Australijski sąd nakazał we wtorek firmie górniczej Fortescue wypłacenie 108 mln dolarów odszkodowania ludności rdzennej za straty kulturowe poniesione w wyniku wydobycia rudy żelaza na ziemiach tej ludności bez uzyskania jej zgody - przekazała agencja Reutera.


Sędzia Sądu Federalnego Stephen Burley orzekł, że firma Fortescue, założona przez miliardera Andrew Forresta, wyrządziła „znaczne szkody” dziedzictwu kulturowemu ludu Yindjibarndi z Australii Zachodniej, niszcząc 124 zabytki kultury materialnej.
Zasądzone odszkodowanie jest jednym z najwyższych w historii Australii, przyznanych na mocy ustaw dotyczących ochrony praw ludności rdzennej.
Jak napisał brytyjski dziennik „The Guardian”, kopalnia, z której wydobyto miliony ton rudy żelaza i która od początku działalności w 2013 r. wygenerowała dla Fortescue zysk sięgający 80 mld dolarów, uzyskała zgodę rządu Australii Zachodniej. Postanowienie to wydano jednak bez zwrócenia się o akceptację ze strony ludu Yindjibarndi.
W 2017 r. ta grupa etniczna otrzymała wyłączne prawa tubylcze do swojej ziemi, w tym do obszaru, na którym znajduje się kopalnia. (PAP)

mgp/ rtt/




























































