Premier Donald Tusk poinformował w poniedziałek, że w czasie, gdy jest premierem, realne płace w Polsce wzrosły o 12 proc. Podkreślił, że to najwyższy wzrost płac w Polsce od 26 lat.


"Warto dzisiaj powiedzieć coś, co jest dla mnie osobiście też bardzo ważne, że w Polsce realne płace, nie te nominalne, realne płace w czasie, kiedy jestem premierem, wzrosły o 12 proc., przy inflacji dzisiaj 2 proc. Jest to najwyższy wzrost płac w Polsce od 26 lat" - powiedział premier na konferencji prasowej w Warszawie.
Według niego, jedną z przyczyn wzrostu płac - także w przedsiębiorstwach, a nie tylko tam, gdzie to zależy od decyzji politycznej - jest podniesienie wynagrodzeń pracownikom sfery budżetowej, nauczycielom.
"Kiedy się daje tak masywne podwyżki, jak 20 proc. dla budżetówki, czy 30 proc. dla nauczycieli, to rynek nie pozostaje bierny. Pracodawcy także w sektorze prywatnym, w sektorze przedsiębiorstw, też muszą więcej płacić swoim pracownikom" - powiedział. "Bardzo z tego powodu się cieszę" - dodał premier.
W poniedziałek poznaliśmy najnowsze dane GUS z rynku pracy. Wynika z nich, że przeciętne wynagrodzenie brutto w dużych firmach niefinansowych
w marcu 2024 roku wyniosło 8408,79 zł brutto i było nominalnie (tzn. bez
uwzględnienia inflacji) o 12,0% wyższe niż przed rokiem – poinformował Główny
Urząd Statystyczny. W ujęciu nominalnym jest to nowy rekord, o 375 zł przebijający poprzednie maksimum z grudnia ubiegłego roku.
Średnioroczna inflacja, według danych GUS, w 2023 r. wyniosła 11,4 proc., a w marcu tego roku 2 proc.

Autorki: Danuta Starzyńska-Rosiecka, Edyta Roś
dsr/ ero/ agz/ jra/




























































