W czwartek rozmówca ISB informował, że rada nadzorcza PGNiG może zawiesić zarząd spółki na piątkowym posiedzeniu, a wniosek o zwołanie rady złożył we wtorek Skarb Państwa, który jest największym akcjonariuszem spółki.
Rządzące Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zapowiadało jeszcze przed wyborami, że będzie dążyło do odwołania Kossowskiego ze stanowiska, zarzucając mu niewłaściwe przygotowanie oferty publicznej spółki.
„Pan Marek Kossowski podtrzymał uzasadnienie swojej rezygnacji zawarte w piśmie skierowanym do Rady Nadzorczej PGNiG w dniu 17 listopada 2005 roku” – podała spółka w piątkowym komunikacie.
Sam Marek Kossowski stwierdził w wypowiedzi dla agencji PAP, że wystąpi na drogę sądową przeciwko ministrowi skarbu Andrzejowi Mikoszowi. Aby nie występować na drogę sądową przeciwko dominującemu właścicielowi spółki, którą kieruje, postanowił zrezygnować z pełnionej funkcji. Kossowski wyjaśnił, że minister Mikosz w wypowiedzi dla Radia ZET „prawie wprost postawił mnie i członkom zarządu zarzut, że stoimy za artykułami, które ukazały się w prasie przypominając o jego wcześniejszych powiązaniach ze spółką biorącą udział w prywatyzacji Jelfy". Do rezygnacji szybszej rezygnacji miała go także skłonić wypowiedź ministra skarbu, w której zarzucił członkom zarządu PGNiG ukrycie opcji menedżerskich.
Wcześniej Kossowski złożył dymisję, ale miała ona nastąpić z dniem 1 stycznia 2006 r. Spółka podała wtedy, że w odpowiedzi na wniosek swojego akcjonariusza, Skarbu Państwa, wyznaczyła na 12 grudnia termin walnego zgromadzenia spółki, które ma zająć się zmianami w jej władzach.
„Zarząd PGNiG ponadto informuje, iż Rada Nadzorcza PGNiG na posiedzeniu w dniu dzisiejszym zawiesiła w czynnościach następujących Wiceprezesów Zarządu PGNiG: Pana Marka Foltynowicza, Pana Pawła Kamińskiego [...] Obszar dotychczas nadzorowany przez Prezesa Zarządu został powierzony Panu Janowi Anyszowi” – czytamy również. Spółka poinformowała również, że do nadzorowania prac zarządu został oddelegowany członek rady nadzorczej PGNiG Zbigniew Kamieński.
W wyniku tych decyzji w skład zarządu wchodzą obecnie wiceprezesi: Jan Anysz, Mieczysław Jakiel oraz Franciszek Krok.
Według ministra skarbu Andrzeja Mikosza wrześniowa oferta publiczna PGNiG była błędem. Minister zapowiedział wcześniej, że być może przygotuje projekt ustawy, przewidującej nacjonalizację części majątku PGNiG. Chodzi o aktywa przesyłowe gazu.
W czwartek Mikosz nie wykluczył odwrócenia oferty publicznej PGNiG, np. poprzez odkupienie akcji od inwestorów, zaś w piątek rano zapowiedział, że resort ma sposób na sfinansowanie transakcji odkupu 15% akcji PGNiG od akcjonariuszy, którzy nabyli je we wrześniowej ofercie publicznej spółki.
Minister powiedział też w piątek, że akcjonariusze mogą występować o odszkodowanie wobec m.in. zarządu PGNiG.
Przed debiutem giełdowym PiS zapowiadało, że będzie dążyć do nacjonalizacji części majątku spółki po to by zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju. Zapisy te nie znalazły się w prospekcie emisyjnym.
PGNiG zadebiutowało na warszawskiej giełdzie we wrześniu br., oferując akcje z nowej emisji, z której pozyskało ok. 2,7 mld zł.
W czwartek prezes Kossowski po raz kolejny powiedział, że proces prywatyzacji spółki był zgodny z prawem i obowiązującym programem rządowym.
Zdaniem Kossowskiego dzięki środkom pozyskanym z emisji spółka może nawet samodzielnie inwestować w dywersyfikację dostaw gazu oraz rozwijać krajowe wydobycie gazu i ropy naftowej.
Kossowski nie zgodził się też z zarzutami ministra dotyczącymi majątku przesyłowego i jego zdaniem ten majątek jest w drodze umowy na bieżąco przekazywany państwowej spółce Gaz-System, która ma już 10% najistotniejszej części przesyłu. (ISB)
Bankier.pl/ISB/bas/































































