REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie porodówki nie w standardach. Brakuje ludzi, sprzętu i... empatii

2021-08-17 06:52
publikacja
2021-08-17 06:52
Dodaj Bankier.pl w Google

75 proc. szpitali nie ma wystarczającej liczby personelu, w ponad 70 proc. brakuje odpowiedniego sprzętu, a 55 proc. nie gwarantuje pacjentkom prawa do godności w czasie porodu i po nim - donosi we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna", który dotarł do dokumentu Ministerstwa Zdrowia.

Polskie porodówki nie w standardach. Brakuje ludzi, sprzętu i... empatii
Polskie porodówki nie w standardach. Brakuje ludzi, sprzętu i... empatii
fot. Robert Pawlik / / FORUM

Według dziennika, z rządowego programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce na lata 2021–2023 wynika, że w Polsce nie ma dziś placówki, która w pełni realizowałaby standardy organizacyjne opieki okołoporodowej.

Konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii i położnictwa, prof. Krzysztof Czajkowski wskazuje, że problem zaczyna się już od złej struktury sieci porodówek w Polsce. Przypomina, że kilka lat temu powstała mapa oddziałów położniczych. Wynikało z niej, że są miejsca z mniej niż 200 porodami rocznie. Efekt jest taki, że w przypadku powikłań, czy niestandardowego porodu, pojawiają się kłopoty, bo personel nie ma odpowiedniego doświadczenia. Takie placówki muszą dokładać do utrzymania odpowiedniej liczby personelu czy wyposażenia, dlatego nie opłaca im się ulepszać standardów, bo po prostu ich na to nie stać.

Pytane przez gazetę szpitale przyznają, że potężnym, nierozwiązanym problemem są braki kadrowe. Za mało jest głównie anestezjologów, ale nie tylko. Problemy lokalowe bywają kolejną przeszkodą trudną do pokonania.

"Dekadę temu powstał dokument opisujący standardy okołoporodowe, zadziwiające jest zatem, że nadal nie są one traktowane jako podstawowe prawo" - mówi prezeska Fundacji "Rodzić po Ludzku" Joanna Pietrusiewicz.

Wakacje na giełdzie

Według niej, "wiele z zapisów wciąż musi być negocjowane przez pacjentki". "Najczęstszym problemem zgłaszanym do nas przez kobiety jest brak empatii podczas rozmów z personelem medycznym. Szwankuje komunikacja. Kobiety są wyśmiewane, traktowane bez szacunku, muszą znosić niewybredne komentarze" - relacjonuje Pietrusiewicz.

W opinii prezeski fundacji, "brak personelu i trudności w tym zakresie nie mogą jednak być przyczyną braku podstawowej empatii". "To, na co wskazują kobiety, pokazuje także, że personel medyczny jest nieprzygotowany i nie zna przepisów, więc nie przestrzega rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej" - podkreśla.

Pietrusiewicz przyznaje, że w ciągu 25 lat, od kiedy zaczęły się rozmowy na ten temat, zaszły także zmiany na plus. "Porody rodzinne stanowią obecnie normę. Nie trzeba za nie płacić. Na większości oddziałów są sale jednoosobowe, więc nie trzeba rodzić +w tłumie+ - zaznacza w "DGP" szefowa Fundacji "Rodzić po Ludzku". (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

rud/ dki/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
samsza
Jak jest rządowe, to nikogo nie obchodzi, że coś jest nie tylko bez sensu, ale wręcz systemowo szkodliwe dla zdrowia klientów.
Rząd łatwo może zamknąć porodówki bez odpowiedniego personelu czy sprzętu.
Za to u prywatnego kontrola za kontrolą.
mararok
Oczywiście lepiej odbudować jakiś zabytkowy pałac i to za pieniądze z kredytu, bo innymi już kraj dawno nie dysponuje... Jeszcze ludowi wciskać kit, o jakimś nowym ładzie i polityce prorodzinnej...

Dziedzictwo kulturowe jest fajne tylko co nam po tym, ono nas nie wyżywi, nie wyleczy, nie rozwiąże problemów które są tu i teraz.
Oczywiście lepiej odbudować jakiś zabytkowy pałac i to za pieniądze z kredytu, bo innymi już kraj dawno nie dysponuje... Jeszcze ludowi wciskać kit, o jakimś nowym ładzie i polityce prorodzinnej...

Dziedzictwo kulturowe jest fajne tylko co nam po tym, ono nas nie wyżywi, nie wyleczy, nie rozwiąże problemów które są tu i teraz...

Ludzie powinni móc określić konkretnie na co idą ich podatki, państwo jest dla obywatela, a nie obywatel dla państwa...

Jeśli nie ma słusznego, racjonalnego powodu, by dać na coś pieniądze to się tego nie robi jeszcze w dodatku nie swoje...

To jak kupić lambo w kredycie a potem i tak nie masz na paliwo i jedzenie, bo raty spłacasz...

Oj tak... pałac będzie ładnie wyglądał i foty będą na insta tylko kto zapłaci za jego utrzymanie potem jak tak mało się rodzi i to jeszcze trzeba mieć fart by trafić w dobre ręce, gdy coś niedobrego by się działo
basterek
Położnice w Polsce traktuje się jak w talibanie, a dzieci jako jedyne w świecie mają tuż po urodzeniu podawane przymusowo dwie szczepany bez wykluczenia przeciwwskazań na rympał powodując to że polskie dzieci są najbardziej chore spośród państw III świata. Wcale nie dziwię się kobietom, że nie chcą przechodzić przez horror polskiej Położnice w Polsce traktuje się jak w talibanie, a dzieci jako jedyne w świecie mają tuż po urodzeniu podawane przymusowo dwie szczepany bez wykluczenia przeciwwskazań na rympał powodując to że polskie dzieci są najbardziej chore spośród państw III świata. Wcale nie dziwię się kobietom, że nie chcą przechodzić przez horror polskiej służby zdrowia" i nie chcą rodzić dzieci. Skala problemu jest ogromna, a w mediach cenzura na ten temat. Prym wiodą lekarki uprawiające festiwla manipulacji i kłamst, żeby tylko liczba preparatów wstrzykniętych dziecku się zgadzała. A jak dziecko zostaje kaleką poszczepanową, to jedyne co można to złożyć ręcę do Boga.
anannke
Rzuć proszę jakieś twarde dane o tych kalekach poszczepiennych.
dzo_bajden
cxyli Tusk ma rację, że to udręka...

Powiązane: Polityka rodzinna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki