W pierwszych trzech miesiącach 2018 roku nowych właścicieli znalazło 973,5 ton złota. To o 7% mniej niż przed rokiem oraz najsłabszy wynik pierwszego kwartału od 2008 roku – poinformowała Światowa Rada Złota (WGC).


Zapotrzebowanie na złotą biżuterię pozostało stabilne i wyniosło 487,7 ton, a więc tylko o 1% mniej niż rok wcześniej. Zakupy wstrzymali Hindusi (-12% rdr), dla których złota biżuteria na skutek osłabienia rupii stała się zbyt droga. Za to sprzedaż w Chinach zwiększyła się o 7% rdr. Na stabilnym, zbliżonym do wieloletniej średniej, poziomie utrzymał się też popyt generowany przez banki centralne, które nabyły 116,5 ton „barbarzyńskiego reliktu”. Niemal 80% tych zakupów dokonały władze monetarne Rosji, Turcji i Kazachstanu.
Zatem za redukcję zapotrzebowania odpowiadali inwestorzy. Popyt inwestycyjny obniżył się aż o 27% rdr. Przy czym ilość sztab i monet zakupionych przez inwestorów detalicznych zmalała o 15%. Popyt na złoto bulionowe w Chinach obniżył się aż o 26% rdr, ale wynik bezwzględny (78 ton) wciąż był na całkiem przyzwoitym poziomie.
Inwestorzy w Indiach tłamszeni przez coraz bardziej represyjny aparat skarbowy ograniczyli zakupy złota inwestycyjnego o 13% rdr, do 27,9 ton. Mieszkańcy USA nabyli zaledwie 3,7 ton złotego bulionu – najmniej od 10 lat i aż o 59% mniej niż przed rokiem. O 39% rdr zmalały zakupy w Europie, gdzie przez ostatnie miesiące znacząco obniżyło się postrzeganie ryzyka politycznego. Za to szybko rósł popyt na złoto inwestycyjne w ogarniętej galopującą inflacją Turcji, gdzie zakupy zwiększyły się o 47% rdr. Podobnie rzecz się miała w Iranie (wzrost o 250% rdr), którego mieszkańcy mogą obawiać się nowych amerykańskich sankcji gospodarczych.
Fundusze typu ETF (Exchange Traded Funds) ograniczyły zakupy o 66%, do zaledwie 32,4 ton. Mimo mniejszego napływu gotówki od inwestorów ETF-y na koniec I kw. dysponowały przeszło 2 400 tonami złota – to najwięcej od kwietnia 2013 roku. Czyli od nagłego załamania się cen kruszcu, które zapoczątkowało trwającą cztery lata bessę.

Lecz już po zakończeniu pierwszego kwartału gotówka znów szerokim strumieniem popłynęła do „złotych” ETF-ów. W kwietniu fundusze kupiły 70 ton żółtego metalu, co oznaczało napływ ok. 3 miliardów dolarów świeżej gotówki. Według autorów raportu WGC inwestorzy zajmowali długą pozycję w złocie pod wpływem obaw o wybuch wojny handlowej między USA a Chinami oraz rosnącym napięciem pomiędzy Waszyngtonem a Moskwą.
Globalne wydobycie złota było stabilne, rosnąc o 1,4% względem analogicznego kwartału roku poprzedniego. Na całym świecie w I kw. 2018 roku wydobyto 770 ton złota - a więc podobnie jak w poprzednich dwóch latach. Wydobycie zmalało w Chinach, Peru i RPA, a także w USA i Afganistanie. Więcej kruszcu popłynęło za to z kopalni w Indonezji i Kanadzie oraz Rosji.
Na dość niskim poziomie utrzymały się dostawy złota z recyklingu. Z tego źródła na rynek trafiło nieco ponad 287 ton metalu, a więc praktycznie tyle samo co rok temu. Były to zatem najniższe wartości od 2007 roku. A więc nawet nieco wyższe ceny nie były w stanie skłonić jego posiadaczy do rozstanie się z królewskim metalem.
Krzysztof Kolany

























































