W czerwcu eksport z Chin nadspodziewanie mocno wzrósł, zbliżając się do rekordu, tymczasem import za Mur nie zwiększył się, co oznacza, że realnie spadł. W efekcie Państwo Środka miało rekordową nadwyżkę handlową.


W czerwcu z Chin wyeksportowano towary za 331 mld dol., czyli o 17,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i 7,5 proc. więcej niż w maju. Z kolei import sięgnął 233 mld dol. - 1 proc. więcej niż w czerwcu 2021 r. i 1,7 proc. więcej niż przed miesiącem.
Eksport rósł (w ujęciu rocznym) najszybciej od stycznia, a import pozostawał relatywnie stabilny czwarty miesiąc z rzędu.
Siła eksportu utrzymuje się mimo powtarzanych od miesięcy prognoz mówiących o spadku popytu zagranicznego na chińskie towary czy zmniejszającej się roli Chin jako fabryki świata w obliczu twardej walki tamtejszych władz z pandemią koronawirusa.
Razi za to słabość importu, która świadczy o szerszej słabości gospodarki. Przy tak wysokim wzroście cen na świecie, m.in. surowców importowanych na potęgę za Mur, utrzymywanie się zakupów z zagranicy nominalnie na tym samym poziomie oznacza realne ich zmniejszenie. Widać to choćby w danych o wielkości (a nie wartości) importu.

W czerwcu do Chin sprowadzono np. o ponad 10 proc. mniej ropy niż przed rokiem (ok. 8,7 mln baryłek dziennie), choć wydano na ten cel o przeszło 40 proc. więcej. W porównaniu do maja zakupy zmniejszyły się o ok. 20 proc. Dane prezentują się korzystniej, gdy spojrzymy na 3-miesięczną średnią kroczącą, co pozwala wyeliminować wahnięcia - w tym ujęciu import ropy utrzymuje się na zbliżonym poziomie ok. 10 mln baryłek dziennie od początku 2021 r. To o tyle ciekawe, że oficjalnie nominalny PKB Chin zwiększył się w tym okresie o ok. 10 proc.
W efekcie rosnącej nierównowagi między eksportem a importem nadwyżka handlowa Chin powiększyła się do rekordowego poziomu blisko 98 mld dol.
W całym pierwszym półroczu wyniosła niemal 390 mld dol. i była aż o 60 proc. większa niż w analogicznym okresie 2021 r. Od wybuchu pandemii koronawirusa handel zagraniczny wyraźnie zyskał na znaczeniu jako istotny silnik wzrostu gospodarczego Państwa Środka.
Warto spojrzeć również na dane dot. wymiany Chin z Rosją. W czerwcu do państwa Putina oficjalnie trafiły towary zza Muru za 5 mld dol. To co prawda o 17 proc. mniej niż przed rokiem, ale o ponad 15 proc. więcej niż w maju. Z kolei import z Rosji był o 56 proc. wyższy niż w czerwcu 2021 r., ale o 5 proc. mniejszy niż w maju bieżącego roku i sięgnął 9,75 mld dol.
Maciej Kalwasiński



























































