REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes NFZ: Opłata cukrowa ma cel prozdrowotny, nie fiskalny

2020-02-06 17:06
publikacja
2020-02-06 17:06

Wprowadzenie opłaty cukrowej ma cel prozdrowotny, nie fiskalny - podkreśla prezes NFZ Adam Niedzielski. Wpływy z niej zostaną przeznaczone na leczenie, ale przede wszystkim będą oddziaływać na zachowania konsumenckie Polaków, wpływając na ich zdrowie - przekonuje.

fot. / / NFZ

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy dotyczący promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów. Zakłada on wprowadzenie opłat od alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml (tzw. małpek) oraz słodzonych napojów.

Eksperci alarmują, że polskie dzieci już tyją najszybciej w Europie. Akcentują, że jeśli nie zmienimy ich przyzwyczajeń żywieniowych, za kilka lat co czwarty mały Polak będzie otyły. Specjaliści podkreślają, że wraz z nadmiarem kilogramów znacznie wzrasta ryzyko zachorowania i groźnych powikłań związanych z cukrzycą, chorobami układu krążenia i nowotworami.

"Narodowy Fundusz Zdrowia podjął konkretne i usystematyzowane działania promujące profilaktykę. Prowadzimy kampanię #NieCukrz, w której przekonujemy Polaków do zmiany zachowań w obszarze stylu życia, ponieważ to właśnie on w aż 60 proc. wpływa na nasze zdrowie. Ważna jest dieta, aktywność fizyczna i jakość środowiska, w którym żyjemy" - zaznaczył w wypowiedzi dla PAP prezes NFZ.

Wakacje na giełdzie

"Temu przekonywaniu służy też choćby – mający już pół miliona użytkowników - portal NFZ +diety.nfz.gov.pl+, z którego można bezpłatnie pobrać zbilansowane jadłospisy" – dodał.

Jego zdaniem, impulsem do trwałej zmiany nawyków żywieniowych będzie opłata prozdrowotna. "Wprowadzenie opłaty cukrowej ma przede cel prozdrowotny, a nie fiskalny" — podkreślił prezes Funduszu. "Wpływy z tej opłaty zostaną przeznaczone na leczenie, ale przede wszystkim będą oddziaływać na zachowania konsumenckie Polaków, istotnie wpływające na nasze zdrowie. Na tym zależy nam najbardziej" - zaznaczył.

Narodowy Fundusz Zdrowia podaje powołując się na badania, że nawet 30 proc. dzieci, przynajmniej raz w tygodniu, sięga po słodzoną, kolorową wodę smakową lub napój sokopodobny.

"Nadmiar cukrów prostych w diecie, wszechobecnych w przemyśle spożywczym, związany jest z nadwagą i otyłością, a te zwiększają o ok. 30-40 proc. ryzyko zachorowania na najczęściej występujące nowotwory złośliwe - m.in. piersi, jelita grubego, prostaty czy nowotwory ginekologiczne" – wskazuje dr Aleksandra Kapała, kierownik Działu Żywienia Klinicznego w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie.

Przyjęty przez rząd projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów zakłada wprowadzenie opłat od alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml oraz słodzonych napojów.

Zgodnie z projektem przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży na podstawie zezwolenia będą zobowiązani do wniesienia opłaty związanej ze sprzedażą napojów alkoholowych o objętości nieprzekraczającej 300 ml.

Proponowana opłata wynosi 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml. Przykładowo oznacza to 1 zł od 100 ml "małpki" wódki 40 proc., 2 zł od 200 ml małpki wódki 40 proc. i 88 gr od 250 ml "małpki" wina 14 proc. Środki z opłaty trafią w 50 proc. do gmin, a w 50 proc. do NFZ na edukację, profilaktykę oraz świadczenia w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień. Opłata będzie pobierana w momencie sprzedaży do sklepu (opłata dotyczy alkoholu przeznaczonego do spożycia poza punktem sprzedaży).

Projekt zakłada też wprowadzenie opłaty od napojów słodzonych. Opłata dzieli się ona na część stałą i zmienną. Opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna), opłata zmienna to 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml – w przeliczeniu na litr napoju.

Dochody z opłaty od napojów słodzonych będą wpływać do NFZ i muszą być przeznaczone na działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na świadczenia opieki zdrowotnej związane z utrzymaniem i poprawą stanu zdrowia świadczeniobiorców z chorobami rozwiniętymi na tle niewłaściwych wyborów i zachowań zdrowotnych, w szczególności z nadwagą i otyłością.

Obowiązek zapłaty opłaty ma spoczywać na podmiocie, który sprzedaje napój do punktu sprzedaży detalicznej. Obowiązek powstaje w momencie wprowadzenia sprzedaży, tj. przekazania do sklepu lub przesunięcia magazynowego do punktu sprzedaży detalicznej w przypadku sprzedaży własnej producenta. Opłatę wnosi się raz w miesiącu.

Z opłaty są całkowicie zwolnione napoje będące wyrobami medycznymi, zarejestrowanymi suplementami diety, żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego, preparatami do początkowego żywienia niemowląt i wyrobami akcyzowymi. Z opłaty stałej zwolnione są także napoje zawierające co najmniej 20 proc. soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego oraz będące izotonikami zgodnie z rozporządzeniem Komisji UE nr 432/2012.

Projekt przewiduje także przekazywanie przez prezesa NFZ 117 mln rocznie na rzecz Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, tj. na finansowanie zajęć szkolnych dla dzieci i młodzieży w ramach profilaktyki pierwotnej. W pierwszym roku działania ustawy kwota jest proporcjonalnie mniejsza i wynosi 87,8 mln zł.(PAP)

autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
adam.1983
Cukier zawsze był w diecie dzieci to czemu akurat teraz tak zaczęły tyć ? A może większa winę za tycie ponosi styl życia a nie cukier, kiedyś dzieci całe dnie biegały po dworze bo nie było tylu idiotycznych przepisów odnośnie wypuszczania dzieci na dwór i nie było srajfonów tabletów i laptopów, więc spalały te nadmiary energii ze Cukier zawsze był w diecie dzieci to czemu akurat teraz tak zaczęły tyć ? A może większa winę za tycie ponosi styl życia a nie cukier, kiedyś dzieci całe dnie biegały po dworze bo nie było tylu idiotycznych przepisów odnośnie wypuszczania dzieci na dwór i nie było srajfonów tabletów i laptopów, więc spalały te nadmiary energii ze słodyczy a teraz tylko siedzą i grają, to jest największy wróg dla zdrowia dzieci a nie cukier który zawsze był, teraz zastąpią go innymi chemicznymi słodzikami albo syropami glukozowo-fruktozowymi które są znacznie gorsze od cukru
Więc niech nie p..... że to nie dla kasy tylko dla zdrowia, każdy podatek jest dla kasy, dla zdrowia są akcje informacyjne
jarekzbyszek
Każdy podatek dobry gdy brakuje na obiecanki rządzących.
antybolszewik
Płacą mu żeby kłamał. Naturalne zamienniki cukru, niskokaloryczne o IG zero odłożone podatkiem. O tym się jednak oszust nie zająknie.
okop1
Ten Pan chyba sam nie wierzy w to co mówi.

Powiązane: Podatek cukrowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki