REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

RPP: Obniżka stóp proc. zwiększy przestrzeń do stymulacji fiskalnej

2020-04-09 14:16
publikacja
2020-04-09 14:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Większość członków RPP oceniła, że obniżka stóp proc. zwiększy przestrzeń dla niezbędnej stymulacji fiskalnej - wynika z opisu dyskusji z posiedzenia RPP z 17 III, gdy RPP po raz pierwszy obniżyła stopy proc., w związku z epidemią koronawirusa.

fot. Kinek00 / / Shutterstock

"Większość członków Rady podkreślała również, że obniżka stóp procentowych będzie oddziaływać w kierunku obniżenia rentowności obligacji skarbowych i kosztów obsługi długu publicznego, co zwiększy przestrzeń dla niezbędnej stymulacji fiskalnej" - napisano.

"Większość członków Rady oceniła, że dla ograniczenia negatywnych konsekwencji gospodarczych rozprzestrzeniania się koronawirusa należy poluzować warunki monetarne. Będzie to sprzyjać ożywieniu krajowej aktywności gospodarczej po okresie zaburzeń oraz ograniczy ryzyko kształtowania się inflacji poniżej celu inflacyjnego NBP w średnim okresie" - dodano.

Większość członków Rady oceniała, że na obecnym posiedzeniu stopy procentowe NBP powinny zostać obniżone.

Wakacje na giełdzie

Członkowie ci byli zdania, że obniżka stóp procentowych NBP przyczyni się do obniżenia rat kredytów zaciągniętych w oparciu o zmienną stopę procentową przez przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe.

"Obniżenie kosztów obsługi zadłużenia będzie więc łagodzić straty przedsiębiorstw oraz gospodarstw domowych związane z przestojami produkcyjnymi, niższymi dochodami oraz niższym popytem na produkowane towary i usługi. Jednocześnie niższe raty kredytowe będą ograniczać koszty dla zadłużonych gospodarstw domowych, w tym dla osób samozatrudnionych bądź pracujących w ramach umów cywilnoprawnych, którzy są w dużym stopniu narażeni na ryzyko utraty dochodów" - napisano.

"W efekcie złagodzenie polityki pieniężnej będzie także oddziaływać w kierunku ograniczenia ryzyka niewypłacalności podmiotów gospodarczych. Członkowie ci wskazywali, że choć banki zapowiadają możliwość czasowego zawieszenia spłat kredytu, to działanie to – choć samo w sobie byłoby pożądane – będzie się wiązać jedynie z przesunięciem zobowiązań kredytowych w czasie" - dodano.

Niektórzy członkowie Rady oceniali, że o ile na obecnym posiedzeniu należy obniżyć stopy procentowe, jednak skala obniżki stóp procentowych NBP powinna być niewielka. Członkowie ci byli zdania, że skuteczniejszym instrumentem w przeciwdziałaniu negatywnym skutkom gospodarczym epidemii koronawirusa mogą być obecnie niestandardowe instrumenty polityki pieniężnej.

Pojawiła się opinia, że możliwość stosowania przez NBP tego rodzaju działań może być ograniczona nadmierną obniżką stóp procentowych.

Niektórzy członkowie Rady oceniali, że stopy procentowe NBP powinny pozostać niezmienione na obecnym posiedzeniu. Argumentowali oni, że w obecnych warunkach obniżenie stóp procentowych NBP będzie miało ograniczony wpływ na realną gospodarkę, bowiem źródła wstrząsu gospodarczego są egzogeniczne, a barierą dla akcji kredytowej jest obecnie niski popyt na kredyt i wysoka niepewność w gospodarce.

Członkowie Rady zwracali uwagę, że epidemia koronawirusa będzie oddziaływała w kierunku ograniczenia popytu i podaży wielu usług, a także – poprzez obniżenie dochodów – zmniejszy popyt na znaczną część towarów niebędących dobrami pierwszej potrzeby.

Członkowie Rady zwracali również uwagę na podażowe konsekwencje rozprzestrzeniania się koronawirusa, w tym na przerwanie części łańcuchów dostaw oraz zmniejszenie liczby pracowników ze względu na konieczność pozostania w domach.

Członkowie Rady zwracali także uwagę na wysoką niepewność dotyczącą dalszego kształtowania się koniunktury w Polsce. Podkreślano, że obecne prognozy sugerują silne obniżenie dynamiki PKB w krótkim okresie. Oceniano, że w średnim okresie można oczekiwać poprawy koniunktury, jednak dynamika aktywności gospodarczej zależeć będzie przede wszystkim od skali, zasięgu i czasu trwania pandemii.

Większość członków Rady oceniała, że w ostatnim okresie wzrosło prawdopodobieństwo, szybszego niż oczekiwano w marcowej projekcji, obniżenia się inflacji w bieżącym roku oraz kształtowania się inflacji poniżej celu inflacyjnego NBP w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej.

Wskazywano, że w kolejnych miesiącach spadnie również inflacja bazowa istotnie spadnie.

Niektórzy członkowie Rady wskazywali, że obecne wstrząsy makroekonomiczne mają także charakter podażowy, co może hamować obniżanie się inflacji, chociaż mogą wzmóc presję na wzrost cen dóbr pierwszej potrzeby.

Członkowie Rady ocenili, że dla ograniczenia wpływu zaburzeń płynnościowych związanych z pandemią wskazane jest także zwiększenie płynności przez NBP w sektorze bankowym.

"Dlatego też należy obniżyć stopę rezerwy obowiązkowej (wraz z podniesieniem oprocentowania tej rezerwy do poziomu stopy referencyjnej) oraz prowadzić operacje repo zasilające sektor bankowy w płynność. Podkreślano także, że w obliczu istotnego obniżenia płynności rynku skarbowych papierów wartościowych, należy rozpocząć prowadzenie operacji skupu obligacji skarbowych na rynku wtórnym w ramach strukturalnych operacji otwartego rynku" - napisano.

"Celem tych operacji będzie zmiana długoterminowej struktury płynności w sektorze bankowym oraz utrzymanie płynności rynku wtórnego obligacji skarbowych" - dodano.

Podkreślano, że skup obligacji skarbowych na rynku wtórnym wzmocni oddziaływanie obniżenia stóp procentowych NBP na gospodarkę, tj. wzmocni mechanizm transmisji monetarnej.

Członkowie Rady ocenili, że w celu ograniczenia ryzyka wpływu aktualnych zaburzeń gospodarczych na podaż kredytu uzasadnione jest także uruchomienie kredytu wekslowego przez NBP, który będzie umożliwiał bankom refinansowanie akcji kredytowej dla firm, w tym małych i średnich.

Wskazywano przy tym, że głównym narzędziem wspierającym akcję kredytową dla małych i średnich przedsiębiorstw w obecnych warunkach, tj. istotnego wzrostu niepewności i podwyższonego ryzyka kredytowego, powinno być jednak przede wszystkim rozszerzenie programu państwowych gwarancji kredytowych prowadzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego.

Na posiedzeniu zgłoszono wniosek o obniżenie stopy referencyjnej NBP o 0,5 pkt. proc., zawężenie symetrycznego korytarza stóp operacji depozytowo-kredytowych do łącznie 1,0 pkt proc. wokół stopy referencyjnej, obniżenie stopy redyskonta weksli do 1,05 proc. oraz wprowadzenie stopy dyskonta weksli na poziomie 1,1 proc. Wniosek został przyjęty.

Na posiedzeniu zgłoszono wniosek o obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej z 3,5 proc. do 0,5 proc., a także wniosek o podwyższenie oprocentowania rezerwy obowiązkowej z 0,5 proc. do poziomu stopy referencyjnej NBP. Oba wnioski zostały przyjęte.

Na posiedzeniu zgłoszono również wniosek o obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej z 3,5 proc. do 0,25 proc.. Wniosek nie został przyjęty.

Rada ustaliła stopy procentowe NBP na następującym poziomie: stopa referencyjna 1,00 proc.; stopa lombardowa 1,50 proc.; stopa depozytowa 0,50 proc.; stopa redyskontowa weksli 1,05 proc.; stopa dyskontowa weksli 1,10 proc.

Była to pierwsza obniżka stóp proc. w Polsce od marca 2015 r. (PAP Biznes)

tus/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
r4k
Konfiskata majątków też by pewnie pomogła rządowi.
sammler
Przecież skonfiskują - kilka miliardów, które banki nie wypłacą deponentom oraz kilkanaście do kilkudziesięciu, które zje inflacja.
sammler odpowiada sammler
Muszę się poprawić... Bo stawianie w ten sposób sprawy (że inflacja to tylko problem tych, którzy mają oszczędności) może wprowadzać w błąd - oczywiście na inflacji traci każdy, ten, który wydaje swoje dochody na bieżąco też. Tylko on to trudniej dostrzeże.
konik_garbusek
Czekam, az ktos po prostu zaskarzy tych ludzi do sądu. To jest działanie po prostu nieodpowiedzialne. Stopy procentowe powinno się podwyżaszć, by zatrzymac ucieczkę kapitału i deprecjację polskiej waluty! Mamy najnizsza na swiecie realna stoppe procentową, jesli odjąc inflację, grubo ponizej zera. Panika na rynku spowodowała 10 Czekam, az ktos po prostu zaskarzy tych ludzi do sądu. To jest działanie po prostu nieodpowiedzialne. Stopy procentowe powinno się podwyżaszć, by zatrzymac ucieczkę kapitału i deprecjację polskiej waluty! Mamy najnizsza na swiecie realna stoppe procentową, jesli odjąc inflację, grubo ponizej zera. Panika na rynku spowodowała 10 % utraty wartosci przez złotówkę - przypominam, ze to są pieniądze za które kupujemy surowce, ropę, spłacamy dług zagraniczny. Ropa tania, a reszta? Obnizanie stop by pobudzic akcje kredytową jest czyms po prostu nienormalnym, gdy szok podazowy wynika z czegos innego, to są ludzie nieodpowiedzialni! Za chwile nikt nie bedzie kupował polskiego długu i CO wtedy zrobicie, jak zrolujecie dziesiatki miliardów na przyszły rok?
jes
A ekonomiści twierdzą odwrotnie. Ale się nie znają jak Łono.
samsza
No dobrze, ale jaka jest inflacja?
jes
To tajemnica. Na razie wyliczają, wyliczają i jakoś nie mogą osiągnąć by się mieściło w celu inflacyjnym. Trzeba będzie dodać nietoperze jako podstawowy produkt spożywczy to może zmieścimy się poniżej 5%.
denim292
Narodowy Bank Polski (a także m.in. banki centralne Rumunii i Chorwacji) już zaczęły skupować obligacje państwowe (czyli luzowanie ilościowe), a kolejne kraje pójdą w ich ślady. Stwarza to ryzyko negatywnych efektów drugiej rundy - gwałtowny wzrost inflacji w 2021r.
Rządy będą tworzyć pieniądz w sposób wykraczający poza wszelkie
Narodowy Bank Polski (a także m.in. banki centralne Rumunii i Chorwacji) już zaczęły skupować obligacje państwowe (czyli luzowanie ilościowe), a kolejne kraje pójdą w ich ślady. Stwarza to ryzyko negatywnych efektów drugiej rundy - gwałtowny wzrost inflacji w 2021r.
Rządy będą tworzyć pieniądz w sposób wykraczający poza wszelkie ograniczenia bilansowe czy pozabilansowe. Warto zwrócić uwagę, że Niemcy wykorzystały do tego celu agencję rządową, nie zaś swój budżet.

Czy system jest aż tak zniszczony, czy wytrącony z równowagi, że sytuacja musi się pogorszyć, zanim będzie mogła nastąpić poprawa? Odpowiedzi na to pytanie niech szukają inni. Jesteśmy jednak przekonani, że po zakończeniu 2020 r. podjęte działania polityczne uruchomią zdecydowane siły inflacyjne, które mogą nawet wskazywać na ryzyko stagflacji.

Obecnie stopy procentowe są na minimach, prawie na zerach i co gorsza relana inflacja na poziomie rzeczywistym to coś bliżej 10% niż oficjalne statystyki na 4%. W 2008r.-2012r. była ogromna deflacja i stopy na poziomie 6% potem przez lata zaczęły dopiero spadać coraz niżej więc było oczywiste że w czasie kryzysu nikt nie chciał wydawać kasy tylko bezpiecznie trzymać na lokatach dających realnie 7-8%. Zauważcie że spadek stóp procentowych spowodował run na mieszkania i teraz będzie to trwało dalej (po chwilowych zastojach), gdyż realnie na stracie będzie coraz większa część oszczędności zalegających w bankach na nieoprocentowanych kontach - tego jest setki miliardów złotych - oszczędności ludności a do tego jeszcze kasa zwykłych firm handlowych itp., firm inwestycyjnych itp. itd. Już to widzę jak cała ta kasa grzecznie będzie sobie leżała w bankach na 1% przy rzeczywistej inflacji 10% a to jeszcze nie jest ostatnie słowo inflacji i możliwe że będzie więcej.
A co do kasy trafiającej bezpośrednio do ludzi to właśnie to teraz mamy, bo w 2008 roku nic w tym względzie nie zrobiono Tusk tylko wyszedł i gadał że jesteśmy zieloną wyspą a Rostowski dodawał swoje "piniędzy ni ma i nie będzie" i tyle.
A teraz oczywiście że te pieniądze trafią do zwykłych konsumentów, właśnie o to chodzi w tym co ja piszę - tym są obecne programy pomocowe - wszędzie około 10% PKB każdego kraju z możliwością że będzie tego jeszcze więcej - to już jest jasna sugestia że idziemy oficjalnie z inflacją na ok 10%. Bo czym że są obecne programy pomocowe sypane po całym świecie? Hiszpania już mówi o wprowadzeniu dochodu podstawowego, w USA już mamy oficjalnie helikopter money dla każdego, w całej Europie wszystkie te programy pomocowe to co jak nie drukowanie i dolewanie pustego pieniądza i dawanie zwykłym ludziom a nie tylko bankom i instytucjom finansowym? Przecież ta kasa będzie trafiać do zwykłych ludzi i u nich zostanie, pandemia za jakiś tam czas się skończy a kasa zostanie i będzie się kręcić, gospodarki się odbudują, wszystko ruszy a podaż pieniądza będzie ogromna dalej. To co to spowoduje jak nie hiperinflację? Przecież to oczywiste.
jes
U nas już jest inflacja. W 2021 może być tylko hiperinflacja. Nieinternowany doprowadzi do celu, do Wenezueli.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki