Polskie firmy odliczyły od podatku blisko 49 mld zł w ramach ulgi badawczo-rozwojowej w latach 2016-2024. Skala wsparcia dla innowacji rośnie bardzo szybko, to jednocześnie maleje liczba przedsiębiorstw korzystających z preferencji. To może oznaczać, że coraz większa część podatkowych korzyści trafia do największych firm, a udział sektora MŚP słabnie.


Polskie przedsiębiorstwa odliczyły od podatku blisko 49 mld zł w ramach ulgi badawczo-rozwojowej. Skala wykorzystania tego instrumentu rośnie bardzo szybko. Roczna wartość preferencji wzrosła od 2016 r. niemal czterdziestokrotnie. Choć to dobry sygnał dla innowacyjności gospodarki, w danych widać również mniej korzystny trend: coraz większa część wsparcia trafia do największych firm, a udział mniejszych podmiotów zaczyna słabnąć.
Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że od początku 2016 r., czyli od wejścia w życie ulgi B+R, do listopada 2024 r. przedsiębiorcy odliczyli od podatku łącznie 48,84 mld zł kosztów kwalifikowanych związanych z działalnością badawczo-rozwojową. W tej kwocie mieszczą się nie tylko bezpośrednie wydatki na innowacje, lecz także m.in. koszty wynagrodzeń pracowników zaangażowanych w projekty rozwojowe. Dane dotyczące preferencji podatkowej za 2025 rok będą dostępne po zakończeniu rozliczeń PIT i CIT w tym roku.
ReklamaZobacz także
|
Dane nt. odliczenia zmniejszającego podstawę opodatkowania z tytułu kosztów uzyskania przychodów poniesionych na działalność badawczo-rozwojową (tzw. ulga B+R) za lata 2016–2024 |
||||
|---|---|---|---|---|
|
Rok |
Podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) |
Podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) – Liczba podatników |
||
|
Liczba podatników |
Kwota odliczeń w zł |
Liczba podatników |
Kwota odliczeń w zł |
|
|
2016 |
348 |
278 986 450,20 |
322 |
13 391 228,80 |
|
2017 |
795 |
923 942 142,90 |
713 |
86 371 223,30 |
|
2018 |
1 747 |
3 153 991 666,60 |
1 570 |
437 957 805,60 |
|
2019 |
2 073 |
3 563 259 029,90 |
1 898 |
530 558 105,00 |
|
2020 |
2 388 |
4 615 005 268,90 |
2 145 |
652 441 072,30 |
|
2021 |
2 813 |
5 648 899 294,00 |
1 963 |
528 918 843,80 |
|
2022 |
2 981 |
8 725 715 170,60 |
1 461 |
538 303 098,90 |
|
2023 |
2 870 |
10 743 065 970,70 |
1 269 |
492 778 269,70 |
|
2024 |
2 599 |
11 190 027 793,10 |
1 124 |
446 317 996,00 |
|
Źródło: dane Ministerstwa Finansów wg stanu na 18 listopada 2025 roku / InPlus Media |
||||
W tym samym czasie dynamicznie rosła roczna wartość odliczeń. W 2016 r. firmy korzystające z CIT odpisały z tego tytułu 278,9 mln zł, podczas gdy w 2024 r. było to już 11,19 mld zł. Przez kilka lat rosła również liczba przedsiębiorstw korzystających z ulgi z 348 podmiotów w 2016 r. do 2 981 w 2022 r. Później trend się odwrócił. W 2023 r. liczba firm korzystających z preferencji spadła do 2 870, a w 2024 r. do 2 599.
– Dane dotyczące liczby firm oraz łączne wartości odliczeń jasno pokazują, że ulga badawczo-rozwojowa stała się istotnym elementem polskiego systemu podatkowego. Tego typu mechanizmy są jednym z najskuteczniejszych instrumentów pobudzających innowacje w gospodarce, ponieważ zachęcają podmioty do eksperymentowania i obniżają koszt ryzyka technologicznego. Istotną kwestią pozostaje jednak to, czy ulga B+R w faktyczny sposób wspiera małe i średnie przedsiębiorstwa, które stanowią motor rozwoju polskiej gospodarki – mówi Łukasz Radosz, który 10 lat temu współuczestniczył w pracach nad stworzeniem ulgi, a dziś zarządza firmą doradczą Euro Funding Poland, specjalizującą się w rozliczaniu ulg i dotacji.

Do kogo trafia ulga B+R?
To pytanie staje się coraz ważniejsze, bo choć wartość odliczeń dynamicznie rośnie, nie jest jasne, czy z instrumentu w równym stopniu korzystają także małe i średnie przedsiębiorstwa. W praktyce o dostępności ulgi często decyduje nie tylko skala prowadzonych prac, ale również sposób interpretacji przepisów przez administrację skarbową. To właśnie tutaj, zdaniem ekspertów, pojawia się jedna z najważniejszych barier dla mniejszych firm.
– Doświadczenia przedsiębiorców, z którymi współpracujemy, pokazują, że ocena innowacyjności bywa niejednolita. Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów jest to, że kwalifikacja projektów zależy w dużym stopniu od stanu wiedzy i doświadczenia konkretnego organu podatkowego w danym obszarze technologicznym. W efekcie ustawowe rozumienie innowacyjności „w skali zakładu” bywa zastępowane oczekiwaniem na rozwiązania o charakterze przełomowym. Taka interpretacja znacząco zawęża zakres stosowania ulgi i może hamować jej wykorzystanie w MŚP, gdzie innowacje mają najczęściej charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny – podkreśla Łukasz Radosz.
Kolejna dekada to sprawdzian praktyczny
Według eksperta, z perspektywy rozwoju technologicznego wsparcie ulgi B+R dla dużych projektów kapitałochłonnych jest zjawiskiem pozytywnym. Jednak z punktu widzenia równomiernego pobudzania gospodarki korzyści są mniej oczywiste. Jak podkreśla Łukasz Radosz, druga dekada funkcjonowania ulgi B+R będzie więc sprawdzianem nie tyle samej konstrukcji przepisów, ile sposobu jej wykorzystania w praktyce.
– Jeżeli brak jednolitego podejścia interpretacyjnego będzie utrzymywał się w kolejnych latach, instrument może przestać pełnić funkcję powszechnego narzędzia stymulacyjnego, a stać się instrumentem wykorzystywanym głównie przez największe podmioty dysponujące zapleczem prawnym i podatkowym. Stabilność polityki finansowej państwa oraz jasne, jednolite zasady rozliczeń, szczególnie w zakresie rozumienia innowacyjności na poziomie przedsiębiorstwa, mogą przesądzić o tym, czy ulga B+R stanie się trwałym impulsem dla całej gospodarki, czy pozostanie w większym stopniu wsparciem dla wybranych segmentów rynku – prognozuje Łukasz Radosz.




























































