W czwartek posłowie sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych powołali podkomisję nadzwyczajną do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy zakładającej likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przeciwko jej utworzeniu byli przedstawiciele PiS.


W skład podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego zostali wybrani:
- Mateusz Bochenek (KO),
- Joanna Frydrych (KO),
- Małgorzata Pępek (KO),
- Bartosz Romowicz (Polska2050),
- Arkadiusz Sikora (Lewica),
- Magdalena Sroka (PSL-TD)
- Krzysztof Szymański (Konfederacja).
Klub Prawa i Sprawiedliwości nie desygnował swojego przedstawiciela.
Poseł PiS Piotr Kaleta stwierdził, że „nie ma co próbować tworzyć prawa czy tworzyć ustawy, która z założenia jest ustawą konfrontacyjną i skazaną na niepowodzenie”. - Powoływanie podkomisji jest bezsensowne, a udział przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości w niej jest po prostu nielogiczny - dodał.
W myśl projektu Centralne Biuro Antykorupcyjne – służba specjalna podlegająca bezpośrednio premierowi – ma zostać zastąpione przez Centralne Biuro Zwalczania Korupcji, funkcjonujące w strukturach policji. Część kompetencji ma zostać przeniesiona do wzmocnionej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz do Krajowej Administracji Skarbowej, która miałaby przejąć badanie oświadczeń majątkowych.

Zgodnie z projektem ustawa miałaby wejść w życie 1 maja, oprócz kilkunastu przygotowujących likwidację CBA artykułów, które zaczęłyby obowiązywać już 1 lutego 2026 r. Z uzasadnienia wynika, że do procesu likwidacji CBA zostanie wyznaczonych 30 osób.
Zaplanowane w budżecie państwa na 2026 r. środki dla CBA wynoszą 334,7 mln zł. Po likwidacji CBA w połowie roku pozostałe pieniądze mają zostać rozdzielone proporcjonalnie do przejętych zadań i etatów. Najwięcej (73 proc.) trafi do policji, 15,5 proc. do ABW, a 11,5 proc. do KAS - wynika z oceny skutków tej regulacji.
W CBA jest około 1300 etatów funkcjonariuszy i 200 pracowników cywilnych. Projekt zakłada, że 950 funkcjonariuszy i 200 pracowników cywilnych po wejściu w życie regulacji zostanie przeniesionych do CBZK. Trafi tam także ok. 300 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych z innych jednostek policji. Po 150 etatów trafi do KAS i ABW, a część osób skorzysta z uprawnień emerytalnych nabytych w CBA – zakładają projektodawcy.
Partie tworzące obecny rząd zapisały likwidację CBA w umowie koalicyjnej. (PAP)
ak/ akar/































































