Pracownicy Makro walczą o podwyżki

19 sierpnia związkowcy z Makro będą protestować, dopominając się o podwyżki i lepsze warunki pracy. Podczas akcji związkowcy m.in. przeczytają memorandum do Zakładu Makro Polska SA, które następnego dnia zostanie przekazane na ręce przedstawicieli zarządu firmy.

(FORUM)

O proteście poinformował redakcję Bankier.pl Daniel Cichocki, członek zarządu regionu gdańskiego NSZZ "Solidarność". Głównym problemem pracowników są niskie płace i brak porozumienia z pracodawcą. Podczas negocjacji nie wypracowano wspólnego stanowiska, a zdaniem związku zawodowego zarząd Makro nie przedstawił nawet kontrpropozycji do postulowanych przez pracowników 400 zł podwyżki. 

- Związkowcy z „S” w Makro domagają się wzrostu płac o 400 zł brutto dla każdego pracownika z możliwością negocjacji, by przybliżyć wynagrodzenia do średniej krajowej tego sektora oraz dodatek stażowy stanowiący 1 proc. aktualnej płacy minimalnej, wypłacanej co miesiąc za każdy rok przepracowany po okresie pięcioletniej karencji - podają związkowcy z Solidarności. 

Cichocki ze związku podał w informacji przesłanej do Bankier.pl listę problemów, jakie utrudniają podjęcie rozejmu ze stroną pracodawcy. Do nich należą: 

  • zakończenie fiaskiem rozmów płacowych
  • brak przedstawienia kontrpropozycji na postulaty związków lub chociażby próba modyfikacji – Pracodawca „okopał się” na stanowisku, że nie jest wstanie dokonać jakichkolwiek regulacji płacowych, oczekując od nas propozycji postulatów, które nie są związane z budżetem Pracodawcy, co jest czystą abstrakcją, bo obojętnie jaką zastosujemy formę naszych oczekiwań, zawsze będzie to powiązane z budżetem  – podaje Cichocki.
  • przedstawienie propozycji powrotu do negocjacji w miesiącu październiku br. – Pracodawca chce przenieść negocjacje na koniec roku, po zamknięciu roku finansowego firmy, jednocześnie nie dając gwarancji jakiejkolwiek podwyżki  – przedstawiają sprawę związkowcy.
  • umniejszanie roli związków zawodowych 

Protest pracowników Makro Cash&Carry odbędzie się 19 sierpnia 2018 roku w godzinach 12:00 – 14:00 w Warszawie na parkingu przed Centrum Wsparcia Biznesu. 

W odpowiedzi przesłanej Redakcji Bankier.pl Magdalena Figurna z biura prasowego Makro Polska podkreśla, że firma jest w stałym dialogu ze stroną związkową. - Sieć hurtowni Makro Polska prowadzi niezmiennie dialog społeczny ze związkami zawodowymi jako reprezentantami pracowników, z pełnym poszanowaniem ich praw wynikających z obowiązujących powszechnie ustaw, kultury dialogu oraz porozumienia regulującego zasady współpracy z Komisją Zakładową NSZZ Solidarność. 

Ostatnie miesiące przyniosły zmiany personalne i organizacyjne, także na szczeblu zarządu Makro Polska. Wpłynęły one na kalendarz najistotniejszych aktywności strategicznych w naszej firmie. Mimo wszystko pracodawcy udało się dwukrotnie spotkać z przedstawicielami związków. W ramach negocjacji płacowych prowadzonych ze związkami pracodawca odniósł się jednoznacznie do przedstawianych przez nie postulatów, uznając je za wygórowane i nieuzasadnione wobec aktualnej sytuacji ekonomicznej spółki. Dbając jednak o dobrą współpracę i interesy wszystkich pracowników podczas ostatniego spotkania pracodawca jasno określił chęć powrotu do rozmów dotyczących negocjacji płacowych po zakończeniu roku finansowego przez spółkę, czyli po 30 września 2018 roku. Podtrzymujemy leżącą po stronie Makro Polska wolę powrotu do negocjacji płacowych niezwłocznie po zakończeniu roku finansowego, o czym informowaliśmy wielokrotnie NSZZ Solidarność. Pragniemy również podkreślić, że zaufanie i kultura dialogu przynosiły dotychczas satysfakcjonujące dla obu stron rezultaty - pisze w stanowisku Figurna z Makro Polska. 

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 atyp1

Najmniej uprzejmi pracownicy w Polsce. W tygodniu jak nigdzie indziej nie mozna wejść z dzieckiem do tego sklepu. Pracownicy tłumacza sie, ze dziecko nawet takie ktore jedzie na wozku, moze wpasc pod wozek z paletami. (jakos w Selgrosie i innych hurtowniach nie ma tych problemow).
A po polnocy, kiedy czlowiek juz przez 2 godziny spakowal towar na wozki, niekiedy przez megafon da sie slyszec. PRZEPRASZAMY PANSTWA , ALE PLATNOSC KARTA NIE BEDZIE MOZLIWA PRZEZ NAJBLIZSZE POLTOREJ GODZINY. Taki to jest k**wa sklep i jego milusinscy pracownicy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl