REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Premier wybrał kandydata Polski na komisarza przy Unii Europejskiej

2024-08-13 14:21, akt.2024-08-13 19:10
publikacja
2024-08-13 14:21
aktualizacja
2024-08-13 19:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Donald Tusk zapowiedział, że kandydatem Polski na komisarza w Komisji Europejskiej będzie Piotr Serafin. Obecnie pełni on funkcję szefa Stałego Przedstawicielstwa Polski przy UE, a w latach 2014-2019 był szefem gabinetu Tuska, gdy ten był przewodniczącym Rady Europejskiej.

Premier wybrał kandydata Polski na komisarza przy Unii Europejskiej
Premier wybrał kandydata Polski na komisarza przy Unii Europejskiej
fot. Alexandros Michailidis / / Shutterstock

"Przedstawiona została rekomendacja przez ministra Adama Szłapkę odpowiedzialnego za sprawy europejskie na polskiego członka Komisji Europejskiej. Została ona jednomyślnie i entuzjastycznie przyjęta przez cały rząd. Jest to kandydatura pana Piotra Serafina. Dzisiaj jest szefem naszego przedstawicielstwa w Brukseli" - powiedział premier.

"Był przez długie lata moim współpracownikiem, prawą ręką wtedy, kiedy byłem szefem rady Europejskiej, był także ministrem europejskim w polskim rządzie. Był współodpowiedzialny razem z Januszem Lewandowskim w Komisji Europejskiej za rekordowy dla Polski budżet europejski" - dodał.

Dodał, że kandydatura ma być oficjalnie zgłoszona m.in. po konsultacjach z prezydentem, a finalna decyzja zapadnie w KE i PE.

"Jeszcze w tym tygodniu, mam nadzieję, że jeszcze przed świętem 15 sierpnia będę konsultował tę propozycję z panem prezydentem Andrzejem Dudą, komisja sejmowa ds. europejskich ma także zebrać się i ocenić kandydata i wtedy będzie formalnie zgłoszony" - powiedział Tusk.

Wakacje na giełdzie

Polska chciałaby portfolio "budżet europejski" dla swojego komisarza, choć decyzja leży w gestii szefowej KE.

"Wydaje się bardzo prawdopodobne, że polski komisarz uzyska to kluczowe z naszego punktu widzenia portfolio, jakim byłby budżet europejski" - zaznaczył Tusk.

Piotr Serafin obecnie pełni funkcję szefa Stałego Przedstawicielstwa Polski przy UE, a w latach 2014-2019 był szefem gabinetu Tuska, gdy ten był przewodniczącym Rady Europejskiej.

Wcześniej, od 2012 do 2014 r., Piotr Serafin zajmował stanowisko sekretarza stanu ds. europejskich w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, zaś w latach 1999-2010 r. pracował w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. 

Kandydatura Serafina może być argumentem w kolejnym etapie "wojny na ambasadorów"?

Szef KPRM Jan Grabiec wyraził nadzieję, że tzw. ustawa kompetencyjna nie będzie przeszkodą w wystawieniu kandydatury Piotra Serafina na komisarza UE. Paweł Jabłoński (PiS) podkreślił, że kwestia aprobaty prezydenta dla tej kandydatury lub jej braku wpisuje się w szerszy spór o obsadę ambasadorów.

Grabiec powiedział w TOK FM, że Polska zgłasza jednego kandydata, czyli Piotra Serafina. "Jesteśmy w trakcie rozmów z szefową KE" - dodał. Zaznaczył, że każdy kraj ma swoje aspiracje, więc teka komisarza ds. budżetu może być pożądana także przez inne kraje. "Dopóki skład komisji nie jest w pełni zamknięty, to są tylko przymiarki, plany, które muszą być potwierdzone po tym, jak wszystkie państwa członkowskie uzyskają swoje komisje" - zaznaczył szef KPRM.

Podkreślił, że komisarz ds. budżetu jest najbardziej horyzontalną teką, która ma wpływ na funkcjonowanie całej KE. "Teka budżetu to kwestia finansów, na które się zrzucamy i które trafiają do poszczególnych państw" - wskazał minister. Przypomniał, że w latach 2010-2014 unijnym komisarzem ds. budżetu był Janusz Lewandowski.

Grabiec wyraził też nadzieję, że tzw. ustawa kompetencyjna, która daje prezydentowi wpływ na obsadę części unijnych stanowisk, nie będzie przeszkodą w wystawieniu kandydatury Serafina i że nie będzie powtórzenia sporu z prezydentem, jaki wyniknął przy obsadzie ambasadorów. Jak ocenił, ustawa kompetencyjna jest dyskusyjnym aktem prawnym, gdyż konstytucja jasno wskazuje, że to rząd odpowiada za politykę zagraniczną. „Będziemy starali się uniknąć skandalu międzynarodowego. (...) Mam nadzieję, że uda się to rozstrzygnąć poprzez rozmowy" - stwierdził szef KPRM. Nie ujawnił terminu spotkania premiera z prezydentem, zaznaczył jednak, że obaj spotykają się dosyć często.

Do kandydatury Piotra Serafina odniósł się w Polsat News Paweł Jabłoński (PiS). B. wiceminister spraw zagranicznych stwierdził, że nie ma o Serafinie najlepszego zdania, bo pełniąc funkcję ambasadora Polski przy Unii Europejskiej cały czas pozostaje pracownikiem Rady Europejskiej. "Jest zatrudniony - choć urlopowany - ale pozostaje w stosunku pracy" - dodał Jabłoński.

Zaznaczył, że kwestia aprobaty prezydenta dla tej kandydatury lub jej braku wpisuje się w szerszy spór o ambasadorów, który - jego zdaniem - wywołał rząd. "Mamy do czynienia z naruszeniem zwyczaju obowiązującego od ponad 30 lat, a w Konstytucji zapisanego od roku 1997 wprost, że w sprawach polityki zagranicznej mamy współdziałanie rządu i prezydenta. Współdziałanie. To znaczy oczywiście rząd prowadzi tę politykę w takich sprawach codziennych, najważniejszych, oczywiście musi to konsultować, no ale mamy też prerogatywę prezydenta do powoływania ambasadorów. A rząd Donalda Tuska złamał ten zwyczaj" - powiedział Jabłoński.

Kim jest Piotr Serafin?

Nazwisko Piotra Serafina, który w grudniu zeszłego roku objął kierownictwo Stałego Przedstawicielstwa RP przy Unii Europejskiej w Brukseli po Andrzeju Sadosiu, było pierwszym wysuwanym na polskiego komisarza w KE po tym, gdy jasne stało się, że nie będzie nim szef MSZ Radosław Sikorski.

W nieoficjalnych rozmowach z PAP politycy i dyplomaci przyznawali, że decyzja ws. polskiego kandydata na komisarza to personalna decyzja Donalda Tuska, który potrzebuje osoby doświadczonej, ale przede wszystkim - zaufanej. "W Brukseli Serafin cieszy się ogromnym poważaniem, a jednocześnie byłby w stanie skutecznie realizować wolę premiera, m.in. w sprawach związanych z Zielonym Ładem" - mówiło PAP jedno ze źródeł.

50-letni Piotr Serafin ze sprawami europejskimi związany jest przez całe zawodowe życie. Wykształcony na Uniwersytecie Warszawskim, SGH oraz brytyjskim University of Sussex, Serafin od 1998 r. był urzędnikiem w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej, gdzie w latach 2008-2009 pełnił funkcję podsekretarza stanu.

Po włączeniu UKIE w struktury MSZ w 2010 r. Serafin został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w resorcie. Pozostał na nim jednak niecałe dwa miesiące, ponieważ potem zaczął pełnić funkcję zastępcy szefa gabinetu komisarza ds. budżetu Janusza Lewandowskiego.

W 2012 r. ponownie wrócił do MSZ jako minister ds. europejskich i pełnomocnik ds. europejskich premiera. "Tę +podwójną czapkę+ wymyślił sam, by być bliżej szefa rządu. Jest europejskim szerpą, czyli ustami i uszami Tuska w UE" - pisała wówczas "Gazeta Wyborcza". "Moim zadaniem jest informować premiera, gdzie może mieć kłopoty. I sprawiać, by było ich jak najmniej" - mówił zaś sam Serafin.

Po tym, jak 1 grudnia 2014 r. Donald Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej, Serafin został szefem jego gabinetu i pełnił tę funkcję do listopada 2019 r., czyli przez dwie dwuipółletnie kadencje, kiedy ten pozostawał na stanowisku. Według rozmówców PAP to właśnie ten okres przesądził o tym, że jest on jedną z najbardziej zaufanych osób premiera w kwestiach relacji Warszawy z Brukselą.

"Jeśli chodzi o sprawy europejskie, to człowiek instytucja. Od czasów premiera Jerzego Buzka uczestniczył we wszystkich unijnych bataliach Polski: od unijnego budżetu, po negocjacje klimatyczne i słynną walkę o pierwiastkowy system głosowania w 2007 r., za który, jak pamiętamy, chciał kiedyś umierać premier Jarosław Kaczyński" - pisała w 2014 r. "Polityka".

Ze względu na doświadczenie Serafina spekulowano, że w KE prawdopodobnie przypadłaby mu któraś z tek gospodarczych niż początkowo przymierzana do Polski teka dotycząca rozszerzenia.

We wtorek premier Donald Tusk podkreślił, że bardzo prawdopodobne jest, iż Serafin zostanie komisarzem ds. budżetu. "Ten portfel daje możliwość współpracy i wpływania na różne decyzje we wszystkich dziedzinach życia w Europie" - mówił premier. Szef rządu poinformował również, że jeszcze w tym tygodniu będzie chciał skonsultować tę kandydaturę z prezydentem Andrzejem Dudą.

W grudniu zeszłego roku Serafin objął stery Stałego Przedstawicielstwa RP przy Unii Europejskiej w Brukseli, jednak ze względu na to, że prezydent Andrzej Duda do dziś nie zatwierdził jego kandydatury, formalnie pozostaje on osobą "pełniącą obowiązki" na tym stanowisku.

Prywatnie Piotr Serafin jest żonaty i ma dwie córki.

sno/ ero/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
tomek323
To "szefowa KE" jeszcze nie siedzi ?
jaguar_61
ma już doświadczenie....wie jak dbać o niemieckie interesy....
and00
"Została ona jednomyślnie i entuzjastycznie przyjęta przez cały rząd. Jest to kandydatura pana Piotra Serafina"
Hip Hip, Hura, Hura, Hura
Ciekawe czy tak wyglądał ten entuzjazm?

Jak w słusznych czasach I ZSRR
koperytko
Bankier może coś takiego?
- Restrykcyjna polityka pieniężna Narodowego Banku Polskiego (NBP) pod kierownictwem prezesa Adama Glapińskiego nie ułatwia rządowi realizowania "ambitnego zadania, jakim jest jeden z największych wzrostów gospodarczych w Europie", ocenia premier Donald Tusk.
"Nie ulega żadnej wątpliwości,
Bankier może coś takiego?
- Restrykcyjna polityka pieniężna Narodowego Banku Polskiego (NBP) pod kierownictwem prezesa Adama Glapińskiego nie ułatwia rządowi realizowania "ambitnego zadania, jakim jest jeden z największych wzrostów gospodarczych w Europie", ocenia premier Donald Tusk.
"Nie ulega żadnej wątpliwości, że ta restrykcyjna taka jastrzębia polityka pana Glapińskiego, nie ułatwia Polsce realizacji tego ambitnego zadania, jakim jest jeden z największych wzrostów gospodarczych w Europie; on jest możliwy ciągle, ale na pewno bardzo by pomogło, gdyby pan prezes Glapiński pomyślał życzliwiej o Polsce, o naszych polskich potrzebach" - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej.
To jest ten sam premier który chce postawić Glapińskiego pod Trybunł Stanu ze miał za niskie stopy procentowe. Do tego jego opcja polityczna wprowadziła Tyrowicz do RPP ktora na kazdym posiedzeniu chce podwyzki 200pkt
W ocenie premiera, decyzje dotyczące poziomu stóp procentowych "chyba są jak nacechowane jakimś negatywnym stosunkiem pana prezesa Glapińskiego do dzisiejszej polskiej rzeczywistości".
samsza
Skrzętnie ukrywają, że nie dostaną stanowiska vice w KE, wytłumaczono im że znowu będzie Łotysz, bo był ostatnio i ma tak zostać.
:)
lebski_gosc
Po co zmieniać coś przez co pieniążki idą bez problemów? Nowy miał by może opory.
hylobiusnews odpowiada lebski_gosc
Jaki nowy jak swój, niemiecki, tylko z polskim paszportem?

Powiązane: Rząd Donalda Tuska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki