Obie partie chcą tym samym ograniczyć możliwość udzielania bardzo wysoko oprocentowanych kredytów. Zdaniem bankowców te przepisy są jednak złe i mogą raczej zaszkodzić niż pomóc. Eksperci twierdzą, że takie ograniczenia zmuszą banki do wprowadzania zaostrzonych kryteriów udzielania kredytów, co uniemożliwiłoby ok. 2 mln osobom otrzymania kredytu. W najgorszej sytuacji znaleźliby się pośrednicy kredytowi. Sieci takie jak Lukas, Cetelem, Żagiel i Chrobry żyją głównie z udzielania kredytów ratalnych lub gotówkowych, które z reguły są wysoko oprocentowane ( gdyż nie wymagają zabezpieczeń).
Zdaniem pośredników określenie ich działalności lichwą jest nadużyciem. Ich zdaniem tylko kilkanaście procent kredytobiorców nie jest w stanie spłacić swoich zobowiązań i są to na ogół osoby, które przeceniły swoje możliwości i nie są w stanie spłacić nawet podstawowych rat.
Sektor pośrednictwa finansowego rozwija się w błyskawicznie. W I półroczu dziesięć wiodących firm podpisało umowy kredytowe za 4 mld zł. Sam Luks udzielił kredyty na wartość 1,7 mln zł. Zdaniem ekspertów IbnGR, wprowadzenie maksymalnych odsetek 16 proc. spowoduje spadek wartości udzielanych kredytów aż o 6-7 mld zł rocznie, w tym gotówkowych i ratalnych o 5-6 mld.
K.K.



























































