REKLAMA

Prairie Mining musi przemyśleć na nowo projekt w Dębieńsku

2016-10-11 14:58
publikacja
2016-10-11 14:58

Prairie Mining, które przejęło projekt budowy kopalni węgla koksującego w Dębieńsku, musi na nowo przemyśleć ten projekt. Powie więcej o spodziewanych nakładach inwestycyjnych i planowanym poziomie wydobycia po sporządzeniu studium wykonalności - poinformowali na konferencji przedstawiciele spółki.

fot. / / NWR Karbonia

We wtorek Prairie Mining poinformowało o przejęciu od obligatariuszy NWR za maksymalnie 2 mln euro projektu Dębieńsko na Górnym Śląsku. To projekt dysponujący bogatymi zasobami wysokiej jakości węgla koksującego typu 35. Planowane zasoby do wydobycia szacowane są na łącznie 210-260 mln ton węgla koksującego.

Prairie uważa, że perspektywy dla węgla koksującego są dobre. Wskazuje też na potencjał eksportowy na rynki regionu, które konsumują ok. 50 proc. węgla koksującego typu 35 zużywanego w Europie.

"To atrakcyjny projekt z zasobami węgla koksującego typu 35. Umożliwia uzupełnienie oferty produktowej spółki. Znajduje się też w dobrej lokalizacji, w bliskim sąsiedztwie producentów stali w Europie Środkowej" - powiedział prezes Prairie Mining Ben Stoikovich.

Szczegółowa ocena parametrów przyszłego wydobycia zostanie dokonana po przeprowadzeniu badań, analiz i realizacji studium wykonalności.

"Podjęliśmy się opracowania dokumentów, przemyślenia na nowo projektu. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć jakie będą nakłady inwestycyjne" - powiedział Artur Kluczny, członek kadry menedżerskiej Prairie.

Poinformował, że NWR Karbonia przewidywała koszt inwestycji na około 800 mln euro.

"W tamtych, ale i obecnych warunkach rynkowych trudno będzie pozyskać inwestora, który wyłoży na początek kwotę tej wielkości" - powiedział Kluczny.

Prezes Ben Stoikovich ocenił, że nakłady powinny być znacząco niższe niż 800 mln euro.

"Myślę, że możemy osiągnąć dużo niższy koszt kapitału, niż planowano" - powiedział prezes.

Zmniejszenie nakładów ma wynikać m.in. ze skoncentrowania prac na mniejszym obszarze, niż wcześniej zakładano.

Po opracowaniu studium wykonalności będzie też więcej wiadomo o spodziewanym poziomie wydobycia.

"Aby mówić o wielkości produkcji, trzeba dokładnie ocenić złoże, jakość pokładów, w połączeniu z możliwościami na rynku. Musimy przeprowadzić dokładne badanie złóż, skonstruować nowe studium wykonalności" - powiedział Mirosław Taras, członek kadry menedżerskiej Prairie.

Dodał, że wydobycie może wynieść kilka mln ton rocznie.

Projekt Dębieńsko jest niemal gotowy pod względem formalno-prawnym. Do 2000 roku prowadzone było wydobycie w dawnej kopalni Dębieńsko. Pozostała po kopalni infrastruktura będzie mogła być w znacznej mierze wykorzystana w nowym projekcie. Dostępne są m.in. przyłącza energetyczne, wodne, połączenia drogowe i linia kolejowa.

Projekt ma koncesję wydobywczą wydaną w 2008 r. i zmodyfikowane pozwolenie środowiskowe.

Prairie chciałoby jednak, by Ministerstwo Środowiska zmieniło koncesję wydobywczą.

"Zdajemy sobie sprawę, że koncesja wydobywcza nie daje gwarancji szybkiego uruchomienia produkcji, naszym zdaniem wymaga zmiany. Jesteśmy przekonani, że resort środowiska to zrozumie i przychyli się do naszych propozycji" - powiedział Kluczny.

Wyjaśnił, że chodzi o dostosowanie wydanej koncesji do przyznanej NWR Karbonia zmodyfikowanej decyzji środowiskowej.

"Chcielibyśmy też przekonać resort do zaakceptowania późniejszej daty rozpoczęcia produkcji. Teraz jest to 2018 rok" - powiedział Kluczny.

Spółka nie podaje jeszcze przewidywanej konkretnej daty uruchomienia produkcji.

"Musimy przeanalizować uwarunkowania tego projektu. Rozpoczęcie budowy w 2019 roku to optymistyczny scenariusz. Dopóki nie będziemy wiedzieć, na jakich warunkach uzyskamy zmianę koncesji wydobywczej, możemy tylko spekulować" - powiedział.

Dopiero po zmianie koncesji i uzyskaniu zgody na dodatkowe otwory spółka będzie mogła rozpocząć prace nad studium wykonalności. Mogą one potrwać co najmniej rok. Po sporządzeniu studium rozpoczną się rozmowy w sprawie finansowania.

"Druga połowa 2018 roku to będzie początek rozmów o finansowaniu" - powiedział dziennikarzom Kluczny.

Powiedział, że priorytetem dla Prairie Mining jest budowa kopalni Jan Karski na Lubelszczyźnie, gdzie planowana roczna produkcja węgla handlowego ma wynieść 6,3 mln ton. Ok. 42 proc. produkcji stanowić ma węgiel koksujący typu 34, a 58 proc. węgiel energetyczny. Spółka prowadzi już rozmowy w sprawie finansowania. W połowie przyszłego roku chce złożyć do MŚ wniosek w sprawie koncesji wydobywczej.

Pytany, czy Prairie byłoby zainteresowane odkupieniem od Kopeksu projektu budowy kopalni, odpowiedział: "Nie zamierzamy przejmować innego projektu".(PAP)

pel/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Powiązane: Górnictwo

Komentarze (2)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki