

Rozmowy w sprawie sytuacji w oświacie będą kontynuowane w poniedziałek od godz. 9.00 - powiedziała w piątek szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska.
"Zaczynamy (rozmowy - PAP) skoro świt. Oczywiście nie o siódmej rano, żeby partnerzy społeczni mogli dotrzeć do Warszawy. () Rozmowy rozpoczniemy o godz. 9.00" - powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej pytana w radiowej Jedynce o planowany przebieg i czas rozmów.
Przypomniała, że wicepremier Beata Szydło podczas ostatniego spotkania w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w poniedziałek zwróciła się, aby strona związkowa doprecyzowała oczekiwania i by centrale związkowe w miarę możliwości uzgodniły swe stanowiska.
Wskazała, że w rozmowach uczestniczyli przedstawiciele różnych związków. Stronę związkową reprezentowali m.in.: prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, przewodniczący OPZZ Jan Guz, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias oraz przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa.

"Była prośba o to, by związki przygotowały wspólną, jednolitą propozycję. (...) Jeżeli tego wspólnego stanowiska nie wypracują, to pokazuje całą złożoność i trudność tej sytuacji, bo oczekiwania są rozbieżne" - wskazała.
Szczegóły, jak akcentowała, są istotne z punktu widzenia strony rządowej. Oceniła, że "premier Beata Szydło ma ogromną wiedzę, duże doświadczenie i wyjątkową cierpliwość", a prowadząc negocjacje, "wprowadza spokój".
W poniedziałek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego na temat sytuacji w oświacie. Trwało, z przerwami, ponad cztery godziny. Uczestniczyli w oprócz strony związkowej także m.in. wicepremier Szydło, minister edukacji narodowej Anna Zalewska, szefowa MRPiPS, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera i wiceminister finansów Filip Świtała. Strony umówiły się, że rozmowy będą kontynuowane w kolejny poniedziałek 1 kwietnia.
Wszystkie trzy największe związki zawodowe działające w oświacie: Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP), Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" i Forum Związków Zawodowych domagają się podwyżek wyższych niż proponuje rząd.
ZNP i FZZ w piśmie do wicepremier Szydło podtrzymały we wtorek żądania zgłoszone w ramach sporów zbiorowych. Domagają się wzrostu wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi szkół i placówek oświatowych o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r.
Procedury sporu zbiorowego w styczniu rozpoczęły ZNP i Wolny Związek Zawodowy "Solidarność Oświata", należący do FZZ, prowadzą referenda strajkowe. Jeśli taka będzie wyrażona w referendum wola większości, strajk rozpocznie się 8 kwietnia. Oznacza to, że jego termin może zbiec się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia - egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają rozpocząć się matury.
W ramach negocjacji płacowych, które rozpoczęły się w styczniu, minister edukacji narodowej Anna Zalewska zaproponowała nauczycielom przyspieszenie trzeciej z zapowiedzianych pięcioprocentowych podwyżek. Chodzi o trzy podwyżki wynagrodzeń nauczycieli po 5 proc., zapowiedziane w 2017 r. przez ówczesną premier Beatę Szydło.
Pierwszą podwyżkę nauczycielom przyznano od kwietnia 2018 r., drugą od stycznia 2019 r. Trzecią podwyżkę nauczyciele mają otrzymać zgodnie z projektem nowelizacji ustawy Karta nauczyciela, który trafił na początku marca do konsultacji - we wrześniu 2019 r. Pierwotnie trzecią podwyżkę nauczyciele mieli dostać w styczniu 2020 r.
Podczas negocjacji szefowa MEN zapowiedziała też przyznanie dodatku "na start" nauczycielom stażystom, a dodatku za wyróżniającą się pracę nie tylko nauczycielom dyplomowanym, ale także kontraktowymi i mianowanym. (PAP)
Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl
ktl/ joz/
Jesteś nauczycielem, uczniem, rodzicem? Masz coś do powiedzenia w temacie strajku nauczycieli? Prześlij swój komentarz do Redakcji Bankier.pl.

























































