REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prairie Mining szacuje CAPEX na kopalnię w regionie Lubelskiem na 558 mln USD

2016-03-08 08:39
publikacja
2016-03-08 08:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Wstępne studium wykonalności projektu Lublin Coal Project potwierdza zasadność i solidną ekonomię projektu - poinformowała australijska spółka wydobywcza Prairie Mining w komunikacie. Szacowany CAPEX wynosi 558 mln USD, a roczna EBITDA 348 mln USD.

fot. gufoto / / YAY Foto

Prairie Mining opublikował we wtorek wyniki wstępnego studium wykonalności (PFS) dla kopalni Jan Karski, która ma powstać w Zagłębiu Lubelskim. Wynika z niego, że produkcja węgla w kopalni wyniesie 6,34 mln ton węgla netto rocznie, a EBITDA średnio 348 mln USD rocznie. Zakładana żywotność kopalni to 24 lata, a jej wyjściowa sprzedawalna rezerwa zasobowa to 139,1 mln ton.

Średnioroczny koszt gotówkowy ma wynieść prawie 25 USD na tonę, z czego koszty wydobycia to ok. 18,8 USD/t, a koszty wydobycia łącznie z logistyką i zarządzaniem odpadami ok. 21,7 USD/t.

"To wynik wybitny jak na warunki europejskie, a szczególnie polskie" - powiedział Mirosław Taras, członek kadry menedżerskiej Prairie.

Prairie Mining chce wybudować kopalnię węgla kamiennego w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Przedsięwzięcie ma realizować PD Co, polska spółka-córka australijskiej spółki. W 2012 r. otrzymała ona cztery koncesje na rozpoznanie złóż węgla na Lubelszczyźnie, obejmujące 184 kilometry kwadratowe terenów położonych w pobliżu kopalni w Bogdance.

Wakacje na giełdzie

"Oczekujemy, że Lublin Coal Project wygeneruje najniższy koszt dostaw węgla wśród kluczowych europejskich rynków docelowych Prairie" - poinformował cytowany w komunikacie Ben Stoikovich, dyrektor generalny Prairie Mining.

W grudniu zeszłego roku Prairie Mining informowała, że chce w II połowie 2016 r. złożyć wniosek o uzyskanie koncesji na wydobycie węgla.

Prairie chce przy lubelskim projekcie zastosować technologię kotwienia; spółka argumentuje, że oszczędności materiałowe przy użyciu tej technologii są średnio 10-krotne, a zatrudnienia kilkukrotne.

Prairie Mining to australijska spółka wydobywcza, notowana na giełdach w Warszawie, Londynie i Sydney. Na GPW zadebiutowała we wrześniu.

Spółka nie obawia się problemów z pozyskaniem finansowania

"Obecna trudna sytuacja na rynku węgla nam absolutnie nie przeszkadza. Nie produkujemy węgla, nie dopłacamy do wydobycia, a projekt wygląda bardzo atrakcyjnie na przyszłość. Parametry ze wstępnego studium wykonalności na pewno będą interesujące dla inwestorów" - powiedział Artur Kluczny, wiceprezes PD CO, polskiej spółki zależnej Prairie.

"Studium wykonalności posłuży nam do rozmów z inwestorami, bankami. Zakładamy, że od drugiej połowy tego roku do końca I połowy 2017 roku uzgodnimy finansowanie, bo już teraz spotykamy się z żywym zainteresowaniem" - dodał.

Ben Stoikovich, dyrektor generalny Prairie Mining ocenił, że w Europie Zachodniej nie ma chęci do inwestowania w węgiel, ale na świecie sytuacja jest inna.

"Jest ciągle wielu inwestorów, którzy widzą przyszłość w węglu. Wiemy, gdzie znaleźć kapitał" - powiedział, wymieniając wśród krajów zainteresowanych tego typu inwestycjami m.in. Japonię, Koreę Południową, Australię, czy RPA.

W najbliższych miesiącach Prairie skoncentruje się na dalszych analizach technicznych, uzyskaniu decyzji środowiskowej i wstępnych rozmowach z potencjalnymi wykonawcami kopalni i odbiorcami węgla.

Harmonogram zakłada, że w I kwartale 2017 roku złożony zostanie wniosek o koncesję wydobywczą. Spółka liczy, że otrzyma ją w drugiej połowie 2017 roku. Rozpoczęcie budowy kopalni planowane jest na 2018 rok, a pierwszy węgiel miałby być wydobyty w 2023-24 roku.

Prairie podtrzymuje, że nie ma zamiaru sprzedawać projektu.

Spółka zakłada, że w ciągu najbliższych 5-6 lat ceny węgla koksującego odbiją do 110 USD/tonę, a węgla energetycznego do 75 USD/tonę.

Przedstawiciele spółki wskazują, że obecne niskie ceny węgla powodują brak opłacalności wydobycia wśród dużej części producentów, co skutkuje zamykaniem kopalń.

"Będzie więc możliwość wejścia na rynek niskokosztowego dostawcy węgla" - powiedział Stoikovich.

Spółka ocenia, że zapotrzebowanie na węgiel kamienny w Europie będzie się zmniejszać bardzo powoli.

"Energetyka konwencjonalna i ciepłownictwo będą funkcjonować w Polsce, w Europie przez następne kilkadziesiąt lat" - powiedział Kluczny.

"To także istotny projekt w kontekście bezpieczeństwa energetycznego kraju" - dodał.

(PAP)

morb/ ana/ pel/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~lel
właśnie teraz nowa kopalnia ? K..wa, jak oni to robią ? Czy już teraz wliczają miękkość rządu na poczet sowitych dopłat do 1 tony węgla czy na raczej na łebka ? Ja nie wierzę w opłacalność - wy - komentatorzy- jak chcecie
~niepelnosprawny_org
ile wzrosnie zatrudnienie?
~abc
Im się będzie opłacało. Tylko polskie kopalnie muszą przynosić straty, bo przecież ciężko pracujących uczciwych ludzi trzeba doić i gnoić aby związkowcy mieli swoje eldorado.
~rgr
hahaha - juz widze jak dostają kredyt na 2 miliardy na wydobycie węgla. Wiadomo, wegiel teraz w modzie na calym świecie a banki są w doskonałej kondycji i marzą o takich klientach ;D
~gpw
A po co im kredyt? Przecież szukają frajerów przez giełdę.
~rgr odpowiada ~gpw
nie, wczoraj podali ze musi byc dodatkowe finansowanie, obligi lub kredyt
~bumbum
Globaliści, właściciele banków prowadzą politykę antywęglową i nie udzielają kredytów nawet gdy projekt jest biznesowo OK.
~KIMDZONGTUSK
czy związku z tym Bogdanka jest w czarnej d....ie ?
~ja
Czemu? Bo wirtualny projekt węglowy pisze od kilku lat analizy na kolanie pomnażając na papierze zasoby węglowe do plus nieskończoności i obniżając ceny wydobycia do 0? Papier jest cierpliwy ;-) CBA powinno dokładnie przetrzepać okoliczności w jakich w ogóle ta sporna koncesja rozpoznawcza została im przyznana i kto personalnie Czemu? Bo wirtualny projekt węglowy pisze od kilku lat analizy na kolanie pomnażając na papierze zasoby węglowe do plus nieskończoności i obniżając ceny wydobycia do 0? Papier jest cierpliwy ;-) CBA powinno dokładnie przetrzepać okoliczności w jakich w ogóle ta sporna koncesja rozpoznawcza została im przyznana i kto personalnie brał w tym udział. To jest bardzo ciekawa sprawa.
~rgr
bogdanka ma zbyt prawie na caly węgiel - idzie do Enei. Problemem jest odebranie jej dodatkowych koncesji

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki