Eisner kierował Disneyem przez ostatnie 20 lat w czasie których studio wyprodukowało między innymi takie kinowe przeboje jak „Król lew” czy Toy Story. Według wcześniejszych zapowiedzi Eisner miał piastować stanowisko prezesa do października 2006 roku. Jednak krytykowany prezes opuści legendarne studio już w październiku tego roku. Eisnerowi zarzuca się między innymi to, że pod jego kierownictwem firma przestała realizować zasady przyświecające jego twórcom. Dawny czarno-biały świat został zastąpiony wszystkimi odcieniami szarości. Rodzice, którzy myślą że współczesne filmy słynnej wytwórni mogą spełniać wobec ich potomstwa rolę dydaktyczną, albo nie widzieli ostatnio niczego, co studio wypuściło na rynek, albo sami ulegli modzie na wychowanie nie szczędzące dzieciom cynizmu i brutalności. Eisner przekształcił Disneya w to, czego legendarny założyciel firmy nigdy nie uczynił – świat Dineya przekształcił się z „krainy snów” w maszynę do produkcji pieniędzy, niestety kosztem pedagogicznych walorów produkowanych przez studio filmów. Disney boryka się z kłopotami od końca lat 90. , co wywołuje niezadowolenie akcjonariuszy. Walne zgromadzenie krytykowało Eisnera za niezadowalające wyniki finansowe. Eisner pozostanie w zarządzie Disneya do 2006 roku. Zgodnie z kontraktem za wcześniejsze zwolnienie przysługiwałby mu odprawa w wysokości 18 mln USD.
Za czasów Eisnera doszło także do sporu koncernu ze studiem animacji Pixar, twórcy m. in. Bajki „Gdzie jest Nemo?”. Eisner zadecydował że Myszka Mikey, ulubiona postać Walta Disneya przestała być symbolem koncernu.
Stanowisko prezesa obejmie najprawdopodobniej znający od podszewki funkcjonowanie studia dotychczasowy dyrektor zarządzający Disneya - Robert Iger. Od lat związany jest on z branżą telewizyjna i filmową. Rada nadzorcza Disneya poinformowała, że Iger został wybrany w wyniku długotrwałej, profesjonalnej i skrupulatnej selekcji spośród wszystkich kandydatów zarówno wewnętrznych jak i z zewnątrz firmy. Jego zdolności i doświadczenie oceniono jako najbardziej przydatne dla odrodzenia dawnego wizerunku firmy. Podkreśla się jego dyplomatyczne zdolności, które przydatne będą w kontaktach zarówno z akcjonariuszami jak i rynkowymi konkurentami.
Harvey Weinstein, szef studia filmowego Miramax wchodzącego w skład Disneya jest zadowolony z podjętej decyzji. „Od lat moje relacje zawodowe z Bobem Igerem układają się bardzo dobrze. Uważam, że to trafny wybór.” – skomentował Weinstein.
A.O.



























































