Utrwaliła się spójna linia orzecznicza, zgodnie z którą to nie obywatelstwo osoby wnioskującej o przyznanie świadczenia rodzinnego jest rozstrzygające dla pozytywnej decyzji. Istotne jest polskie obywatelstwo dziecka - wynika z środowego orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego.


W środę NSA zajął się zagadnieniem prawnym sformułowanym jesienią zeszłego roku przez Rzeczniczkę Praw Dziecka Monikę Hornę-Cieślak. Jak wskazywało wtedy Biuro RPD, zdaniem Rzeczniczki, w rozstrzygnięciach sądów administracyjnych w sprawach świadczeń dla dzieci z rodzin polsko-cudzoziemskich „dochodzi do poważnych rozbieżności interpretacyjnych przepisów prawa”.
Zgodnie bowiem z zapisami ustawy o świadczeniach rodzinnych takie świadczenia przysługują cudzoziemcom pod warunkiem spełnienia kryteriów określonych w tej ustawie. Tymczasem - jak wskazywała RPD - ustawodawca nie przewidział obywatelstwa dziecka jako przesłanki w tych zapisach.
„Trudności szczególnie uwidaczniają się w sprawach dotyczących rodzin o mieszanym statusie obywatelskim, w których dziecko posiada obywatelstwo polskie, natomiast wnioskujący o świadczenie rodzic – posiada obywatelstwo innego kraju. Problematyczna staje się sytuacja, gdy drugi z rodziców, będący obywatelem polskim, nie może wystąpić z wnioskiem z uwagi na okoliczności losowe, takie jak: śmierć, porzucenie rodziny czy pozbawienie wolności. Często organy administracji traktują status pobytowy rodzica jako przesłankę negatywną, nawet gdy dziecko jest obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej i mieszka na terytorium Polski” - argumentowała w zeszłym roku RPD.
Jej zdaniem, sądy administracyjne w takich sprawach zajmowały przeciwstawne stanowiska i tylko część wyroków w takich sprawach wychodziła z ogólnego założenia, że decyzji o świadczeniu rodzinnym nie można wydawać „w oderwaniu od faktu, że świadczenie służy dobru dziecka będącego obywatelem RP, a oparcie odmowy wyłącznie na kryterium obywatelstwa lub statusu pobytowego rodzica, naruszałoby konstytucyjne zasady równości i ochrony praw dziecka”.
W środę NSA w składzie siedmiorga sędziów odmówił jednak podjęcia uchwały w tej sprawie. „Stosowanie przepisu, który miał podlegać wyjaśnieniu, nie wywołało rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych, która dawałaby podstawę do podjęcia uchwały abstrakcyjnej, ujednolicającej orzecznictwo” - ocenił NSA.

Jak mówił przewodniczący składu orzekającego w tej sprawie sędzia NSA Jerzy Siegień, w sprawach świadczeń rodzinnych w sposób kwestionowany przez RPD opowiedziały się wojewódzkie sądy administracyjne w zaledwie trzech sprawach, z czego w dwóch z nich - po rozpoznaniu skarg kasacyjnych - NSA wyroki uchylił. Z kolei za interpretacją wskazywaną przez RPD sądy administracyjne opowiedziały się w kilkunastu wyrokach.
W środowym komunikacie po tym orzeczeniu NSA podkreślił w związku z tym, że obecnie już „utrwaliła spójna linia orzecznicza, zgodnie z którą obywatelstwo i status pobytowy osoby wnioskującej o przyznanie świadczenia rodzinnego nie jest kryterium rozstrzygającym”. Jak podkreślił NSA „istotne jest kryterium polskiego obywatelstwa rzeczywistego beneficjenta świadczenia, czyli małoletniego dziecka” - zaznaczył NSA.
NSA w uzasadnieniu zastrzegł jednocześnie, że - zgodnie z pytaniem RPD - odpowiedź dotyczy spraw z przepisu ustawy o świadczeniach rodzinnych, nie zaś postępowań z ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci.
Marcin Jabłoński (PAP)
mja/ par/






























































