnej przeciwko Iranowi - poinformowały piątek irańskie media.
Ponieważ Waszyngton i Teheran od 1979 r. nie utrzymują stosunków dyplomatycznych, interesy amerykańskie w Iranie reprezentuje ambasador Szwajcarii.
Według irańskiej agencji IRNA MSZ Iranu, które wezwało szwajcarskiego ambasadora Markusa Leitnera, zapewniło go, że strona irańska nie dąży do wojny ze Stanami Zjednoczonymi.
IRNA przytoczyła też wypowiedź przedstawiciela irańskiego MSZ Mohseba Baharwanda, który ostrzegł, że jeśli wobec Iranu podjęte zostaną "prowokacyjne i nieprzemyślane działania", spotkają się one z odpowiedzią, której konsekwencje są "nie do przewidzenia".
Kreml: Sytuacja w Zatoce Perskiej wywołuje wielkie zaniepokojenie
"Sytuacja w Zatoce Perskiej jest nadzwyczaj napięta; wywołuje to wielkie zaniepokojenie. Śledzimy jak najuważniej tę sytuację i wzywamy wszystkie kraje, mające z tym związek, do powściągliwości" - powiedział Pieskow.
Wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow ostrzegł w piątek, że sytuacja jest "nadzwyczaj niebezpieczna" i określił ją jako "balansowanie na granicy wojny". Ocenił, że fakt, iż kwestia użycia siły militarnej znalazła się obecnie "na poziomie podejmowania decyzji", świadczy o tym, iż "USA prowokują sytuację".
Riabkow skomentował w ten sposób doniesienia dziennika "New York Times", który powołując się na źródła w administracji USA, podał, iż prezydent Donald Trump zatwierdził przeprowadzenie ataków na cele irańskie w odwecie za zastrzelenie drona. Dziennik napisał, że nie jest jasne, czy Trump odwołał ataki, bo zwyczajnie zmienił zdanie, czy też na decyzji zaważyły względy logistyczne lub strategiczne. Dodał, że nie wiadomo też, czy ataki ostatecznie zostaną przeprowadzone.
az/ mal/ awl/ ulb/ mal/



























































